5-na-5: Off-season w Toronto Raptors

raptors1. Raptors ściągnęli na początku off-season najlepszego managera NBA – Masai Ujiriego. Jak oceniasz ten ruch?

Rafał Kamieński: Krótko i na temat. Genialne posunięcie.

Marek Miłuński: Szczerze mówiąc obojętnie. Ujiri to niewątpliwie profesjonalista, ale zadanie ma bardzo trudne, bo dla wielu zawodników gra w Kanadzie po prostu odpada. Pożyjemy zobaczymy.

Adam Wiśniewski: Ujiri jest jednym z najlepszych w tym co robi. Nie ma żadnych minusów tego posunięcia. Tylko na tym zyskają, a na pewno odczuje się to za jakiś czas. W Nuggets zrobił wiele dobrego, teraz będzie robił to samo w Toronto.

Woy: Zna ten klub od podszewki i z czasów Colangelo. W nim się uczył fachu i scoutingu. Ma spore doświadczenie, a ostatni sukces na pewno dodał mu pewności siebie. Ruch świetny dla Raptors a po oddaniu Bargnaniego może być tylko lepiej.

2. Ujiri zaczął przemiany od transferu A. Bargnaniego oraz poprawy logo czy zmiany strojów. Czy te zmiany Cię zaskoczyły na plus czy na minus?

Rafał Kamieński: Myślę, że wystarczy spojrzeć na to jak ten transfer przyjęli kibice drużyny z Kanady. Bargnani był ogromnym ciężarem tej ekipy i „pamiątką” bo ogromnym niewypale w drafcie w 2006 roku, kiedy to Włoch został wybrany z jedynką (sic!). O całym tym zdarzeniu zapomnieć chciały już obydwie strony, a taka wymiana to tylko i wyłącznie plus.

Marek Miłuński: Nigdy nie byłem fanem Bargnaniego. Pozbycie się takiego balastu oceniam in plus, szczególnie, że Steve Novak przyda się zawsze i w każdej drużynie. Nie wyszło z Camby’m, ale na papierze ten zawodnik mógł bardzo dużo wnieść do zespołu i pomóc w rozwoju Valanciunasa, który dla mnie jest jedyną szansą Raptors na play-offy. Na barwy i stroje nie zwracam nigdy uwagi (poza tym, że pewnie nigdy nie będę fanem Pacers za ich ohydne żółte stroje ;) )

Adam Wiśniewski: Zmiana logo i strojów w niczym nie pomoże jeśli chodzi o grę więc nie ma co się raczej wypowiadać. Na pewno nie było nic zapowiadane, więc byłem lekko zaskoczony. Co do wymiany Bargnaniego myślę, że ten ruch był konieczny. Był on tylk ozbędnym kontraktem nie wnoszącym wiele do zespołu.

Woy: Oddanie Bargnaniego mnie nie zaskoczyło, zaskoczyło mnie natomiast nowe otoczenie Włocha, przyjmujące go pod skrzydła (nowy Steve Novak?). Co do logo i strojów to zmiany tego typu są kojarzone z chwytem marketingowym a skoro Ujri chciał zaznaczyć swoje wejście (mówi się też o zmianie nazwy za rok, dwa) to mu się to udało. Teraz czekamy na wyniki po solidnych korektach w składzie Raps.

3. Transfery Raps to przede wszystkim Tyler Hansbrough oraz D.J. Augustin (obaj z Indiany). Czy one pozwolą wybić się Drapieżcom do play offs?

Rafał Kamieński: Masai Ujiri dokona wielkich rzeczy, wierzę w to bardzo mocno. Takie „wzmocnienia” są tylko potwierdzeniem tego, że Toronto Raptors wciąż są w fazie przebudowy i szukania odpowiedniej drogi, która poprowadzi ich do czołowej ósemki na Wschodzie. Myślę, że w tym sezonie do PlayOffs wciąż zabraknie kilka zwycięstw, ale za rok – czemu nie?

Marek Miłuński: Na słabszym Wschodzie roster Raptors pozwala myśleć o play-off. Po dojściu do składu Gay’a zespół grał lepiej. Po tragicznym początku i bilansie 4-19, kolejne 2/3 sezonu były dodatnie 30-29. Dodanie do składu walczaka Hansbrough może dać dokładnie tego, czego brakowało tej drużynie – ikry (między innymi dlatego przykro mi, że nie ma Marcusa Camby, bo on tej twardości też sporo by wniósł). Poza Amirem Johnsonem ta drużyna to ciepłe kluchy. Potencjalnie mają możliwość walki o play-offy.

Adam Wiśniewski: Może nie od razu do playoffs, ale na pewno choć trochę poprawią statystyki zespołu. Rozgrywki posezonowe to jednak jeszcze nie to. W jeden off-season nie da się zrobić aż tak dobrego zespołu szczególnie, że wschód jest teraz coraz lepszy i będzie bardzo zacięta walka o 8 najlepszych miejsc.

Woy: Myślę, że samo posiadanie od początku sezonu w składzie Rudy Gay’a to już wielki plus dla Toronto. Ponadto znaleziono obrońcę, chcącego się odbudować i mogącego walczyć z Kylem Lowrym o pierwszą piatkę (D.J. Augustin). Jeśli dodamy, że nastawionego na atak i łapiącego kontuzje Włocha zastąpił solidniejszy i bardziej efektywny – włączający się do gry w obronie – z moim przekonaniu Hansbrough/Psycho-T to znaczy, że management nie spał i na serio zamierza włączyć się do gry o play offs.

4. Przed nami być albo nie być dla Dwayne’a Casey; jak uważasz uratuje posadę dobrym wynikiem?

Rafał Kamieński: Dwane Casey to solidny coach, który całkiem nieźle radził sobie w zeszłym sezonie. Wciąż jednak nie wiemy jak ten szkoleniowiec poradziłby sobie z lepszą drużyną. Dlatego uważam, że na „być albo nie być” jeszcze możemy trochę poczekać. Nie jestem zwolennikiem zmieniania trenerów jak rękawiczek, z tego nigdy nie wynika nic dobrego.

Marek Miłuński: Życzę mu tego. Kadrowo ten zespół jest podobnej wartości co Celtics, Hawks, Pistons, Wizards i Cavaliers. W przypadku zdrowego Bynuma Cavs mają miejsce w play-off raczej pewne. Natomiast Raptors mogą wylądować na 7-8 miejsce, ale równie dobrze mogą zakończyć sezon na 11 miejscu w Konferencji. Osobiście nie wierzę w Raptors i typuje bardzo podobną liczbę zwycięstw do tej z poprzedniego sezonu. W związku z tym Casey raczej zostanie zwolniony.

Adam Wiśniewski: Wiadomo – jak są wyniki, nie ma co obawiać się o posadę (nie powie tak jednak Vinny Del Negro, ale to wyjątek). Jeśli Toronto wykaże wolę walki i będzie walczyło do ostatniego meczu o playoffs, to nawet jeśli się tam nie znajdą, myślę, że trener utrzyma pracę. Gorzej, jeśli drużyna zakończy sezon podobnie jak w poprzednim sezonie.

Woy: Postawię na to, że Casey już musi wywalczyć o play offs, od początku do końca sezonu. Zna ten zespół już bardzo dobrze, dobrano mu kolejne elementy pozwalające na poprawę wyników, wielu graczy jak DeRozan, Ross i Valanciunas ograli się w zeszłym roku – także czas na lepsze wyniki.

5. Co muszą poprawić Raps by naprawdę liczyć na walkę w play offs?

Rafał Kamieński: Przede wszystkim czasu na rozwój Jonasa Valanciunasa, który zapowiada się na świetnego zawodnika. Jeżeli wielki talent Litwinów wypali, a Generalny Menadżer sprowadzi kilku dobrych zawodników i przede wszystkim wzmocni ławkę tak jak to zrobił w Denver Nuggets to Toronto Raptors powinni w swoim czasie w końcu wrócić do PlayOffs.

Marek Miłuński: Lepiej grać w końcówkach… (joke). Problem jest w tym, że nawet jak patrzymy na statystyki Raptors widać, że ten zespół jest przeciętnie słaby we wszystkim. Największą bolączką są straty, faule i powolna gra. Powinni zdecydowanie lepiej zorganizować grę w ataku, no i poprawić obronę w czym pewnie pomoże Psycho-T... czyli znowu wychodzi, że muszą poprawić wszystko po trochu. Problem jest w tym, że obecne salary cap jest już mocno nadwyrężony. Przez najbliższe dwa sezony, do końca olbrzymiego kontraktu Gay’a (zapewne skorzysta z player option), ten zespół zwyczajnie już nie będzie mocniejszy.

Adam Wiśniewski: Na pewno Raptors muszą poprawić ławkę rezerwowych. Bez tego nie mają nawet co myśleć o Playoffs. Wydaje mi się też, że przydałby im się porządny lider. Taki, który zawsze będzie w stanie rzucić wygrywające mecz punkty, lub wybronić ostatnią akcję. Kogoś takiego potrzebują w Toronto, ale jestem pewny, że jak nie teraz, to za rok Ujiri odrobi pracę domową i drużyna będzie odnosić sukcesy.

Woy: Płynność w ataku i zbilansowanie w ofensywie. Trener Casey jest od lat nastawiony na defensywę także o nią bym się nie martwił. Raptors muszą stać się mocniejsi w ataku i częściej, szerzej grozić w ataku rywalom. Liczę na efektowne i zabójcze kontry, bowiem Gay, DeRozan i Ross mogą znakomicie podkręcać tempo akcji.

4 komentarze

  1. pichu pisze:

    co do punktu 2… uwazam ze to wyjdzie z biegiem czasu toronto na dobre
    ad.3 …NIE
    ad.4 .Skład …gay to nie jest gościu wokoł ktorego mozna budować mistrzowską drużyne …zaprzeczysz ?…tan na V z europy tez …zaprzeczysz ?

  2. siarak pisze:

    Po kolei :)
    pkt. 1: zdecydowanie bardzo dobry ruch, w Denver robił świetną robotę.
    pkt. 2: zgadzam się z Wami, Bargniani to ciężar, szkoda tylko że przeszedł do mojej ulubionej ekipy.
    ps. Panie Marku, żółte stroje Pacers nie są takie złę :)
    pkt. 3: Podoba mi się zwłaszcza transfer Hansbrougha, uważam że ten gość dostawał zdecydowanie zbyt mało minut, a jak już dostawał to prezentował się na prawdę dobrze. Poza tym, Hansbrough to zawsze twarda walka, i dużo pozytywnej energii, jak ograniczy faule to ma dużą szansę na zawitanie w pierwszej piątce ekipy Raptors.
    pkt. 4: Dla mnie to jest nijaki trener, w sytuacji gdzie do wzięcia jest Lionel Hollins, nie wahałbym się ze zamianą trenera nawet przez moment.
    pkt. 5: Wydaje mi się, że na realną walkę o play offy, czy sprawienie tam jakiejś niespodzianki mają zbyt słaby roster. Za mało siły pod koszem, a za duży tłok na pozycji 2-3. Valanciunas, to fakt duży talent, ale czeka go jeszcze dużo pracy, przydałby się jakiś doświadczony weteran, żeby miał się od kogo uczyć, szkoda Cambiego. Mnie jeszcze zastanawia sytuacja Rossa, w sytuacji gdzie DeRozan i Gay gają w meczach +30 minut, nie zostaje ich za wiele dla niego, a jest jeszcze przecież Fields który ma sporo do udowodnienia, Telfair, Richardson i Pietrus. Ciekawe czy nie lepiej by było transferować DeRozana za jakiegoś solidnego podkoszowego, i postawić na rozwój Rossa, bo ja osobiście nie wierzę w talent DeMara, i uważam że jest na tą chwilę w Raports zbędny, a to jest jeden z niewielu graczy w rosterze za którego można coś ciekawego dostać.

  3. melo15 pisze:

    Problem w tym że do Kanady nie przyjedzie nikt lepszy niż Gay, chyba że przez draft. A myśle że Raptors znajdą się na najgorszym miejscu czyli 9-11 i ani PO ani wysokiego numeru

  4. M pisze:

    Sądząc po „inteligentnych” zagraniach drużyny w przeciągu trzech ostatnich sezonów na sam koniec rozgrywek (czytaj: wszystkie słabe zespoły tankowały po jak najwyższe draftowe picki, a Toronto miało wtedy plus 5 czy 7 zwycięstw pod rząd) obawiam się o dobre miejsce w loterii (chyba, że w końcu pomyślą). Ściągnięcie w drafcie Wigginsa, który jest kanadyjczykiem i chce grać dla Kanady wydatnie wzmocniło by zespół, który mógłby handlować wtedy Derozane czy Gayem i uzyskać za nich dobrego gracza na 4, względnie jedynkę. Co będzie- zobaczymy.
    P.S.: w zeszłym sezonie jeszcze rozumiem dobrą grę pod koniec, bo i tak by nie uratowali picku, który powędrował do Houston, ale w pozostałych latach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *