Bynum dostał propozycję kontraktu od Cavs

NBA: Sacramento Kings at Philadelphia 76ersGdyby przyszło wam wymienić piątkę najlepszych centrów w lidze, nie biorąc pod uwagę kontuzji, kogo byście wymienili? Howard, Gasol, Noah, Hibbert wydają się na tą chwilę najpewniejszymi wyborami. Tym piątym byłby Andrew Bynum. Powiedziałbym, że załapałby się nawet do Top3. Gdyby tylko nie te kolana…

Bynum to jeden z najbardziej intrygujących wolnych agentów tego lata. Fakt, nie grał cały ubiegły sezon po transferze do Philadelphii 76ers, ale jeszcze dwa lata temu wykręcał cyfry na poziomie 18,7 punktów i 11,8 zbiórek oraz zagrał w All Star Game. Do tego jego gra w post up wśród środkowych była wtedy najlepsza w lidze. Nawet powszechnie uważany za nr 1 na pozycji centra w NBA Dwight Howard nie potrafił grać tak dobrze tyłem do kosza jak Bynum.

Kolejną rzeczą jest to, że gdyby Andrew nie przesiedział na ławce całego poprzedniego sezonu to już 1 lipca byłby jednym z najbardziej rozchwytywanych wolnych agentów i ktoś zaproponowałby mu maksymalny kontrakt. Dziwić to szczególnie nie powinno. Zdrowy jest jednym z najlepszych na swojej pozycji i zawodnikiem kalibru All Star. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Chroniczne jednak problemy z kolanami i to, że opuścił całe, poprzednie rozgrywki spowodowały jednak, że kluby dopiero teraz zaczęły się nim interesować. Kiedy już prawie wszyscy najlepsi zdecydowali gdzie chcą grać, zespoły skierowały swoją uwagę na niego.

Ten zespół, który podpisze kontrakt z Bynumem wiele ryzykuje, ale też wiele może zyskać. Andrew mówił także, że jest w stanie przekazać dokumentację leczenia swoich kolan, ale nie będzie brał udziału w work outach, na których będzie można zobaczyć jego możliwości. Dlatego drużyny zainteresowane pozyskaniem środkowego starają się zmniejszyć ryzyko zatrudnienia do minimum i tak właśnie postąpili Cleveland Cavaliers, którzy złożyli właśnie mu właśnie propozycję kontraktu.

Umowa miałaby zostać podpisana na dwa lata, podczas których konto Bynuma powiększyłoby się o 24 mln dolarów, z tym że drugi rok jest opcją klubu. Ponadto jeśli center weźmie udział w całym obozie przygotowawczym, a także zagra określoną liczbę spotkań w sezonie wartość umowy wzrośnie.

Dla Cavs to dobra opcja, tym bardziej, że drugi rok jest opcją klubu. Pozwoli im to zrezygnować z Bynuma, jeśli pozyskanie go okaże się niewypałem, a z kolei jeśli ten się odrodzi będą mogli go zostawić na następny sezon nie ryzykując, że np. środkowy po solidnie przepracowanym roku odejdzie do innego klubu, który zaproponuje mu większe pieniądze.

Andrew i jego agent nie podjęli jeszcze decyzji, czy przyjąć ofertę Cavs. Podobno skłaniają się ku temu, by podpisać jednoroczną umowę, by udowodnić swoją wartość i latem 2014 roku poszukać nowego, lukratywnego kontraktu, czyli prawdopodobnie maksimum.

Wkrótce sytuacja z Bynumem powinna się wyjaśnić, a w tym momencie środkowy udał się do Atlanty, żeby zobaczyć co mogą mu zaoferować Hawks, którzy również widzieliby środkowego w swoim zespole. Andrew zainteresowani są jeszcze Dallas Mavericks.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

11 komentarzy

  1. Dominik pisze:

    Połasi się na więcej $. Nie pogra przez rok w drużynie, która i tak by się nie dostała do playoffów, a potem znowu połasi się na więcej $. Nie pogra przez rok w drużynie, która i tak by się nie dostała do playoffów, a potem

    Bo obejrzeniu przedstawienia objazdowego cyrku „Andrew Kręgle Bynum”, który gościł ostatnio w Philadelphii oraz ze względu na moje przywiązanie do tego klubu, zostaję oficjalnie hejterem tego typa. Będę go hejtować.

  2. Gregory pisze:

    Bynum zdrowy to absolutnie top3 centrów w lidze. Chyba zapomnieliście już co potrafi tyłem do kosza i w grze na tablicach. Jego gra i manewry jakie wykonywał bezpośrednio nawiązywały do ery wielkich centrów lat 90, kiedy to mieliśmy okazję oglądać mistrzowską grę w postup 4-5 najlepszych obrotowych. Oczywiście Bynum nie miał/ma tak świetnego rzutu z półdystansu jak Olayuwon czy Ewing, ale jednak potrafił znacznie lepiej i celniej rzucać z tych 3-5m niż taki Howard, który mimo, że uczy się cały czas rzutu, to jednak wygląda na to, że nigdy tego sobie nie przyswoi na jakimś minimalnym poziomie. Bynum to najlepszy ofensywny center w lidze a defensywnie przecież niewiele ustępuję najlepszemu jak się sądzi, Howardowi. Mam nadzieję, że to jeszcze potwierdzi i przypomni wszystkim, bo liga bez takich gracz jest uboższa i coraz bardziej przypomina grę streetball, gdzie biega się coraz więcej, szybciej i gra się tylko przodem..

    • Fireclo pisze:

      Ofensywnie prawda, jest obecnie najlepszy, ma największy repertuar zagrań ofensywnych w lidze na C..

      Ale żeby pisac, że defensywnie, tylko trochę słabszy od Howarda? Bez jaj, dzieli ich przepaść, Bynum to ospały kloc, który zanim wróci do obrony, na zegarze wybija już 24 sekundy, ale dla jego drużyny. O obronie picków nie ma pojęcia, jedynie 1vs1 pod samą obręczą może wybroni kilka akcji skacząc tylko do góry…

      W ataku Bynum > Howard , w obronie Howard >> Bynum, całokształt Howard>Bynum…

  3. MKA pisze:

    najlepszy C w ataku to jest al jefferson i nikt nie jest blisko, bynum jest po prostu duzy i silny i bardzo mu to ulatwia gre w ataku, chociaz nie mozna zaprzeczyc ze jest niezly w post, ma wmiare ogarniete obie rece, ale technicznie wg mnie nie jest w top 5 najlepszych w ataku centrow

  4. Lanfaust pisze:

    dla mnie Chandler jest lepszy niż Bynum

  5. M pisze:

    A Jefferson, a Cousins? Nawet Pekovic mógłby opcjonalnie wchodzić w rachubę. Poza tym jest teraz kilku młodych graczy, którzy już wkrótce powinni przejąć pałeczkę od „starszych braci” jak chociażby Sanders czy Vucevic.

    • gratek pisze:

      Sanders póki co fizycznie jest imho całkiem przeciętny, a jedyne co pokazuje w ofensywie to dunki.

  6. Macias pisze:

    Nie ma co się spinać kto jest lepszy. Bynum ma świetne warunki i trafił od początku do dobrego zespołu gdzie zajęli się nim odpowiedni ludzie. Gdyby zdrowie mu dopisało i byłby bardziej dojrzały to z całym szacunkiem do Howarda itp ale dominowałby w tej lidze obecnie na pozycji Centra. Jefferson jest dobry ofensywnie ale siłę przebicia jaką ma Bynum pod koszem to może mu pozazdrościć każdy. Patrząc na niego widzę Shaq’a nigdyś kiedy dominował pod koszami rywali mimo, że brakowało mu rzutu z dalszej odległości czy arsenału zagrań Olajuwona czy Ewinga. Co do obrony to dużo zależy od niego gdyby chciał to by szybciej wracał a tak ma w tyłku wszystko bo chciał być przed Bryantem i Gasolem numerem 1 w ekipie Lakers. Możliwości wielkie ale rozum na poziomie McGee..

  7. Cosmo111 pisze:

    Ciekawa oferta, która w przypadku zdrowego Andrzeja powinna dać pewne PO Kawalerzystom (zwłaszcza, że sporo drużyn już nastawia się na tankowanie). Mimo wszystko spodziewam się, że Bynum ją odrzuci, zdrówko niepewne, jemu się pewno marzy kontrakt jak Biedrinsa, czyli dłuugi i drogi, tak żeby w przypadku kolejnej wpadki na kręgielni mógł brać kasę za opierdalanie się. Rozleniwił się jak cholera i tyle..

  8. ZuySukinkot pisze:

    1. Howard
    2. Oden
    3. Ming

    Ps.
    Nie patrzymy na kontuzje „right”?

  9. Doteno pisze:

    A dla mnie zdrowy Bynum jest najlepszym centrem w lidze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *