Kilkoro chętnych na Martina

kenyon martin

Kenyon Martin po dobrym poprzednim sezonie w barwach New York Knicks stał się tego lata niezastrzeżonym wolnym agentem i pomimo 35 lat na karku jego usługi są dalej cenione, a podpisanie kontraktu z weteranem zainteresowanych jest 5 zespołów.

O zainteresowaniu Martinem poinformował na twitterze Chris Broussard z ESPN.

Nr 1 draftu z 2000 roku długo nie mógł znaleźć sobie klubu w ubiegłorocznych rozgrywkach. Rękę wyciągnęli do niego w końcu New York Knicks, a ten odwdzięczył im się dobrą grą, dając dużo energii z ławki rezerwowych, a w niektórych spotkaniach z powodzeniem zastępował na pozycji centra Tysona Chandlera, który pod koniec sezonu zmagał się z drobnymi urazami.

W 18 spotkaniach w barwach Knicks, z czego 11 rozegrał w pierwszej piątce, zdobywał średnio 7,2 punktów na 60,2 proc. skuteczności i zbierał 5,3 piłek w 23,9 minut jakie spędzał na parkiecie. Co prawda w play offach jego średnie spadły do 5,8 oczek i 4,5 zbiórek, ale Martinowi nie można nic zarzucić, jeśli chodzi o jego postawę.

Martin może być dobrym rozwiązaniem dla każdego z wyżej wymienionych zespołów, ale żaden raczej nie zaproponuje mu więcej niż minimum dla weterana.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers. Wielbiciel role-players, czyli graczy od zadań specjalnych na parkiecie, a niektórych z nich ceni bardziej, niż niejedną gwiazdę ligi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *