Wrzuta dnia #2: Koszulka Howarda zaprezentowana

dh1

dh

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

18 komentarzy

  1. Adik pisze:

    Frajer….

    • Gartner pisze:

      Frajer bo olał Lakers? hahaha Teraz chociaż będzie grał tam gdzie chce. Do tego będzie wykręcał mega staty.

    • adik pisze:

      Nie lubie Lakers, wiec mam to gdzies. Po prostu nie lubie zawodnikow ktorzy lataja z klubu do klubu bo sie obrazil. Jak jestes kozak to zbuduj wokol siebie druzyne, zachowuj sie jak przywodca a nie jak pizda ktora strzelila focha. Nikt nie pamieta na przestrzeni lat zawodnika ktory lata od klubu do klubu.

  2. yo pisze:

    howard i mega staty…raczej nić z tego ten gość jest tak ograniczony i ociężały w ataku że awaria. Do tego psychika niedowartościowanego dwulatka, no ale pożyjemy zobaczymy jak daleko Koń zaciągnie Rockets

  3. Radek pisze:

    Taaaa będzie wykręcal mega staty, jego najlepszy sezon to 23/14 i wątpię aby to powtórzył przy Hardenie…

  4. Arkon pisze:

    Ciekawe kto będzie mu asystował??? Chyba nie Lin…

  5. Jack pisze:

    Będzie grał tam gdzie chce i potencjalnie walczył o najwyższą stawkę, a nie skazywał się na przeciętność LAL :)))))))))))))))))

    • Woy pisze:

      zaznaczę kilka ciekawych faktów:

      1/ Jest po operacji kręgosłupa (poważniejsza mniej lub bardziej zawsze zostawia jakiś ślad po sobie; Howard może już nigdy nie być graczem pokroju dominatora)
      2/ Rockets od dawien dawna nie byli zaliczani do faworytów i część graczy jak Howard i Harden będą musieli sobie poradzić z presją wyniku. Po takich inwestycjach żarty i lajtowe granie się skończyły
      3/ Bardzo słaba pozycja rozgrywającego, gdzie dziś już wyżej stawiamy akcje Blake’a Beverly’ego (mocniej znanego w Europie) a Howard w Orlando dysponował lepszym PG i w L.A. również. Ważne, musi mieć gracza dogrywającego mu piłki czy to z pozycji numer 1 czy 3 (jak swego czasu robił to Turkoglu). Z powodzeniem Rakiety mogłby ściągnąć najlepszego combo Realu Madryt – Sergio Llulla (mają do niego prawa) i mógłby zająć miejsce i Lina i Beverly’ego.
      4/ Słaba pozycja numer cztery (Motiejunas, Smith)- większość teamów Zachodu – zwłaszcza czołowych – mają topowych graczy NBA na tych pozycjach ; Ibaka, Griffin, Lee, Randolph, Farried i może jeszcze Love.
      5/ Mało wartościowi zmiennicy w porównaniu z Clippers, Nuggets (zaraz podpiszą Nate’a Robinsona?), ciągle Warriors, ciągle Spurs. Można rzec, że ławka Rakiet na razie jest biedna (Asik-Lin-Jones-Garcia-Casspi-Williams-Smith)
      6/ gra w mocniejszej konferencji i więcej potencjalnych chętnych do walki o finał – Spurs, Thunder, Clippers, Golden State, Grizzlies, Denver też mają mocne składy->większa część perspektywiczne.
      7/ Osoba trenera – Rockets w przeszłości miewali dużo lepszych coachów począwszy od Rudy’ego Tomjanovicha, przez Jeffa Van Gundy’ego (miał Francisa i Yao) na Ricku Adelmanie kończąc. Kto wie czy za rok – góra dwa nie czeka ich zmiana szkoleniowca?
      8/ Słabości Rakiet – ogromna liczba strat oraz defensywa do poprawy (potrzeba zadaniowców do brudnej roboty)

      Rockets czeka sporo pracy i wiele warunków do spełnienia. Czekamy;-)

  6. gratek pisze:

    Ludzie ogarnijcie się. Wybrał najlepszą opcję dla siebie i dla swojej rodziny, więc trzeba to uszanować. Nic LAL nie obiecywał. I nie robił przy tym dramy, jak to miało jeszcze miejsce w Orlando.

  7. Gregory pisze:

    Rockets będą grali szybko z Parsonsem nawet na czwórce. Wszyscy czterej będą ostrzeliwać z dystansu czyli taktyka „do środka i na zewnątrz” jak za Olajuwona. Howard może się tu odnaleźć bo w Lakers wyraźnie mu piłek nie podawali.

    • Woy pisze:

      eh, chyba jesteś w błedzie. Gasol mu dogrywał 4-5 piłek na mecz, to samo miał od Bryanta, gdzie Kobe czasami na siłę szukał podania do Dwighta. Blake czy Nash też nie byli ślepi szukając centra. Taktyka Lakers była błędna i tu był bardziej problem, przy DH12, bowiem L.A. mieli słaby obwód nie rozciągający strefy rywala. Wydaje się ,że dziś po transferze Younga, przy Meeksie i zdrowym Nashu byliby w stanie zagwarantować więcej miejsca w środku dla Dwighta poprzez liczbę strzelców dystansowych.

  8. lenin pisze:

    pożyjemy zobaczymy jak to będzie

  9. Paweł pisze:

    Będzie dobrze niesamowicie perpektywizne Rakiety w najbliższych latach będą stanowiły o sile Zachodu co mnie ogromnie cieszy. A lament pseudo fanow Lakers tylko cieszy… oni wiedzą że P-O będą w LA tylko u Clippersów.

    • darren pisze:

      buahahahah no to się dopiero okaże o czym będą stanowiły
      a tak na marginesie to są kibice LA, którzy się cieszą, że Howard odszedł, jedynie z czego się nie cieszą to że odszedł za free, a trzeba było tego konia wymienić na kilku dobrych grajków. Moim zdaniem ten koleś powoli będzie zjeżdżał, jeszcze ze 3,4 sezony pogra na dobrym poziomie ale to nie jest zwycięzca, to looser – więc Houston nie ma się z czego cieszyć raczej.

  10. Henryk pisze:

    Prawda jest taka ze mistrzowskiej druzyny nie tworzy sie ot tak (np po sprowadzeniu Howarda). Podstawy w Houston sa I jak w tym roku beda w polfinale zach. to bedzie to przyzwoity wynik. Tylko Boston w ostatnich latach zdobyl tak tytul I to tez nie bez problemow. W przyszlym sezonie rakiety dodadza pg I lawke I przy zgranym trzonie bedzie mozna powoli myslec o finale. Co do decyzji DH12 to uwazam ze byla na owa chwile najlepsza z mozliwych. Wyzywanie go od dzieciaka czy patalacha ktory nie potrafi grac jest nie na miejscu. To w dalszym ciagu najlepszy center ligi I top 10 zawodnikow.

    • sam1 pisze:

      top10 za ostatni sezon?
      mój wyglądałby tak:

      LeBron James
      Kevin Durant
      Chris Paul
      Carmelo Anthony
      Tony Parker
      Tim Duncan
      Paul George
      James Harden
      Kobe Bryant
      Stephen Curry
      Dwayne Wade

  11. Triple eX pisze:

    Jestem fanem HOU od lat (’94) i bardzo mi nie w smak ta nagła nagonka na Rakiety… Nie przepadam wcale za Howardem i osobiście uważam, że mogli lepiej zainwestować kasę, stawiając na Smith’a, Iggiego itd. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że zakontraktowanie DH to pewnego rodzaju zwycięstwo Morey’a. I właśnie dlatego aż miło popatrzeć jak fani LAL biją pianę a żal i dupy ściska

    • sam1 pisze:

      Smith i Iggy razem wzięci więcej mogliby dać.
      Beverly-Harden-Iguodala-Smith-Asik lepsza 5 niż z Howardem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *