Howard z wielkimi ambicjami: „Chcę tylko wygrać mistrzostwo”

W NBA właśnie trwają media days – czyli dni dla mediów, gdzie każda drużyna, co za tym idzie, każdy zawodnik udziela licznych wywiadów i pozuje do sesji zdjęciowych. Nie o tym wydarzeniu chciałem jednak napisać, lecz o celach Dwighta Howarda na nadchodzący sezon, o które został zapytany właśnie przy okazji media day w Houston.

Jak sam zawodnik mówi, nie chce niczego wielkiego:

„Chcę tylko zdobyć mistrzostwo i znów otrzymać nagrodę dla najlepszego obrońcy roku [DPOY].” Mówił Dwight.

Marzenia ściętej głowy, chciałoby się powiedzieć.

Niestety nie wróżę Rockets tytułu w tym roku, mimo, że dokonali licznych wzmocnień. Z drugiej strony mogą na pewno powalczyć o finały konferencji zachodniej, co też będzie trudne, ale jest do osiągnięcia. Udałoby się to nawet rok temu, gdyby tylko nie San Antonio Spurs. Drużyna z Teksasu ma bardzo dobry skład na nadchodzący sezon. Howard i Harden to zdecydowane gwiazdy drużyny jak i całej ligi. Dodajmy do tego rozwijającego się Parsonsa i Jeremy’ego Lina, który wiemy, że potrafi dobrze grać i wyjdzie nam niezły zespół.

Trzeba brać jednak pod uwagę, że aby marzenia Dwighta o tytule się spełniły, musieliby być lepsi od takich drużyn jak: Miami Heat – obecni mistrzowie NBA, stawiam ich jako faworytów w następnym sezonie, vice-mistrzowie ligi San Antonio Spurs, wzmacniająca się i rozwijająca Indiana Pacers z Paulem George’m na czele, Chicago Bulls z powracającym po kontuzji Rose’m, New York Knicks i Brooklyn Nets, OKC Thunder, LA Clippers i ewentualnie Grizzlies. Wychodzi 9 drużyn, które muszą pokonać Rockets aby mieć tytuł mistrzowski. Widzicie to? Ja niestety nie. Nawet wspomniane finały konferencji będą trudne do przejścia, bo aby wejść do wielkiego finału, Houston musiałoby pokonać 4 z wyżej wymienionych zespołów. To chyba jeszcze nie ich czas, choć… where amazing happens.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=wAByy7Azz4s&w=585]

 

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

2 komentarze

  1. gość pisze:

    bardziej niż Clippers, czy Grizzles obawiałbym się GSW

  2. 2utakt pisze:

    Clippers w regularnym sezonie zagraja ladnie ale w pierwszej rundzie PO odpadna. Moze minesota cos ugra w tym roku. Zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *