Bucks mocno zainteresowani Smithem

JR-Smith-Kris-HumphriesJ.R. Smith, zdobywca nagrody dla najlepszego rezerwowego poprzedniego sezonu zrezygnował z ostatniego roku kontraktu w swojej umowie, na mocy którego miałby zarobić 2,9 mln dolarów i zamierza przetestować rynek wolnych agentów.

Odstąpienie od umowy nie oznacza wcale, że J.R. Smith nie powróci do Nowgo Jorku. Wręcz przeciwnie, on bardzo chciałby zagrać tam w następnych rozgrywkach, o czym mówił już w trakcie sezonu. Niemniej chciałby też więcej zarabiać. I tu właśnie inne zespoły mogą upatrywać swoją szansę.

Knicks, którzy posiadają do Smitha wczesne prawa Birda mogą mu zaproponować maksymalnie 5,58 mln dolarów za sezon. Jeśli znajdzie się ktoś, kto wyłoży na stół większe pieniądze, to być może będziemy oglądać Smitha w kolejnych rozgrywkach barwach innego zespołu.

Tym kimś mogą być Milwaukee Bucks, którzy wykazują silne zainteresowanie 28-letnim obrońcą, o czym poinformował Jared Zwerling z ESPN New York. Bucks chcą również złożyć ofertę Chrisowi Copelandowi, który w ubiegłych rozgrywkach zadebiutował w NBA.

W Milwuakee mogą mocno naciskać na sprowadzenie Smitha, tym bardziej jeśli nie uda im się przedłużyć kontraktu z Brandonem Jenningsem lub Montą Ellisem, którzy również postanowili przetestować rynek wolnych agentów. Ten pierwszy jest zastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza, że Bucks mogą wyrównać każdą ofertę, jaką otrzyma od innego zespołu, natomiast ten drugi jest niezastrzeżony, dlatego i może zagrać w kolejnych rozgrywkach, gdzie chce.

Obaj chcą jednak podpisać duże kontrakty, a w przypadku gdy obaj opuszczą Milwaukee, ci ostatni mogą wtedy zaproponować większe pieniądze Smithowi niż Knicks i zwyczajnie ich przelicytować. Podobnie może być w sytuacji Copelanda.

Najlepszy rezerwowy ubiegłorocznych rozgrywek dobrze czuje się w Knicks i lubi grać na wielkiej scenie w Nowym Jorku, ale możliwość bycia liderem zespołu i większych zarobków może skusić go do opuszczenia dotychczasowego klubu. 

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

1 Odpowiedź

  1. Kolczat pisze:

    Smith nie jest wart wiekszych pieniedzy bo jest leniwy jak pies jak je dostanie to bedzie gral kiepsko jak podczas playoffow skacowanym sie nie da,pozatym watpie zeby ruszyl sie z ny i zrezygnowal z zycia nocnego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *