Mecz wieczoru: New York Knicks vs Los Angeles Lakers – NBA Finals 1970 / G7

Dziś niemała gradka dla fanów Los Angeles Lakers oraz New York Knicks, a dokładniej ich finałowe starcie z 1970 roku. Prezentujemy mecz numer siedem, a więc ostatnie spotkanie z tego sezonu, które wyłoniło mistrza. Jednocześnie jest to świetna okazja, żeby przybliżyć Wam legendy NBA z dalszych czasów oraz lepiej zapoznać z jej historią. Zapraszam zatem na taki mały powrót do przeszłości … o 43 lata wstecz… Prawdziwy Old School!!!

lakers-knicks-1970-elite-daily

 

W sezonie 1969-70 New York Knicks prowadeni przez Reda Holzmana wygrali 60 spotkań z 82 rozegranych w sezonie zasadniczym i byli najlepszą ekipą na Wschodzie. Rozstawieni naturalnie z numerem pierwszym w Play off eliminowali kolejno : Baltimore Bulltes (4:3) oraz Milwaukee Bucks (4:1). W swym składzie Knickerbockers posiadali takie gwiazdy jak Willis Reed, Walt Frazier czy też Dave DeBusschere.

Drugim finalistą została drużyna Los Angeles Lakers, która legitymowała się znacznie gorszym bilansem (ledwie 46 wygranych) i do rozgrywek posezonowych awansowała z drugiego miejsca na Zachodzie. Nie przeszkodziło im to jednak kolejno odprawić z kwitkiem Phoenix Suns oraz Atlanty Hawks. Warto także pamiętać, że niezbyt imponujący rezultat z sezonu zasadniczego był efektem kontuzji jakich doznały największe gwiazdy Jeziorowców: Jerry WestElgin Baylor oraz Wilt Chamberlain. „Szczudło” w regular season na parkiecie pojawił się jedynie 12 razy, co najlepiej oddaje sytuację kadrową podopiecznych Joe Mullaneya.

Mimo tych problemów wicemistrzowie NBA z roku poprzedniego już w pełni sił  przystąpili do rywalizacji z niesamowicie silnymi i pewnymi siebie Knickerbockers. Jak zakończyła się ta rywalizacja? Kto lepiej prezentował się na parkiecie? To wszystko zobaczycie w meczu numer siedem Finałów NBA sezonu 1969/70.

[youtube=http://youtu.be/qqWD5lhGBOQ&w=585]

 

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *