Nash wciąż nie jest gotowy na emeryturę

640px-Lakers_logoRozgrywający Los Angeles Lakers, Steve Nash, mimo 40 lat na karku wciąż nie wie kiedy przejdzie na zasłużoną emeryturę. – I naprawdę nie chcę o tym myśleć – mówi w licznych wywiadach.

– Chcę skoncentrować się na tym sezonie i to ma być dla nas wielki sezon. O przyszłość będę się martwił w przyszłym roku. Istnieje szansa, że będę grał dalej, ale nie zamykam żadnej opcji. Naprawdę ciężko przewidzieć co się wydarzy przez najbliższy rok. Chcę po prostu skupić się na teraźniejszości i martwić się przyszłością dopiero kiedy nadejdzie – powiedział Nash.

W lutym przyszłego roku Nash skończy 40 lat, ale wciąż na parkiecie jest jednym z najważniejszych ogniw swojej drużyny. Na pewno w tym sezonie będzie chciał pokazać, wraz z całą ekipą Lakers, że nadal ta ekipa potrafi walczyć z najlepszymi.

– Wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie jestem jeszcze gotów w 100 procentach, ale jest już blisko – odpowiedział Nash na pytanie odnośnie swojego zdrowia. – W ciągu najbliższych dwóch miesięcy na pewno będę w pełni sił, ale zakładam że stanie się to szybciej, w przeciągu 2-3 najbliższych tygodni, a to da mi jeszcze miesiąc czasu do rozpoczęcia obozu przygotowawczego – dodał kanadyjski rozgrywający.

Damian Suchan

Od dziecka chciał być jak Allen Iverson, ale zabrakło mu mentora w typie Larry'ego Browna. Od Iversona różni go jednak zamiłowanie do rozdawania asyst. Wychodzi z założenia, że efektowna asysta jest lepsza od każdej ilości punktów. Wielki fan Philadelphi 76ers i koszykówki totalnej w wykonaniu Miami Heat. Czasem coś napisze i ma nadzieję, że ktoś to przeczyta.

3 komentarze

  1. Fido Fado pisze:

    Pamiętam jak przychodził do Phoenix w drugiej połowie lat 90 i wtedy Suns mieli w składzie już rozgrywających nowo pozyskanego J.Kidda i uznaną markę K.Johnsona, którzy ustawiani byli często nawet obok siebie. Nash był młodziutki ale raczej mało szans dostawał w takim towarzystwie. Nikt chyba nie przewidywał, że stanie się jednym z najbardziej widowiskowo podających i efektywnych rozgrywających w historii, a przy tym świetnym strzelcem z najróżniejszych pozycji. Doskonały ofensywnie zawodnik choć słaby obrońca. mam nadzieję, że Suns zastrzegą jego numer, bo zasługuje na to.

  2. Krzychair pisze:

    fakt, jego kariera sie rozwinela dosyć niespodziewanie. Najgorzej, że nigdy super dobrze nie bronił, a teraz koło 40tki to już na pewno będzie kłopot.

  3. Jeziorowiec pisze:

    Może Nash nie jest „genialnym” obrońcą, ale nie można zapomnieć, że to jeden z najmądrzejszych koszykarzy biegających po parkietach NBA. Daje radę, chociaż w pojedynku z młodymi wilkami jak John Wall wygląda to naprawdę słabo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *