EB: Podsmuowanie pierwszego dnia – grupa A

EB: Podsmuowanie pierwszego dnia – grupa A

Izrael – Wielka Brytania 71:75 OT (17:22, 13:12, 22:13, 14:19, 5:9)

Już pierwszy dzień w grupie przyniósł dość niespodziewane rozstrzygnięcia. W pierwszym meczu wyżej notowany Izrael musiał uznać wyższość koszykarzy z Wielkiej Brytanii, których do zwycięstwa poprowadził Kyle Johnosn, notując w całym meczu 22 punkty.

Johnson już od początku spotkania imponował formą strzelecką, kiedy to zdobył 10 z pierwszych 11 punktów swojego zespołu, a Brytyjczycy objęli prowadzenie 11-3, grając mądrze po obu stronach parkietu. Po dość słabym początku Izraelczycy zaczęli odrabiać przewagę i na koniec pierwszej połowy przegrywali już tylko 30:34.

Trzecia kwarta należał już zdecydowanie do koszykarzy izraelskich. Większa pewność siebie, zaangażowanie, skuteczna egzekucja własnych zagrywek oraz ograniczenie poczynań rywali sprawiły, że tę część meczu wygrali 22:13 i wydawać by się mogło, że są na dobrej drodze do odniesienia pierwszego zwycięstwa w grupie.

Jeszcze na nieco ponad dwie i pół minuty do końca czwartej kwarty prowadzili 66:58, ale run 8-0 zawodników ze Zjednoczonego Królestwa spowodował, że dalszych losach spotkania musiała zadecydować dogrywka. W niej lepsi okazali się Brytyjczycy, choć rywale prowadzili już 71:67.

Kluczową akcją meczu było wejście pod kosz niezawodnego tego dnia Johnsona, którego punkty pozwoliły wyjść Brytyjczykom na prowadzenie 73:71. Po nich swojego podania nie wykorzystali Izraelczycy, a wynik meczu pojedynku ustalił rzutami wolnymi Andrew Sullivan.

Liderzy zespołów:

Punkty: Afik Nissim 17 – Kyle Johnosn 22

Zbiórki: Lior Eliyahu 14 – Kieron Achara 13

Asysty: Yogev Ohayon 7 – Andrew Sullivan 2

Pzechwyty: Afik Nissim, Omri Casspi 2 – 4 graczy po 1

Bloki: 3 graczy po 1 – Kyle Johnosn 1

 

Belgia – Ukraina 57:58 (12:11, 24:15, 12:14, 9:18)

Jeszcze na początku czwartej kwarty po celnym rzucie Christophe’a Beghina Belgowie prowadzili 10 punktami i wydawało się, że spokojnie dowiozą zwycięstwo do końca. Innego zdania byli jednak Ukraińcy, którzy zanotowali run 15-5 i na niecałe dwie minuty do końca meczu doprowadzili do remisu po 55.

Na dwupunktowe Belgów ponownie wyprowadził Beghin, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Pooh Jeter, ten sam który kilkanaście dni temu poprowadził Ukraińców do zwycięstwa z reprezentacją Polski trafiając rzut równo z końcową syreną.

Jeter na 3 sekundy do końca spotkania wszedł pod kosz, zdobywając punkty lay-upem i został do tego sfaulowany. Ręka na linii rzutów wolnych mu nie zadrżała, wykorzystał rzut osobisty i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 58-57, zapewniając Ukraińcom pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Liderzy zespołów:

Punkty: Christophe Beghin 14 – Ihor Zaytsev 16

Zbiórki: Axel Hervelle 9 – Sergii Gladyr 7

Asysty: Jonathan Tabu 4 –  Olexandr Misula 4

Pzechwyty: 5 graczy po 1 – Maxym Korniyenko 2

Bloki: nikt – Viacheslav Kravtsov 4

 

Francja – Niemcy 74:80 (14:27, 25:16, 17:14, 18:23)

Jeśli jeszcze zwycięstwo Brytyjczyków nad Izraelczykami można uznać za małą niespodziankę, tak wygrana Niemców nad reprezentacją Francji jest już dużym zaskoczeniem. Nasi zachodni sąsiedzi nie potrzebowali do tego ani Dirka Nowiztkiego, ani Chrisa Kamana. Poradzili sobie bez nich, zaskakując Francuzów.

Niemcy tego dnia byli bardzo dobrze dysponowani pod względem strzeleckim. W pierwszej kwarcie wpadało im praktycznie wszystko, a przez pierwsze 9 minut meczu trafiali z 90 proc. skutecznością z gry, a kończąc spotkanie z 59,5 proc. skutecznością, w tym 60 proc. za trzy.

Kluczowe dla przebiegu spotkania były trzy celne trójki z rzędu Niemców w przeciągu ostatnich dwóch minut meczu – dwie Lucca Staiger i jedna Robina Benzinga na 19 sekund do końca meczu. Francuzi przegrywali wtedy 74-78 i pop wziętym czasie próbowali jeszcze walczyć, ale rzut zza łuku Nicolasa Batuma okazał się niecelny i byli zmuszeni faulować, jeśli chcieli jeszcze zostać w meczu. Na linii rzutów wolnych stanął Benzing, wykorzystał dwa osobiste, przewaga wzrosła do sześciu oczek i to było już nie do odrobienia dla reprezentacji Francji. Sensacja stała się faktem.

Liderzy zespołów:

Punkty: Tony Parker 18 – Robin Benzing 19

Zbiórki: Nicolas Batum 5 – Tibor Pleiss 7

Asysty: Boris Diaw, Nicolas Batum 5 – Heiko Schaffartzik 11

Pzechwyty: Michael Gelabale 3 – 3 graczy po 1

Bloki: Boris Diaw, Alexis Ajinca 1 – Tibor Pleiss 1

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *