Stiemsma chce być starterem w Pelicans

Monty Williams ma kilka decyzji do podjęcia przed tym sezonem. Przede wszystkim, kto będzie wychodził na parkiet w pierwszej piątce. Pewniakami wydają się pozyskany z Sixers Jrue Holiday, Eric Grodon i nr 1 Draftu 2012 Anthony Davis.

Do pierwszego meczu sezonu będziemy się zastanawiać czy na pozycji nr 3 zobaczymy Tyreke’a Evansa, który trafił do zespołu tego lata z Sacramento Kings, czy też Al-Farouq Aminu. A w zanadrzu jest jeszcze przecież Anthony Morrow.

Osobną kwestią jest jednak, kto wybiegnie obok Davisa? Czy młody zawodnik będzie zaczynał spotkania na pozycji centra, a na czwórce zagra Ryan Anderson? To bardzo prawdopodobne, ale nowy center Pelicans Greg Stiemsma, z którym podpisali kontrakt tego lata ma nadzieję, że to jemu uda się zająć pozycję startującego centra w nowym sezonie. – Mam dużą szansę na to, żeby wychodzić w pierwszej piątce – powiedział podkoszowy. – Będę walczył o to miejsce podczas obozu przygotowawczego.

Stiemsma zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie dać drużynie dużo w ataku, ale po bronionej stronie parkietu może się bardzo przydać.

Wydaje mi się, że ma duże szanse na to, by wychodzić od pierwszych minut, tym bardziej, że w zespole nie ma już Robina Lopeza. Para Davis/Stiemsma występująca od początku może być lepsza, szczególnie po bronionej stronie parkietu. Punkty będzie komu zdobywać. Są przecież jeszcze Holiday i Gordon.

Wiadomo także, że dwójka Davis/Anderson jest lepsza, szczególnie w ataku, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Ryan wychodził na boisko z ławki, tak jak w poprzednim sezonie. Pewnie i tak to on będzie tym, który będzie przebywał na parkiecie w końcowych minutach meczu. Ponadto jeśli trener Williams razem z Andrsonem będzie wprowadzał do gry Evansa to Pelicans mogą być w rozgrywkach 2013/14 naprawdę groźni.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *