Derrick Rose ciągle najlepszym zawodnikiem?

Derrick Rose jest aktualnie w Europie by promować adidasa. Jasne jest, że ciągle udziela wywiady, ostatni  był dla stacji CNN, na zasadzie szybkich pytań i odpowiedzi. Zgadnijcie jak odpowiedział D-Rose na pytanie dziennikarza: „Kto jest obecnie najlepszym zawodnikiem w lidze?”.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=GBNYKYSSlgs&w=585]

Co prawda Rose nadal jest bardzo dobry, ale najlepszym zawodnikiem na pewno nie jest. Był nim może jak zdobywał MVP w sezonie 2010/11, ale teraz nie wiem czy kwalifikowałby się nawet do top 10.

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

31 komentarzy

  1. Michał pisze:

    Derrick Rose wyjechał z Europy 15 lipca. Aktualnie przebywa w Chicago.

  2. spajder pisze:

    nigdy nie byl najlepszym zawodnikiem ligi, a jego nagroda MVP byla starsznie naciagana ;) ale w sumie nikt nie zasluzyl bardziej od niego wtedy chyba.

    • bargnani7 pisze:

      załadam, że zacząłeś oglądać NBA od 2011-2012…

    • spajder pisze:

      @bargnani7 niee, ogladam NBA od 1996 roku, ale w koncu ty wiesz lepiej ;)

    • Macias pisze:

      „a jego nagroda MVP była strasznie naciągana ;) ale w sumie nikt nie zasłużył bardziej od niego wtedy chyba.” sam sobie przeczysz kolego :) a i poprawiłem błędy w pisowni ;) chłopak ma wiele do udowodnienia dlatego liczę, że zdrowie mu dopisze w końcu. Na chwilę obecną ciężko stwierdzić jak dobry jest D-Rose ale na pewno nie mówiłby tak gdyby nie miał pewności, że wróci w formie.

    • spajder pisze:

      nie zrozumieliscie mnie – chodzilo mi o to, ze jego sezon nie byl na miare MVP, ale nie bylo lepszych kandydatów.
      a i jakie bledy w pisowni? na prawde chce ci sie bawic czlowieku w takie poprawianie moich zdan, zeby byly tam polskie znaki? rozumiem gdybym robil jakies bledy ortograficzne, ale ja nie pisze tylko polskich znakow, bo nie mieszkam w Polsce ;)

  3. spajder pisze:

    chociaz… imo bardzo zaslugiwal jeszcze Howard i zdaje mi sie, ze on byl lepszym kandydatem na MVP

  4. ZuySukinkot pisze:

    25pkt, 7.7 as, 4.1 zb, 1stl – Rose nie zasługiwał na MVP? No rzeczywiście k*rwa…

    Lubię gościa, chociaż nie najbardziej ze wszystkich zawodników obecnej nba… co nie zmienia faktu, że jest kotem i jeżeli będzie grał jak wtedy (albo nawet sezon później 21/8/3) to nawet CP3 będzie za nim i to nie podlega wątpliwości.

    Dla mnie dzisiaj top 10 zawodników wygląda tak:

    1.LBJ
    2.KD
    3.MELO
    4.KOBE
    5.HARDEN
    6.CP3
    7.WESTBROOK
    8.HOWARD
    9.WADE
    10.S.CURRY

    W przyszłym sezonie ROSE zapewne wbije się gdzieś w miejsca od 1 do 7.

    • Radek pisze:

      W czym Melo lepszy niz Bryant ? pffff

    • ZuySukinkot pisze:

      We wszystkim….

      A nie, głównie w tym, że Kobe będzie miał miliard lat w 2016?

    • MacQ pisze:

      Eee…co ma to do rzeczy, że Bryant w 2016r będzie miał milion lat jak wg. ciebie to lista na dzisiaj? Melo, chociaż go lubię(została sympatia po tym jak grał dla Nuggets) to oddaje milion niepotrzebnych rzutów i znowu nie potrafił doprowadzić drużyny chociaż do finału konferencji. Nawet P.George> Melo :)

    • Macias pisze:

      ZuySukinkot@ masz rację liczy się wiek i on właśnie działa na korzyść Bryanta bo jakoś ciężko mi wyobrazić sobie LBJ czy Melo w wieku 35 lat ;] dobrze jak będą walić po 15pkt, zbierać po 4piłki i asystować 3/4 razy ;)

    • Radek pisze:

      We wszystkim ? Czyli w niczym, pierdzielisz chłopie…

      Ostatni sezon:

      Melo 28,7 ppg, 6.4 rpg, 3,1 apg, 44,9 FG% LAT 29

      Bryant 27,3 ppg, 5,6 rpg, 6.0 apg, 46,3 FG% LAT 35

      Bez jaj…

  5. Elwood pisze:

    Szczerze mówiąc to bardziej drażni mnie te trwające już od roku spuszczanie się nad powrotem Rose’a niż cały Dwightmare. Czekają na niego jakby miał przyjść zbawiciel i zbawić Chicago. Jasne. Przecież to nie Jordan, ale niektórym chyba tak się wydaje niestety.

    • ZuySukinkot pisze:

      To coś więcej niż Jordan… to będzie 7 pierścieni… najmłodszy MVP itp. sam zobaczysz.

      To będzie człowiek, dzięki któremu Adidas rozjebie Nike!

      Teraz to śmieszne, ale za 15 lat tak będzie wyglądał świat.

    • LaPointe pisze:

      @Elwood Pokaż mi cholera jasna zawodnika z rosteru Bulls, który zrobił dla Chicago tyle co Rose (od czasu odejścia Jordana).
      Od draftu w 2008 roku Chicago znowu zaczyna być siłą na Wschodzie. Bulls to w tej chwili drużyna Rose’a.
      Ten gość już zbawił Chicago wprowadzając ich do Playoff’ów i walcząc z Celtics w I rundzie doprowadzając do 7 meczy.

    • Elwood pisze:

      No dobra. Kibicom Chicago nawet się nie dziwię. I przyznam że D.Rose to zdecydowanie najciekawszy gracz w trykocie Bulls od czasów Jordana. Ale zastanawia mnie ten nieustanny hype wokół jego powrotu. I szczerze mówiąc ja będąc kibicem Bulls wkurzyłbym się mocno sytuacją z końca zeszłego sezonu gdy wiem że najlepszy zawodnik mojej drużyny jest już fizycznie zdolny do gry, ale nie czuje się mentalnie gotowy. To za co on bierze te gruby miliony z kontraktu? Bo chyba nie tylko za to żeby utrzymywać ciało w formie. To jest profesjonalista. Dostaje kasę więc ma zap… a nie jakieś rozterki przeżywać. No i obecne dywagacje o tym, że jego powrót przyćmi wręczenie pierścieni dla Heat w pierwszym meczu nowego sezonu. Do tego właśnie doprowadziła ta medialna szopka wokół powrotu Rose’a. Bo to nie on zasłużył na największe zainteresowanie tego dnia, ale obecni mistrzowie bo wywalczyli sobie ten przywilej na parkiecie a nie na kozetce u psychologa zastanawiając się czy to już dobry moment aby wrócić.

    • melo15 pisze:

      Jego kolana są o wile cenniejsze niż te 17 mln które dostał za sezonz zarówno dla niego jak i dla klubu.gdyby to był przeciętniak to by mu kazano wracać jak tylko wyzdrowiał ale on ma potencjał aby właśnie zrobić dla Bulls to co zrobił Jordan. Do tego taka kontuzja zawsze zostawia ślad i to kolano już zawsze będzie bardziej narażone na urazy.Osobną kwestią jest psychika i ani klub,reklamodawcy czy kibice nie chcieli by widzieć Rose’a rzucającego po kilka punktów na mecz.

    • LaPointe pisze:

      @Elwood
      Mówię to jako kibic Bulls. Rose zrobił bardzo dobrze nie wracając do gry w tym sezonie.
      Co z tego, że lekarze dali mu zielone światło? Popatrz na takich graczy jak Shumpert.
      Zobacz co się stało z takimi graczami jak Hardaway, Hill, McGrady, Arenas.
      Profesjonaliści, zapie…. i co z tego wyszło?
      Rose wiedział, że jeżeli wróci do NBA w trakcie playoffs to jego kariera może się skrócić o wiele lat. Wolę nie oglądać Rose’a przez jeden sezon, jak nie oglądać go wcale.
      Ten gość ma 24 lata i całą karierę przed sobą.
      „Hype” w okół jego powrotu jest spory, bo ludzie chcą zobaczyć jak MVP z 2010 – 2011 będzie grał po tak poważnej kontuzji kolana.
      Ja osobiście, będąc na miejscu Rose’a, nie byłbym w stanie wrócić do takich numerków jakie on wykręcał.
      Jeżeli nie miałeś takiej kontuzji, jak zerwanie ACL to nie powinieneś mówić co powinien ktoś zrobić.
      Ja przeżyłem tą kontuzję i nie wróciłem już nigdy do takiego samego grania jak kiedyś.
      Ograniczam się do rzucania z dystansu.
      Człowiek boi się. Jeżeli przeżyłeś rekonstrukcję, rehabilitację, przeszczep się przyjął to człowiek boi się, że to wszystko może znowu się spieprzyć i będzie musiał przeżywać wszystko od nowa.
      Rozumiem Rose’a, bo ja przeżyłem taką samą kontuzję jak on. Nie mam do niego żadnego „ale” za to, że nie grał w tym sezonie.

    • Elwood pisze:

      Ale może ustalmy pewne fakty. Jeśli pamięć mnie nie myli to już na wiosnę Rose był fizycznie gotowy do powrotu. Lekarze dali mu zielone światło, a trener wolną rękę. Na tym etapie nie było już mowy o ryzyku związanym z przedwczesnym powrotem. Gdyby tak było to i ja mówiłbym „poczekaj”. Nie będę wchodził w szczegóły dotyczące samej kontuzji bo się na tym nie znam, ale skoro lekarze opiekujący się zawodnikiem mówią że może wracać to dla mnie znaczy że może. Skoro i tak jest mała szansa że po takim urazie wróci kiedykolwiek do pełnej dyspozycji to dodatkowe kilka m-cy zwłoki nie robią różnicy, a mogą nawet pogłębić lęk przed powrotem. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że tak działa ludzka psychika.

    • benolinho pisze:

      a po co miał wracać? w PO (czy nawet w sezonie zasadniczym jak mówisz od marca) z nim w składzie zupełnie mentalnie nie przygotowanym ugrali by więcej? jedynie co mógł sobie nieco formę pod szlifować tylko po co xd? dla mnie byłoby nie na miejscu gdyby i ten sezon sobie odpuścił ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że wróci i dobrze może jak tutaj ktoś pisał na początku pewnie bez rewelacji będzie grać ale kto wie co będzie jak już się ogra… a co do samego wywiadu fakt obecnie śmiesznie to brzmi że uważa się za najlepszego ale cholernie podoba mi się jego pewność oraz jego odpowiedź na samym końcu ma mentalność zwycięscy i zrobi co może żeby tylko Chicago miało 7dme mistrzostwo

  6. shw pisze:

    Rose to jeden z najbardziej przereklamowanych zawodników w lidze obecnie. W najlepszym sezonie (jednym tylko) był gdzieś w granicach 5-7 najlepszych, ale jak ktoś wierzy, że jest najlepszy to ma poczucie humoru mocne.

    • gratek pisze:

      Dokładnie. A mówienie, jak ktoś wyżej, że to „nie podlega wątpliwości”, że jest lepszy od Paula też zabawne.

  7. Lopez1910 pisze:

    Moze nie jest najlepszy w tej chwili ale Chicago bez niego gralo dobry sezon a co dopiero z nim w skladzie. Jestem fanem Bulls i jestem przekonany ze Miami bedzie mialo piekielnie trudna przeprawe z Bykami w przyszlym sezonie bo juz w tym sie mocno napocili…Bulls maja teraz gracza ktory na boisku moze zrobic wszystko na dodatek wzmocnili lawke Dunlevym,jest coraz lepszy Buttler(ktory w moim odczuciu niedlugo bedzie nastepna gwiazda ligi),do tego Deng,Boozer i Noah. A po Summer League widze ze i Snell sie swietnie zapowiada. Licze jeszcze ze znajda dobra alternatywe dla Rose`a i mysle ze na wschodzie jedyna przeszkoda beda Heat. A o D.Rose sie nie martwcie :) Jeszcze pokaze na co go stac…Wcale sie nie zdziwie a wrecz bede szczesliwy jak w najblizszym sezonie Bulls beda mieli final ligi…Zaraz mnie zjada hejterzy ale to jest tylko moje zdanie :)

    • santi pisze:

      Piąteczka dla Ciebie bo dobrze gadasz. Chicago stać na mistrza w tym sezonie. Poza tym nie wierze, ze Miami w nastepnym sezonie będą mieli mistrza. Butler za sezon moze dwa będzie Allstarem

    • Macias pisze:

      co do tego All stara z Butlerem to bym kolego troszkę przyhamował, niech jeszcze pogra z 5 sezonów i pokaże swoją wartość :) Odnośnie samej wypowiedzi to faktycznie Bulls stać na wiele ze zdrowym D-Rose ale właśnie musi być zdrowy :/ zobaczymy co sezon przyniesie :) na pewno ekipa, która pokona w PO Heat zyska sporo jedno sezonowych fanów jak Rose :P

    • santi pisze:

      nie rozumiem po co mam czekac 5 sezonow? to dopiero po 7 latach gry w lidze mozna byc All starem? bo z tego co wiem to licza sie skillsy, a Butler w tych PO pokazal, ze jest twardym zawodnikiem i chyba wszyscy juz sie przekonali o tym, ze trzeba na niego uwazac. jest mega dobrym obronca a w ataku tez idzie mu coraz lepiej.

    • Qcin pisze:

      @Santi z tym Butlerem to tak trochę ostrożniej, bo ostatnio zauważyłem, że fani Chicago mają wielką potrzebę odczuwania wyjątkowości swojego klubu #Sarmaci. Butler to póki solidny grajek, ale uważać go za allstara za rok, dwa , na podstawie 12 spotkań PO- to trochę ryzykowny pogląd- zwłaszcza, że cyferki nie były wcale jordanowskie- 13,3pp, 5,2r, 2,7a,1,3s, na 43% skuteczności w niemal 41 minut- to taki gorszy Harrison Barnes- a nie spotkałem się jeszcze z opiniami, że on zagra w ASG w przeciągu 5 lat nawet;)

      Co do Rose’a to czekamy, czekamy- ale wydaje mi się, że będą wielkie oczekiwania i jeszcze większe rozczarowanie, a Rose wiele stracił przez te 18 miesięcy #penetracja .No ale nie ma co bawić się w jasnowidza- już niedługo wszystko będzie wiadomo, czy Dariusz Róża nadal będzie gorący na tyle by nie sparzyć się przy kontakcie z Żarem? No i czy oby na pewno wcześniej uporają się z Indianą bądź Brooklynem, który po przejściu fuzji z Celtami wyglądają mocniej niż Lakersi przed tym- najbardziej zbilansowany zespół w całej lidze obecnie- Kirilenko jako 6man #yepaćbiedę.

      Fajny się sezon zapowiada, baaaaardzo fajny- połowa zespołów będzie walczyć o PO, a druga połowa o Wigginsa- Filadelfia ma trenera widmo- (z zaufanego źródła wiem, że trenuje ją Harry Potter w pelerynie niewidce /Hermiona chciałaby zostać cheerleaderką/). Ciekawe jak w tym wszystkim wypadnie Chicago ze swoją Różą- Brooklyn,Miami, Indiana TAK CZY SIAK, wydają mi się na tę chwilę silniejsi- ale gdyby okazało się, że Róża przetrwała ten huragan, to będą ciekawe serie na Wschodzie.

    • benolinho pisze:

      jestem fanem NBA i jako tako żadnej z drużyn nie kibicuje choć bardzo lubię Bulls to pogląd, że mogą wygrać mistrzostwo w tym sezonie uważam za mocno kontrowersyjny (nie to że nie życzę im/Wam tego majstra) ale spójrzmy prawdzie w oczy jak ktoś zaznaczył Brooklym ma bardzo równy skład (tylko osoba Kidda na ławce trenerskiej mnie nie przekonuje…co by było gdyby Jax ich objął ale to tylko gdybanie), Indiana ze zdrowym Grangerm na ławce(?) i George’m ciągle się rozwijającym do tego Roy, Hill, West etc, Miami z najlepszym zawodnikiem ligi w osobie LBJ do tego ciągle super Wade (pomijam tutaj PO) i Bosh (którego fanem nie jestem) a także aspirujący na dobrego PG Mario i mocna ławka (o ile jeszcze wzmocnią pozycję centra) dalej masz Wizards ze zdrowym Wall’em i Nene mogą solidnie namieszać, nie zapominajmy jeszcze o Cavs z Irvingiem i Drew (kwestie zdrowotne przemilczę) także mimo powrotu Rosa Bulls wcale łatwej przeprawy mieć nie będą a nawet jak wygrają swoją konferencję jakimś fartem to szczerze mówiąc w finale też kolorowo nie będzie OKC/SAS/HOU/MEM/GSW także marzenia o mistrzostwie w tym sezonie radze odłożyć między bajki tym bardziej że wymieniony przez Ciebie Boozer daleki jest od uważania go za kluczowego gracza, Buttler jak ktoś przypomniał to słabsza wersja Barnes’a, przypomnę też że SL nie może służyć porównaniu bo poziom jest niski (żeby nie powiedzieć bardzo) do tego straciliście Nate który bądź co bądź dawał sporo energii i efektywnych minut… ale zobaczymy co się wydarzy

  8. Paweł pisze:

    Ale rozgorzała dyskusja. Dlatego wtrącę swoje 5 groszy. Rose to dobry zawodnik ale czy najlepszy w NBA, nie ma mowy. Jest po ciężkiej kontuzji, po której wielu graczy nie wracało już do normalnej dyspozycji ale życzę Rosowi jak najlepiej niech wróci do wysokiej formy. Niech na pakiecie pokaże co jest wart.
    Nadchodzący sezon zweryfikuje wszystkie szumne zapowiedzi. Al pamiętajcie, że żaden nawet najlepszy zawodni sam mistrzostwa nie zdobędzie. Jordan miał Pipena, Kukoca, Rodmana. Teraz w Chicago jest super paka. Jeśli wszyscy będą zdrowi na każdej pozycji mają dobry zawodników i najbardziej wyrównany skład w całym NBA.

  9. FayVT pisze:

    Rose to taki pseudo rozgrywający – takie skrzyżowanie Iversona i Bryanta, przy czym momentami można odnieść wrażenie że Carlos Boozer to by musiał robić pajacyki pod koszem żeby mu podano… bez jaj – nigdy nie był najlepszy i nigdy nie będzie; bo nawet na swojej własnej pozycji to był może tak 5-7… Aktualnie to lepszymi pg są – kolejność czysto umowna – 1.CP3 2.Rubio 3.Rondo 4.Parker 5.Nasha a potem następuje pustka którą wypełniają głównie jacyś fake-pg…
    Zaś żeby określić jego hmm wpływ na team – to świetnie widać to było w tym sezonie gdy go nie było i Bulls grali tak samo jak wcześniej z nim. Ba nawet przegrali tak samo z Heat… czy więc jego powrót cokolwiek zmieni? Nie sądzę – chyba że przez ten rok nauczył się w końcu rozgrywać (bo podawanie z desperacji to trudno nazwać rozgrywaniem) i bronić (team defence Bulls go ratuje – podniecanie się tym jego rekordem kariery, 1 przechwyt na mecz… sorry ale CP3, Rubio i Rondo by go zabili śmiechem, bo tyle to oni mieli pewnie w przedszkolu), rzucać też przesadnie dobrze nie umie – im dalej od kosza tym gorzej.
    I pewnie dlatego nie wrócił… widział co się stało z Howardem bez formy, a z nim było by chyba i gorzej – Howard potrafi jednak bronić – a co potrafi Rose? Szybko biegać i wysoko skakać… resztę robi reszta drużyny…
    Powinni to MVP dać całej drużynie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *