Zmiana formatu NBA Finals

Od 1985 roku w najlepszej koszykarskiej lidze świata mamy doczynienia z formatem 2-3-2 podczas NBA Finals. To znaczy, że dwa pierwsze i dwa ostatnie mecze rozgrywane są na parkiecie drużyny wyżej notowanej podczas regular season oraz trzy środkowe mecze, rozgrywane są co 2 dni na parkiecie ekipy niżej rozstawionej. Obecnie sternicy ligi, za porozumieniem z Radą Gubernatorów, wnioskują nad powrotem do przeszłości, sprzed 1985 roku i wprowadzeniem formatu 2-2-1-1-1.

Taka decyzja ma zapaść jeszcze przed rozpoczęciem 68. sezonu ligi zawodowej a następne finały z udziałem dwóch najlepszych drużyn Wschodu i Zachodu, miałyby zostać rozegrane w indentycznej formule jaką obserwujemy dziś podczas Finałów Konferencji. Czekamy zatem na oficjalnie potwierdzenie w sprawie zmiany ze strony władz ligi.

Jak się zapatrujecie nad powrotem do starej formuły?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

15 komentarzy

  1. Michał Frankiewicz pisze:

    Moim zdaniem powinno być podobne rozwiązanie jak bodajże w NFL – drużyna z tej Konferencji, która wygra podczas Meczu Gwiazd, ma w finałach „przewagę” parkietu, czyli ma korzystniejszy układ w systemie 2-3-2. To podniosłoby zaangażowanie najlepszych zawodników w czasie All Stars Game, bo każdy z nich liczyłby się z tym, że może dać mu to korzyść w przyszłości.

  2. Krzychair pisze:

    Zawsze powinno byc tak, że przewaga parkietu jest po stronie druzyny z lepszym bilansem po sezonie regularnym, po co mieszać w to All Star Game? Jesli chodzi o zmianę na 2-2-1-1-1 to jest chyba ok – wszystkie serie będą rozgrywane w ten sam sposób i tyle

  3. Cosmo111 pisze:

    Popieram, nie wiem po jaką cholerę kombinowali z Finałami, wcześniejsze serie leciały 2-2-1-1-1 i było bardzo dobrze a tu na siłę chcieli pajacować

    • Barzay pisze:

      było tak bo kiedyś nie było takich możliwości transportowych, teraz są i można zrobić normalny format, format 2-2-1-1-1 jest sprawiedliwszy dla drużyny z przewagą parkietu

  4. Robak pisze:

    Dobry pomysł. Obecnie ten układ jest w zasadzie korzystniejszy dla drużyny z gorszym bilansem. Wystarczy urwać jeden na wyjeździe i już jesteś duużo bliżej mistrza. Patrz Miami w 2012 roku z Thunder…

  5. Macias pisze:

    Uważam, że Michał Frankiewicz ma ciekawą propozycję. Mecz Gwiazd stałby się jeszcze lepszym widowiskiem i moglibyśmy zobaczyć pod czas jednego meczu najlepsze gwiazdy ligi grające na 100%. Dodatkowym plusem była by możliwość sprawdzenia w ten sposób jakości Trenera. Trener wybierany do prowadzenia jednej z Konferencji teoretycznie uważany jest za najlepszego w danym okresie na jednym z wybrzeży więc ciekawe jakby sobie radzili kiedy sami walczyliby o przewagę parkietu dla swojego zespołu w ewentualnym wejściu do finałów. Ogólnie sam system bardziej mi się podoba niż 2-3-2.

  6. melo15 pisze:

    Sorry ale nie obrażając nikogo to pomysł z ASG to kompletna głupota. Dlaczego niby o finale NBA mieli by decydować gracze którzy w nim nie zagrają albo nawet w PO ich nie będzie. Do ASG dostają się maksymalnie 2-3 graczy więc dlaczego np Howard,Irving i Kobe mają decydować gdzie będą grać np Miami z Spurs???

    • Macias pisze:

      to jest minus tego całego pomysłu. Ten pomysł sprawiłby, że pod koniec sezonu nie byłoby walki o jak najlepszy bilans i więcej wolnego dla liderów aby byli bardziej wypoczęci na rozgrywki posezonowe.

    • Adrian89 pisze:

      Właśnie pomysł moim zdaniem bardzo dobry- bo asg w końcu by coś znaczyło. Odgrzewany jest temat co jakiś czas bo ASG coraz mniej się podoba gawiedzi.

      Co do odpuszczania Liderów – to moim zdaniem ciężko żeby coś takiego miało miejsce. Bo jednak walczysz o bilans bardziej kosztem konkurentów w swojej konferencji a nie w finale. Nawet Miami które jest faworytem jednak podejrzewam że nie będzie się specjalnie przejmować bilansem względem zachodu. To w pierwszych rundach zdecydowanie ułatwia – Finały to już zupełnie inna bajka- w Finale mimo wszystko presja jest na tyle duża że wielkiej różnicy nie robi gdzie się gra. Przykład to jak się ekipy „przelamywały” używając nomenklatury tenisowej – w finale.

    • melo15 pisze:

      w zeszłym sezonie już ok 20 meczy przed końcem było wiadomo że nic nie odbierze Heat pierwszego miejsca na wschodzie ale prawie do końca musieli walczyć o przewagę parkietu na finał, gdyby decydowało ASG to kto wie czy już wtedy nie odpuścili by RS.
      Może i miejsce nie ma żadnego znaczenia w końcu wszędzie obręcz jest ta sama ale jestem przekonany że każdy zawodnik woli grać ten ostatni mecz u siebie…

  7. znafffca pisze:

    zmiana z finałami jak najbardziej na plus no ale pomysł z sag bez sensu Po pierwsze jak zaczną poważnie mecz traktować to już nie będzie popisówy i tylu punktów Po drugie nie wszyscy którzy uczestniczą są w drużynie która ma realne szanse na finał a czasam nawet na po więc czemu ryzykować kontuzję no a czasami do finału może dojść drużyna która nikogo nie miała w asg Poprzednie pokolenie bardziej poważnie traktowało te mecze no ale teraz nikt nie chce ryzykować kontuzji Zdecydowanie o przewadze boiska powinna decydować postawa w całym sezonie a nie jeden mecz

  8. krog pisze:

    @ Michał Frankiewicz
    W NFL finały rozgrywa się na wcześniej wytypowanych stadionach, coś jak Liga Mistrzów w piłce kopanej.
    Reszta meczów jest sprawa wewnątrz konferencji. Może w NHL tak jest, ale hokejem nie interesuje się.

    Jeśli NBA zrobiłaby coś tak głupiego, miałbym tylko jedno pytanie – po co są 82 mecze w regular sezon i po co walczyć o najlepszy bilans podczas tych meczów ? Taki Pop mający np. pierwsze miejsce w konferencji pewne, grałby nie -12 mecze rezerwami, ale nawet 6-7 co wiadomo, że wpłynęłoby na pozycjonowanie kilku innych klubów. Pomysł naprawdę delikatnie mówić niemądry.
    ASG to targowisko próżności, mające na celu zdobycie nowych fanów i przypomnienie się na zakurzonych rynkach. Nic więcej. I niech tym pozostanie.

  9. krog pisze:

    oczywiście nie -12, ale 1,2 mecze.
    Ale jak słusznie zauważył melo tacy Heat już w ostatnich 15/20 meczach mogliby wystawić rezerwy, nie tylko całkowicie przewalając Tabelę wschodu, ale dosłownie regulować tą tabele pod własnym kątem, raz wystawiając rezerwy, raz grając s5.

  10. L-Bod pisze:

    Nikt, ale to absolutnie nikt nie wziął jednej rzeczy pod uwagę. Po męczącym sezonie i morderczych play-offach w systemie 2-3-2 w przypadku 7 spotkań obie drużyny mają tylko DWA przeloty, a w systemie 2-2-1-1-1, jest tych przelotów już CZTERY, a to jednak ma znaczenie.

  11. wieliczka pisze:

    Thanks for finally talking about >Zmiana formatu NBA Finals | enbiej.pl
    – Enbiej Akszyn <Liked it!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *