Heat mogą (znów) sięgnąć po Beasley’a

Trzykrotni Mistrzowie NBA Miami Heat są mocno zainteresowani pozyskaniem zwolnionego przez Phoenix Suns Michaela Beasley’a. Jak donoszą źródła związane z klubem z Florydy, były drugi numer draftu wybrany właśnie przez Żar w 2008 roku mógłby zastąpić w rotacji trenera Erika Spoelstry, amnestionowanego Mike’a Millera.

Przypomnijmy, że 24-letni dziś Beasley w latach 2008-10 reprezentował barwy Heat, po czym został wymieniony do Wolves, by zwolnić miejsce w klubowej kasie na transfery LeBrona Jamesa i Chrisa Bosha. Heat po drugim sezonie występów skrzydłowego w ich trykocie (średnie 15pkt i 6zb) wymienili gracza do Minnesoty T-Wolves za dwa drugorundowe wybory w drafcie. Przez rok gry w nowym otoczeniu Michael ustanowił najlepsze średnie swojej dotychczasowej kariery w ilości punktów (19.2) czy asyst (2.2) grając średnio 32 minuty. Następnie pojawiły się problemy wychowawcze Beasley’a mówiące o mandatach za przekroczenie prędkości, zatrzymanie przez policję za posiadanie marihuany oraz o ataku na fana, rzucającego obelgi w kierunku gracza podczas streetballa.

W lipcu 2012 ex gracz Heat i Wolves podpisał kontrakt z Phoenix Suns opiewający na 18 mln USD za trzy lata gry w Arizonie. W swoim pierwszym i ostatnim roku gry dla Słońc notował on średnie 10.1 pkt i 3.8zb a większość spotkań zaczynał jako rezerwowy. Niestety na początku sierpnia Beasley znów dał się przyłapać na posiadaniu narkotyków i to stało się głównym powodem zwolnienia go przez klub.

Na koniec, przypomnijmy, że Miami Heat dali tego lata kolejną szansę na powrót do zawodowej koszykówki Gregowi Odenowi. Nasuwa się pytanie, czy w przypadku Beasley’a dojdzie również do ostatniej szaansy dla gracza, oraz czy sam zainteresowany odstawi problemy w kąt i poważnie zabierze się za koszykówkę?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

8 komentarzy

  1. Paweł pisze:

    Ma dopiero 24 lata i już załamanie kariery. Umiejętności ma tylko głowa nie ta.
    W Miami jak tak będzie ładna zbieranina.

  2. qe4 pisze:

    Beasley musi miec mentora, ktory bedzie go trzymal na krotkiej smyczy. Ma swietne warunki oraz talent, po prostu ktos musi z nim mocno popracowac nie tylko nad aspektami jego gry ale rowniez zachowania poza boiskiem.

  3. gratek pisze:

    Pociąg o nazwie będę_kimś_w_tej_lidze już dawno odjechał.
    W sumie czy jest do czegoś potrzebny w Heat? W S5 nie ma miejsca, 6th man już jest, do tego jest czarną dziurą w obronie i niekiedy w ataku. W Heat zdecydowana większość izolacji jest grana na Jamesa i Wade’a, więc Beasley nie będzie mógł grać tego co lubi.
    Dla mnie pasowałby do takich Sixers. Nikt niczego nie będzie od niego oczekiwać, a może uda się urwać kilka porażek więcej ;-)
    Btw. news kilka dni za konkurencja :-)

  4. Woy pisze:

    @Gratek , dziękujemy za te klika dni wyczekiwania i pytanie: kto jest tą konkurencją ?
    czy też piszą tak regularnie o Eurobaskecie?? bo niestety my skupiliśmy uwagę akurat na typowej grze.
    BTW. wg mnie 48 h za CBS Sports/NBA i to tylko zapowiedź transferu, więc żaden HIT.
    Przypominamy, że jesteśmy blogiem a nie serwisem!

  5. sasoo pisze:

    @ Woy spokojnie…My prawdziwi czytelnicy i tak Was kochamy za wszystko co robicie i czego nie robicie tez :)

  6. woy pisze:

    Zawsze wychodzę z założenia @Saso, lepiej późno niż wcale;-) oraz nie można mieć wszystkiego;- pozdro.

  7. Wyrek pisze:

    Ja bym go widział w PLK, tu by sobie kupował dopalacze i problem z policją z głowy. Ale nie wierzę, że sprowadzą w 1 okienku jednocześnie pana wiecznie złamaną nóżkę i pana nie podam bo sam zrobię lepiej. Ale faktycznie w nba pasowałby chyba tylko do sixers lub ogólnie do tankującej drużyny

  8. hades pisze:

    Beasley by był gwiazda jak nie jego głowa zachowuje sie jak dziecko w gimnazjum taki Balotelli tylko w koszykówce talent ma ale głowa nie tego on w NCAA grał świetnie miał lepsze staty od Rose ale widac Rose ma dobrze w głowie nie robi głupot a Beasley to ziółko tu co innego szkoda ja na niego miejscu bym nie zmarnował jego szansy ale nigdy nie bede i takiej kasy pewnie też nie zobacze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *