Calderon trafi do Mavs

200px-Dallas_Mavericks_logo.svgNie powiódł się plan A, czyli pozyskanie Dwighta Howarda, który wybrał grę w Houston Rockets, więc Mark Cuban przechodzi do planu B, a pierwszym krokiem w tym planie jest podpisanie kontraktu z Hiszpanem Jose Calderonem.

Dallas już drugi rok z rzędu muszą obejść się smakiem i po raz drugi największa gwiazda na rynku wolnych agentów odrzuca możliwość grania w ich zespole. Rok temu Deron Williams wybrał Brooklyn Nets przed Mavs, w tym roku Dwight Howard zdecydował się na Houston Rockets.

W poprzednim roku, jak i w tym Mark Cuban musi zatem szukać innych rozwiązań i jak podał Marc Stein z ESPN Mavs podpiszą czteroletnią umowę z Jose Calderonem, na mocy której Hiszpan zarobi 29 mln dolarów.

W Dallas musieli pozyskać rozgrywającego po tym jak w ubiegłym sezonie na pozycji startera wychodził 37-letni Mike James, a Darren Collison nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Poza tym Mavericks nie przedstawili mu kwalifikowanej oferty i czyniąc go niezastrzeżonym wolnym agentem dali wyraźnie do zrozumienia, że nie chcą wiązać się z nim na dłużej.

Calderon ubiegły sezon rozpoczął w barwach Toronto Raptors, ale w styczniu wziął udział w trójstronnej wymianie i trafił do Detroit Pistons, którzy również byli zainteresowani podpisaniem z nim nowego kontraktu. Hiszpan jednak odrzucił ich zainteresowanie. Podobnie jak Sacramento Kings.

W poprzednich rozgrywkach Calderon wystąpił w 73 spotkaniach, z czego 58 zaczął jako starter i w tym czasie notował średnio 11,3 punktów na 49,1 proc. skuteczności, w tym 46,1 proc. za trzy, 7,1 asyst i 2,4 zbiórki w 29,6 minut jakie spędzał na parkiecie. Z początkiem sezonu był jednak zmiennikiem w Raptors Kyle’a Lowry’ego, jednak kiedy ten odniósł kontuzję zastąpił go na stałe w pierwszej piątce.

Dla Mavs to dobry ruch. I pomimo tego, że jego obrona pozostawia wiele do życzenia, jego gra w ataku niweluje w pewnym stopniu braki w defensywie.  Hiszpan dysponuje świetnym przeglądem pola i dobrze odnajduje partnerów na wolnych pozycjach.

Mavs potrzebują jednak kolejnych wzmocnień, jeśli w przyszłym sezonie chcą wrócić do play off. Pozyskanie Hiszpana rozwiązuje co prawda problem rozgrywającego, jednak w Dallas dalej mają dziurę na pozycji rzucającego obrońcy i centra, po tym jak kontrakty skończyły się O.J. Mayo i Chrisowi Kamanowi.

Ten pierwszy dogadał się już z Bucks i nie wróci w kolejnym sezonie do zespołu z Teksasu, drugiego raczej też nie zobaczymy w koszulce Mavs. Na rynku zostało jeszcze kilku ciekawych wolnych agentów i w ciągu najbliższych dni powinno się wyjaśnić, kto jeszcze dołączy do Dirka Nowitzkiego. Howarda pozyskać się nie udało, może Cuban zaryzykuje z Andrew Bynumem?

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

4 komentarze

  1. bargnani7 pisze:

    Jeden z najlepszych kreatorów na świecie. Dirk powinien być zadowolony.

  2. Woy pisze:

    DIRK naciskał by Cuban go zatrudnił, czekamy na next moves

  3. twkarol pisze:

    Cuban drugi rok z rzędu stosuje plan B. Przestaje powoli wierzyć w jego umiejętności managerskie. Co do Calderona to jeden jak kolega bargnani7 napisał z lepszych kreatorów, lecz nie jest wart prawie 30 mln dolarów.

    • Parta pisze:

      Dokładnie. Calderon przepłacony. Ale Cuban te pieniądze musi wydać na przeciętniakó, bo na gwiazdy raczej nie ma co liczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *