Davis chce wrócić do NBA w przyszłym sezonie

baron_davis_nytBaron Davis. Pamiętacie go jeszcze? Najsłynniejsza broda w NBA nim rozbłysła gwiazda Jamesa Hardena. Grał m.in. w Charlotte Hornets, którzy wracają (!), tym drugim zespole z Los Angeles, a ostatnio w New York Knicks. Teraz po ponad roku przerwy 34-letni weteran chce powrócić do NBA.

Davis po raz ostatni wybiegł na boisko 6 maja ubiegłego roku podczas czwartego meczu pierwszej rundy play off z Miami Heat. Doznał wtedy dosyć poważnej kontuzji kolana i mówiło się, że może to być już koniec kariery rozgrywającego. Baron nie ma jednak zamiaru kończyć swojej przygody z zawodową koszykówką w ten sposób.

Davis pojawił się ostatnio podczas Summer League w Las Vegas i udzielił krótkiego wywiadu Alanowi Hahnowi z MSG Network. 34-latek zdradził, że ciągle kontynuuje proces rehabilitacji swojego kolana i chciałby pojawić się jeszcze na parkietach NBA w kolejnym sezonie. – Wkrótce zamierzam zacząć pracować nad swoją formą, aby we wrześniu lub październiku być gotowym pokazać swój talent i zaprezentować swoje możliwości zainteresowanym zespołom – powiedział Davis.

Fajnie byłoby zobaczyć jeszcze Davisa na boisku, a jeśli ten będzie w 100 proc. zdrowy i w dobrej kondycji fizycznej, ja sam zapowiada, to jakaś drużyna może zaryzykować i zaproponować mu minimalny kontrakt dla weterana. Wiele na pewno nie stracą, a rozgrywający mógłby zapewnić te kilka, kilkanaście efektywnych minut, a do tego wnieść nieco doświadczenia w szeregi zespołu. W swoim ostatnim sezonie przed kontuzją zdobywał średnio 6,1 punktów i rozdawał 4,7 asyst w średnio 20,5 minuty na parkiecie.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

2 komentarze

  1. santi pisze:

    Mam nadzieje, ze wroci. Super byliby znów go zobaczyć na parkiecie. Swoja droga niezly wynik jeżeli chodzi o asysty w ostatnim sezonie wow

    • Dominik pisze:

      8,2 PER 36. Owszem, całkiem nieźle. Więcej niż średnia z całej kariery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *