Drobnym drukiem: Holiday za Noela, Sixers ostro ruszyli z przebudową

sixers-300x300To co zapowiadało się jako spokojny dzień dla kibiców Sixers przerodziło się w prawdziwy rollercoaster. Zaczęło się od plotek na temat nowego trenera ekipy z miasta Braterskiej Miłości, a skończyło na odesłaniu gwiazdy zespołu – Jrue Holiday’a – za typowanego na draftową jedynkę – Nerlensa Noela

Zacznijmy od pierwszej historii. Po tym jak 76ers postanowili przesunąć dotychczasowego szkoleniowca – Douga Collinsa – do roli konsultanta, wcale nie spieszyli się z wyborem jego następcy. Źródła z drużyny mówiły o tym, że ma to być młody i utalentowany specjalista, który bardziej niż Doug będzie ufał analitycznym danym.

Padło na Bretta Browna z San Antonio Spurs (już niedługo połowa ligi będzie miało GMów i trenerów z tej organizacji). Brown ostatnie siedem lat spędził jako asystent Gregga Popovicha. Wcześniej pracował w SAS jako trener ds. rozwoju zawodników. W swoim portfolio ma także pracę jako trener narodowej kadry Australii.

Brown został drugim asystentem Popa, który w tym sezonie otrzymał samodzielne stanowisko w NBA. Poprzednio spotkało to Mike’a Budenholzera i wkrótce można się spodziewać uzupełnień sztabu szkoleniowego Spurs.

Wracając tymczasem do Sixers pora przejść do najważniejszej informacji dnia, czyli wymiany na linii Filadelfia – Nowy Orlean.

Gdy w nocy oglądałem pierwszą rundę draftu największą historią było to jak kolejne zespoły omijały Nerlensa Noela. Powszechnie uważany za wielki talent gracz miał oczywiście za sobą bardzo poważną kontuzję (zerwany ACL), ale niewielu miało wątpliwości, że to gracz który ma największy potencjał w całym drafcie.

Tymczasem Cavs z jedynką wybrali Benneta, Magic z dwójką Oladipo, później Wizards – Pottera, Bobcats – Zellera i Suns – Lena by Noel w końcu trafił do Hornets. W tym momencie było już wiadomo, że coś jest na rzeczy.

Pierwszą ciekawostką jest to, że zarówno Cavs (Thompson gra na PF, Varejao wkróce ma zmienić klub i mają lukę na C nie potrzebując specjalnie silnego skrzydłowego) jak i Bobcats oraz Suns chcieli w drafcie wybrać środkowego. O ile z wyborami Cleveland już się pogodziłem i nie wiem do końca czy wszyscy tam mają po kolei w głowie, o tyle bardzo liczyłem na to że Noel trafi do Suns (ten świetny sztab medyczny i zielone światło dla transferu Gortata).

Gdy wybierali go Hornets od razu zapaliła mi się w głowie myśl, że raczej Noel i Davis nie pasują do siebie. To mogło oznaczać, że NOH już mają na linii kogoś zainteresowanego pozyskaniem środkowego. Kogoś, kto jest w stanie oddać wiele by dopiąć swego. Jak pokazał upływający czas – byli do Sixers.

Tutaj ponownie doznałem lekkiego szoku, bo kogo jak kogo, ale swojego lidera i uczestnika Meczu Gwiazd – Jrue Holiday’a – oddać lekką ręką za gracza z niepewnymi kolanami i wybór poza pierwszą piątką kolejnego draftu? Dość ryzykownie…

Jasne, Noel może się okazać za 2-3 lata gwiazdą. Dodatkowo leczący rany po transferze Bynuma klub z Filadelfii chce ewidentnie zacisnąć pasa na czas przebudowy i 9 mln $ za sezon (z tendencją rosnącą), które ma od tego roku zarabiać Holiday jest pokaźną oszczędnością.

Ale, cholera, mówimy tutaj o graczu, który ma dopiero 23 lata i zaliczył najlepszy sezon w swojej karierze. Graczu, który moim zdaniem nie pokazał jeszcze swoich pełnych możliwości, bo nie miał po prostu ku temu odpowiednich partnerów. Gdyby w drugą stronę powędrował Turner lub Young to przyklasnąłbym szczęśliwy. Zamiast tego w Philly mamy teraz dziurę jak po bombie na rozegraniu, a jednego kulawego środkowego zastąpi drugi.

Co dalej? Oczywiste jest dla mnie, że teraz Hinkie (GM Sixers) i Brown będą szukali rozgrywającego. Modlę się by nie padło np. na Jenningsa z Bucks czy Wiliamsa z Jazz. Z drugiej strony jestem świadomy, że ciężko będzie ściągnąć bardziej rozgarniętego PG w stylu Jacka.

Nie wiem, ale  może zarząd ma na oku partnera do wymiany za zbędnego teraz Hawesa? Może szykują ofertę by skusić do siebie Tyreke Evansa, który mógłby znów rozgrywać? Może nawet rozbiją bank i sprowadzą Bledsoe?

Szczerze, wszędzie mogłoby to być możliwe, ale w Sixers pewnie skończy się na przepłaceniu gracza, który w pierwszej, drugiej i trzeciej kolejności myśli o własnym rzucie, a dopiero potem o kreowaniu gry.

Jak więc oceniam ruchy Sixers?

Zatrudnienie Browna: 9/10 – właściwa osoba na właściwym miejscu

Zrezygnowanie z Bynuma: 7/10 – nie wiem czy bym nie próbował go złowić na kontrakt 1+1 by ew. w razie jego niezłej gry i niechęci do pozostania na dłużej  – wymienić, a tak się okazało że rozprzedano pół drużyny za nic.

Pozyskanie Noela: 5/10 – nisko, ale głównie ze względu na niepewne kolano i wysoką cenę

Pozyskanie wyboru w drafcie 2014: 8/10 – ma być bogaty w talenty, więc gdyby udało się zgromadzić dwa picki w Top 10 to byłoby coś.

Oddanie Holiday’a: 3/10 – oddano gwiazdę, pozyskano talent. Gdyby w ramach paczki do Sixers trafił jeszcze choćby Vasquez (nie wiem co NOH z nim zrobią) to dałbym 6/10. Tak wydaje mi się, że cena za Noela była trochę zbyt wysoka.

Ogólna ocena dotychczasowej przebudowy: 5/10 – dzieje się, ale jestem umiarkowanym optymistą.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

24 komentarze

  1. Andrzej pisze:

    Czy wybór w 2014 jaki pozyskali jest chroniony?

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Tak, chroniony na miejsca 1-5, czyli Sixers go dostaną gdy będzie to numer 6 lub niższy.

  2. gcode pisze:

    to teraz mogę już tylko zostać sezonowcem heat, skoro sixers wywalili Holidaya

  3. Erwin3m pisze:

    Vasquez spokojnie może grać jako dwójka.

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Jrue też, bo tak grał na uczelni. Generalnie mogą się wymieniać na 1/2. Straci tylko Rivers no i nie zapominajmy, że tam jest jeszcze Gordon.

    • Erwin3m pisze:

      W zdrowie Gordona przestałem liczyć już dawno temu, a w Riversa to już chyba nawet i w Nowym Orleanie nie wierzą.

  4. manek pisze:

    wybrali Cartera-Williamsa, więc już jednego rozgrywającego mają. Może nie jest jeszcze wystarczająco dobry na wyjściową piątkę, ale potencjał ma spory. Dobry przegląd pola i boiskowe IQ, trochę gorzej z punktowaniem. Jeśli 76-ers nie pozyskają strzelca, to będą w ogonie ligi.

    • Andrzej pisze:

      I pewnie o to chodzi. Noel + 2 wybory w pierwszej 10 draftu 2014 (Pelicans raczej szału nie zrobią na zachodzie) to całkiem niezła perspektywa. Kto wie, może to i dobry ruch. Z Drue mogliby być średniakiem na lata.

    • Barzay pisze:

      chyba własnie chodzi o to by Pelicans dobrze poszli za rok bo jak bedą w najniższej 5 to &^ nie dostaną picku

    • Andrzej pisze:

      Aż tak źli nie powinni być. 5-10 loterii jest bardzo prawdopodobne. Wybór Philly powinien być w pierwszej 5.

  5. BF pisze:

    Tak z ciekawostek to Carter-Wiliams i Noel grali razem w szkole średniej ^

  6. Wojtek pisze:

    A ja tam uważam, że Jrue jest zdecydowanie przereklamowany. Rozegrać najlepszy w karierze sezon wśród średniaków, to nie jest jakaś wielka filozofia dla gracza o niezłych umiejętnościach i talencie.

    No i powiedzmy sobie szczerze: z 76ers odszedł Iggy, więc kto miał zdobywać punkty i rozdawać piłki. Poza tym tak: skuteczność podobna, jak w zeszłym sezonie. Asyst dwa razy więcej, zbiórka średnio jedna więcej, strat prawie dwa razy więcej. Średnio na 2 asysty wypada 1 strata. U Rondo, który ma 2 tony strat, to jest 3:1 przy, tadam, tej samej liczbie strat (obaj około 4 na mecz).

    Pelicans ściągnęli więc dobrego rozgrywającego, któremu nie powinno się pozwalać na bycie liderem zespołu i który bezwzględnie nie powinien być kluczowym graczem z piłą w ręku. Bo chociaż statystyki ma lepsze niż wcześniej, to IMO obraz jego gry z Iggym był lepszy niż bez niego.

    Problem w tym, że oni już mają dobrych/niezłych rozgrywających…

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Nie zgodzę się, a oglądałem Sixers w tym sezonie bardzo dużo. Ratio Jrue byłoby dużo lepsze gdyby nie kulawi partnerzy, którzy nie trafiali nawet z czystych pozycji. To powodowało, że m usiał forsować samemu akcje i stąd straty i średnia skuteczność.

    • Wojtek pisze:

      Ja się nie zgodzę, z Twoim niezgodzeniem się :P

      Tak naprawdę, to już nie chodzi o jego straty, tylko na nieporadność w ataku. Popatrz na Lillarda, który potrafi zmieniać tempo gry, potrafi je dostosowywać IMO do tego, co się dzieje na boisku. Wydaje mi się, że boiskowe IQ Jrue nie do końca taki klimat ogarnia. A na pewno nie w stopniu, w którym oczekiwałbym od zawodnika będącego nr 1 w zespole.

      Nie odmawiam mu talentu, nie odmawiam mu umiejętności, ale wydaje mi się, że nie należy go przeceniać… ;)

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Imho gdybyś w poprzednim sezonie zamienił Jrue i Lillarda miejscami to PTB byliby w PO.

    • Wojtek pisze:

      Odważna teza, tylko ja się z nią nie zgodzę ;)

      Lil ma wg mnie lepsze boiskowe IQ, ale gra w Portland, które od czasów Drexlera będzie zespołem z wiecznymi aspiracjami, ale przeważnie będą pod kreską ;)

      Poza tym PTB gra na zachodzie, gdzie o PO jest dużo trudniej. To nie wschód, gdzie, żeby wejść do PO wystarczy być Bucks (nawet tego 76ers ze swoim liderem nie potrafili zrobić) ;)

  7. Przemowawa pisze:

    PELICANS! PELICANS! nie Hornets :P

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Jeszcze trochę mi ta zmiana będzie wadzić ;) Ale będę uważał :)

  8. Dominik pisze:

    Zamienił stryjek kolana na kolano. Cóż. Czekałem na akcje Jrue z Bynumem. Teraz poczekam na akcje z Davisem.

    Ciekawe, kto będzie dostarczać piłki Noelowi. Ciekawe, czy Noel zagra w tym sezonie. Ciekawe, czy 76ers pokonają Bobcats w walce o ostatnie miejsce Wschodu.

    Byłbym w stanie przełknąć tę transakcję, gdyby do pakietu był dołączony Vasquez. Albo zamiast Holidaya, poszedł J-Rich z Thadem Youngiem. W ogóle ktokolwiek, tylko nie Jrue. A tak, w Philly nie będzie miał kto punktować. Wątpię, żeby Turner zaczął nagle pykać po 20 punktów na mecz. Chociaż nie wykluczam tego.

    Ręce mi opadają. Po prostu nie mogę w to uwierzyć. Mam nadzieję, że ich tankowanie przyniesie Wigginsa.

    • Dominik pisze:

      Przepraszam, za dwa takie same komentarze pod sobą. Jeden można usunąć.

    • Wojtek pisze:

      Ja się zastanawiam, czy nie zrobią takiej akcji, jak Clips swego czasu z Griffinem, że go po prostu na wszelki wypadek przezimują, od połowy sezonu będzie z nimi trenował, ale nie pozwolą mu powąchać na wszelki wypadek* parkietu ;)

      *na wypadek, gdyby dał niesamowitego kopa zespołowi i sprawił, że zaczęliby wygrywać ;)

  9. Dominik pisze:

    Zamienił stryjek kolana na kolano. Cóż. Czekałem na akcje Jrue z Bynumem. Teraz poczekam na akcje z Davisem.

    Ciekawe, kto będzie dostarczać piłki Noelowi. Ciekawe, czy Noel zagra w tym sezonie. Ciekawe, czy 76ers pokonają Bobcats w walce o ostatnie miejsce Wschodu.

    Byłbym w stanie przełknąć tę transakcję, gdyby do pakietu był dołączony Vasquez. Albo zamiast Holidaya, poszedł J-Rich z Thadem Youngiem. W ogóle ktokolwiek, tylko nie Jrue. A tak, w Philly nie będzie miał kto punktować. Wątpię, żeby Turner zaczął nagle pykać po 20 punktów na mecz. Chociaż nie wykluczam tego.

    Ręce mi opadają. Po prostu nie mogę w to uwierzyć. Mam nadzieję, że ich tankowanie przyniesie Wigginsa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *