EB: Podsumowanie drugiego dnia – grupa B

Po dwóch dniach Eurobasketu 2013 w grupie B pozostały dwie ekipy, które nie zaznały jeszcze goryczy porażki – Serbowie i Łotysze. D niespodzianek z pewnością mozna zaliczyć wynik Macedonii, która stawiana była w gronie faworytów do awansu, a jak na razie w obu spotkaniach ulegała przeciwnikowi. Bez zwycięstwa również pozostaje Bośnia i Hercegowina.

Czarnogóra 72:73 Łotwa

Niesamowicie zagrana końcówka meczu dla Łotyszy pozwoliła odnieść zwycięstwo w meczu z Czarnogórą. Na 6 sekund do końca meczu Kristaps Janicenoks z rogu boiska „wyrwał” zwycięstwo dla Łotyszy. W ataku wcześniej trafił trójkę i dał Łotyszom nadzieję na wygraną.

Mecz był tak zaciekły, że drużyna prowadząca się zmieniała aż 18 razy, a remis na tablicy wyników można było zobaczyć piętnastokrotnie.

Wygranej dla Czarnogóry nie dał nawet Tyrese Rice, który zaliczył niesamowitą czwartą kwartą. Amerykanin z Bayernu Monachium w ostatecznej kwarcie zebrał 12 punktów i pomógł się oderwać.

W ostatnich minutach Czarnogórcy przegrywali 54:59, ale dzięki staraniom T. Rice’a zaliczyli serię 13:0 i się oderwali (67:59). Także główny środkowy Łotwy Kaspars Berzins dostał piąte osobiste przewinienie i wyglądało, że statek bałtycki dziś utonie.

Jednak wychowankowie Ainarisa Bagatskisa nie opuścili rąk i w ostatniej minucie po pięciu z kolei punktach Rihardsa Kuksikasa wyszli na prowadzenie (68:67)

 

Czarnogóra: Tyrese Rice 24 (5 asyst.), Blagota Sekulič 13, Sead Sehovič 8.

Łotwa: Kristaps Janičenoks 15, Rolands Freimanis 12 (7 zbiór.), Dairis Bertans 8, Rihards Kuksiks 8.
->BOXSCORE<-

Bośnia i Hercegowina 67:77 Serbia

Serbowie wpisali na swoje konto drugą wygraną. Podopieczni Dusana Ivkovica w drugim meczu grupy B 77:67 (28:16, 17:15, 19:18, 13:18) pokonali Bośnię i Hercegowinę.

Serbowie jeszcze w pierwszej kwarcie wyszli na dwucyfrowe prowadzenie, które później wciąż powiększali. W trzeciej kwarcie Serbowie prowadzili nawet 56:31. Dwoił się i troił Nihad Djedović, który starał się uchronić swój zespół od Blowoutu. Bośniacy tylko w czwartej kwarcie zdążyli nie co zmniejszyć różnicę. Lekko zaczyna pobłyskiwać gwiazda Mirzy Teletovića, który pomimo fatalnej skuteczności z gry(33%) dzięki czterem trafieniom zza łuku zdobył 16 oczek.

Bośnia i Hercegowina: Nihad Djedovič 17 (7 zb., 5 as.), Mirza Teletovič 16, Elmedin Kikanovič 13, Dalibor Persič 10.

Serbia: Stefan Markovič 15, Raško Katič 12, Nemanja Nedovič 11 (6 as.), Nenad Krstič 10.
->BOXSCORE<-

Litwa 75:67 Macedonia

Początek spotkania pokazał, że Litwini dość szybko wyciągnęli wnioski po wczorajszej porażce z Serbią. Podopieczni trenera Kazlauskasa zacieśnili swoją obronę, a w ataku grali o wiele pewniej. Plamę po słabym występie chciał zmazać Jonas Valanciunas, który dziś ogrywał centra rywali z taką łatwością, z jaką sam wczoraj ulegał Krstićowi.

Po dość wyrównanych inauguracyjnych 10 minutach inicjatywę przejęli Litwini. Swoje rzuty trafiali Motiejunas i Maciulis, a różnica punktową wynosiła już 12 punktów. W grę Macedończyków wdarło się mnóstwo chaosu. Podopieczni trenera Pipana nie mogąc poradzić sobie z rozmontowaniem szczelnej obrony rywali oddawali sporo rzutów z nieprzygotowanych pozycji.

Z początkiem 3 kwarty swoje czwarte przewinienie złapał Predrag Samardzinski. Szybko sytuację odczytali Litwińscy rozgrywający, którzy zostawiali mnóstwo miejsca swoim graczom podkoszowym. Wciąż w „pomalowanym” Macedończyków rządził i dzielił Valanciunas.

Niemoc strzelecka reprezentantów Macedonii ani trochę nie zniechęciła ich do oddawania kolejnych rzutów trzypunktowych, ba, próbowali dalej, nawet w kontrze. Wreszcie sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Bo McCalebb, który po kilku wjazdach w swoim, szalonym stylu został okrzyknięty przez komentatora „unguardable”.

Macedończycy gonili, gonili, aż w końcu dogonili. Od stanu 63:50 podopieczni Alesa Pipana zanotowali serial punktowy 12:0, i na niecałe 3 minuty przed końcową syreną obie drużyny dzieliła trzypunktowa różnica.

Kilkadziesiąt sekund później kiedy reprezentacja Macedonii broniła w najprawdopodobniej najważniejszej akcji spotkania swoje piąte przewinienie złapał Gechevski, a decyzję sędziów wymownym gestem skwitował Antić, który ukarany został „dachem”. Litwinom przyznano 4 rzuty osobiste, które przesądziły o wyniku meczu.
->BOXSCORE<-

 

1. Serbia 2 2/0 140/123 4
2. Latvia 2 2/0 159/147 4
3. Lithuania 2 1/1 131/130 3
4. Montenegro 2 1/1 153/153 3
5. F.Y.R. of Macedonia 2 0/2 147/156 2
6. Bosnia and Herzegovina 2 0/2 142/163 2

 

Gabriel Gorbacevski , Łukasz Lech

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *