EUROBASKET: Grupa D – Szwecja

Po 10 latach gry w dywizji B, znowu będziemy mogli zobaczyć reprezentację Szwecji na Eurobaskecie. Dwa lata temu awans kadrze wywalczył praktycznie w pojedynkę Jonas Jerebko. W tym roku także skrzydłowy Pistons ma być największą gwiazdą drużyny. Zespół wzmocnił jednak inny gracz NBA – Jeffery Taylor, zawodnik Charlotte Bobcats. Razem mogą stworzyć ciekawy duet, ale konia z rzędem temu kto postawi pieniądze na awans z grupy Szwedów. Przed Skandynawami trudne zadanie, ale jak wiadomo koszykówka lubi rządzić się swoimi prawami.

LIDERZY

Jonas Jerebko – Zawodnik Detroit Pistons jest najbardziej rozpoznawalną postacią w zespole Szwecji. Jerebko ma być liderem kadry i pomóc temu zespołowi wnieść się na wyższy poziom. Dwa lata temu znacznie przyczynił się do awansu swojej reprezentacji do dywizji A, kończąc turniej ze średnimi na poziomie 25 punktów i 12 zbiórek. W tym roku ma być podobnie i gra w ataku ma być podporządkowana pod bardzo wszechstronnego zawodnika Pistons. Jerebko do zespołu dołączył dopiero 2 tygodnie przed Mistrzostwami Europy.

Jeffery Taylor – Drugi przedstawiciel Skandynawii za oceanem. Taylor to zawodnik Charlotte Bobcats i nowa nadzieja w kadrze. Dla niego będzie to debiut w seniorskiej reprezentacji, bo wcześniej błyszczał tylko w rozgrywkach młodzieżowych zarówno w kategorii u18 jak i u20. Taylor to typowy łowca punktów, ale wydaje się, że zbyt często forsujący własne akcje.

Ludvig Hakansson – Może jeszcze nie lider, ale na pewno gracz na którym opierać się ma kadra Szwecji przez najbliższe lata. Hakanson ma 17 lat i będzie najmłodszym uczestnikiem Eurobasketu. Na co dzień wsytępuje w rezerwach Barcelony i w sparingach udowodnił, że na Słowenię nie jedzie jako maskotka drużyny, tylko gracz, który już teraz może dać drużynie nową jakość.

JAK GRA SZWECJA ?

Szwedzi nie preferują gry dystansowej i znacznie lepiej czują się pod basketem. Teraz tę zasadę nieco łamie Jeffery Taylor, który lubi mówiąc kolokwialnie „odpalić sobie trójkę”, ale i on często szuka gry w stylu low-post. Spowodowane jest to głównie tym, że w zespole nie ma zbyt wielu specjalistów od rzutów zza łuku.

Podopieczni trenera Bradleya Scotta Deana, który dobrze zna się z Dirkiem Bauermanem, szukają gry 1 na 1, bliżej kosza. W ataku drużyna ze Skandynawii stara się dużo mijać, tym samym zmuszać rywali do podwajania. Najbardziej w takiej grze lubują się Jerebko i Taylor, którzy wykorzystując swoją mobilność często i kończą akcje bardzo efektownie.

Dopóki gra 1 na 1 przynosi efekty to wszystko wygląda dobrze, jednak prawie w każdym meczu Szwedów przychodzi moment w którym brakuje gry zespołowej. Opieranie ofensywy na indywidualnych umiejętnościach to ryzykowna taktyka, ale Szwedzi mają także chwile, w których potrafią znaleźć się wzajemnie na obwodzie czy obsłużyć wysokich zawodników. Takich akcji jest po prostu troszeczkę za mało. Często przyczyną jest Jeffery Taylor, który niejednokrotnie bierze piłkę w swoje ręce i zaczyna grać indywidualnie.

KLUCZ DO SUKCESU

Dobra postawa reszty zespołu. Dwaj zawodnicy to za mało, aby zawojować Europę. Każdy kto wejdzie na parkiet musi dać nową jakość drużynie. Duet Jerebko – Taylor to bardzo mocny atut w zespole trenera Deana, ale poza tym w kadrze nie ma tak naprawdę żadnego wartościowego gracza. Szwedzi muszą sprawić, aby ich atutem stała się zespołowość i zawodnicy, którzy uzupełniają skład, wykorzystywali swoje szanse.

Opanowanie Taylora. Młody „Ryś” uwielbia mieć piłkę w rękach i tylko wtedy jest efektywny. Zabiera tym samym grę reszcie zespołu, ale trzeba przyznać, że grać nie bardzo jest komu. Jeśli Taylor zagra na przyzwoitej skuteczności to nikt nie powinien narzekać na to, że w większość akcji stara się rozstrzygnąć w pojedynkę.

Agresywna obrona. W zespołach, które nie mają zbyt wiele opcji w ofensywie kluczem jest mocna i agresywna obrona. Tylko poprzez skuteczną defensywę będą w stanie wygrać jakiekolwiek spotkanie. Szwedzi nie są pod tym względem świetni, ale przyznać im trzeba, że nie najgorzej radzą sobie na bronionej desce, gdzie nie pozwalają rywalom się zdominować.

NAJSŁABSZE OGNIWO

Jednowymiarowość. Rywalom nie będzie trudno rozszyfrować jak gra zespół ze Szwecji. Szczególnie ci trudniejsi przeciwnicy zrobią wszystko aby odcinać od podań Jerebko i pozwolić grać Taylorowi. Nawet Finlandia jeśli będzie mocno i agresywnie broniła(czyli tak jak lubi) i nie będzie przegrywać sytuacji 1 na 1 to sprawi, że atak drużyny ze Skandynawii po prostu stanie. Oprócz Jerebki, reszcie graczy z drużyny brakuje kreatywności i po prostu umiejętności.

Brak doświadczenia. Szwedzy wracają po 10 latach na Eurobasket i to głównie za sprawą skrzydłowego Pistons. Jerebko wywalczył Szwecji awans, ale o poprowadzenie reprezentacji do chociażby najmniejszego sukcesu będzie niezmiernie trudno.

Tak jak w ekipach Finlandii czy Włoch, Szwedzi będą mieli problemy pod koszem. Mierzący 207 cm, Brice Massamba, który posturą przypomina większego DeJuana Blaira lub, jak kto woli, mini wersję Sofo, nie posiada umiejętności zbliżonych do żadnego z nich. Massamba jest silny, ale mało zwrotny i efektywny. Drugim centrem jest 33 letni Joakim Kjellbom, który mierzy co prawda aż 214 cm, ale także nie należy do wirtuozów koszykówki. Niestety w grupie D liczy się siła podkoszowa i o ile Jerebko może będzie w stanie ograniczyć poczynania niektórych silnych skrzydłowych, to wsparcie pod koszem ma marne.

SKŁAD :

PG : Hakansson, T. Massamba

SG : Grant, Rush

SF : Taylor, V. Gaddefors, A. Gaddefors

PF : Jerebko, Pita

C : Kjellbom, B. Massamba

WYNIKI SPARINGÓW :

Litwa – Szwecja   97-69

Litwa – Szwecja   95-64

Wielka Brytania – Szwecja    68-85

Ukraina – Szwecja  86-74

Polska – Szwecja   73-57

Szwedzi zagrają jeszcze z Niemcami i na tym zakończą serię sparingów przed Eurobasketem.

GDZIE ZAJDĄ SZWEDZI ?

Ciężko stawiać Szwecję w roli kandydata do awansu. Jeśli ktoś ma w grupie D sprawić niespodziankę, to na pewno bliżej tego czynu są Włosi, a moim zdaniem także Finowie. Dlaczego ? Ponieważ Szwecja jest bardzo przewidywalna i odcięcie od gry Jonasa Jerebko sprawi, że atak Szwedów stanie w miejscu. Finowie mają duet Salin-Koponen, który w obronie poradzi sobie z szalejącym Taylorem. Uważam, żę powrót Szwedów do elity, po 10 latach tułania się w dywizji B, nie będzie należał do historii ze szczęśliwym zakończeniem.

Miejsce w grupie : 6 i brak awansu

Zapraszam do dyskusji – Twitter

zp8497586rq

Krzysiek Czyż

Wierny fan Ersana Ilyasovy. Wychowany na Euro Stepie D-Wade’a i akcjach Paula Pierce’a. Kiedyś zaproszę na grilla Z-Bo. W dzień zamienia się w psychofana Premier League.

6 komentarzy

  1. Mietek Wiercipięta napisał(a):

    To będzie jakiś cykl, w którym opiszesz każdą drużynę przed eurobasketem?

    • Krzysiek Czyż napisał(a):

      Tak ;) Opiszemy wszystkie zespoły, ze wszystkich 4 grup przed startem Mistrzostw, a podczas ich trwania też sporo będzie newsów, relacji i podsumowań.

    • Mietek Wiercipięta napisał(a):

      Elegancko:)

  2. dobry85 napisał(a):

    Mimo iż mała liczba komentarzy to grono czytelników zapewne szerokie, bo … fajnie się czyta :)

  3. WiCiU napisał(a):

    Świetny pomysł z tym artem ;) Ktoś kto nie poza NBA nie ma pojęcia o europejskiej koszykówce może sobie przyswoić wiele informacji przed zbliżającym sie eurobasketem. :)

  4. bartol86 napisał(a):

    ja sie ciesze z tych wpisow o eurobaskecie tymbardziej ze w NBA za wiele sie nie dzieje wiec dobre i to ;) ktos wie gdzie bedzie mozna na necie obejrzec mecze eurobaksetu ? jestem w anglii i niestety nie moge ogladac meczy na ipla ani w polsagt sport

Odpowiedz na „dobry85Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *