Doc Rivers opuszcza Celtics, trafi do Clippers

640px-Los_Angeles_Clippers_logo.svg200px-Boston_Celtics.svgJedna z najdłuższych trenerskich sag transferowych ostatnich lat dobiega końca. Doc Rivers, trenujący do tej pory Celtics opuści Boston i przeniesie się do Los Angeles by prowadzić tamtejszych Clippers.

Jak podają źródła stacji ESPN po długich negocjacjach stronom udało się osiągnąć porozumienie i ustalić warunki na jakich Rivers otrzyma zgodę na rozwiązanie kontraktu. Teraz ta specyficzna wymiana musi jeszcze zostać zaakceptowana przez władze ligi.

Clippers do Bostonu wyślą wybór w pierwszej rundzie draftu z roku 2015. Znany szkoleniowiec otrzyma w LA trzyletnią umowę na mocy której zarobi 21 mln $.

LAC bardzo naciskali na sprowadzenie Riversa ponieważ wierzą, że ten transfer pozwoli im na zatrzymanie w zespole Chrisa Paula.

GM Celtics – Danny Ainge próbował wokół Doca zbudować większą wymianę, która doprowadziłaby do szybszej przebudowy drużyny. Do Clippers miał między innymi trafić Kevin Garnett (w wymianie, która wiązała się z odesłaniem m.in. DeAndre Jordana). Wiele mówiło i mówi się jeszcze o tym, że z C’s może odejść również legenda klubu – Paul Pierce.

Co ciekawe, gdyby nie udało się sprowadzić Riversa, to Clippers postawiliby na kogoś z duetu Byron Scott Brian Shaw.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

9 komentarzy

  1. lesny(ryj) pisze:

    No tyle się mówi zawsze o lojalności zawodników do klubów a tu mamy przykład trenera co zamieszania narobił niczym Dwight Howard. Ładny zdrajca z pana Riversa. Nie chcę mu się brać udziału w przebudowie składu to spierdziela z okrętu. Oczywiście Rivers to tzw media darling obok właśnie takiego cp3 i praktycznie ciężko znaleźć w necie jakiekolwiek słowa krytyki na jego temat. Kibice też cisza. Życzę panu riversowi i cp3 niepowodzenia i mam nadzieję że pokaże to co pokazywał zanim mu sprowadzono BIG3 do Bostonu czyli wielką kupę. COY w Magic? Nie rozśmieszajcie mnie .Pamięć ludzi jest naprawdę wybiórcza.

  2. Woy pisze:

    Popracowałbyś z takim gościem – charakterkiem – jak Rondo, który rozbija ci zespół od środka to zrozumiałbyś decyzję Doca. Jego następca wg mnie ma przerąbane..Clippers zapewnili sobie właśnie kontrakt Chrisa Paula. Kto wie czy następny w L.A. nie wyląduje Alvin Gentry jako asystent Riversa.

    • lesny(ryj) pisze:

      Jeszcze próbuje ukraść zawodnika (KG) wciskając Bostonowi słaby kontrakt (Jordan). Ja się nie zastanawiam nad postępowaniem Doca, bardziej mnie zaskakuje podejście kibiców Cs, którzy mieli pretensje do Allena a teraz przy sprawie Doca są coś cicho. Chyba sami nie wiedzą lub nie rozumieją co się dzieje. Sprawa że tam z Rondo sobie do twarzy skakali też wyszła jakoś dopiero teraz pewnie żeby dodatkowo usprawiedliwiać działania Riversa. Do gry Rondo mam negatywny stosunek. Jak widziałem klasyfikacje gdzie był umieszczany 2, 3 czy 4 pg w tej lidze to mnie zawsze śmiech ogarniał. Zobaczę jednak czy jego gra tak samo będzie wyglądała pod nowym kołczem czy może to była częściowo wina Riversa.

    • lesny(ryj) pisze:

      Jeszcze próbuje ukraść zawodnika (KG) wciskając Bostonowi słaby kontrakt (Jordan). Ja się nie zastanawiam nad postępowaniem Doca, bardziej mnie zaskakuje podejście kibiców Cs, którzy mieli pretensje do Allena a teraz przy sprawie Doca są coś cicho. Chyba sami nie wiedzą lub nie rozumieją co się dzieje. Sprawa że tam z Rondo sobie do twarzy skakali też wyszła jakoś dopiero teraz pewnie żeby dodatkowo usprawiedliwiać działania Riversa. Do gry Rondo mam negatywny stosunek. Jak widziałem klasyfikacje gdzie był umieszczany 2, 3 czy 4 pg w tej lidze to mnie zawsze śmiech ogarniał. Zobaczę jednak czy jego gra tak samo będzie wyglądała pod nowym kołczem czy może to była częściowo wina Riversa. ///CP3 do tych łatwych też nie należy

  3. santi pisze:

    Bardzo lubię C’s ale uwazam ze Doc dobrze zrobil odchodząc do LA. Boston czeka gruntowna przebudowa a widać bylo ze przez najbliższe lata nic ciekawego sie tam nie stanie i raczej doczasu odejścia KG i PP nie będą walczyc o mistrza. Widać tez bylo ze Doc nie bardzo ma pomyśl na to co zrobić z obecnym skladem wiec to moze byc tez dobry krok dla Bostonu. Mam nadzieje ze zatrudnia Hollinsa bo jego styl pasowalby do C’s wiec powinien sie tam odnalezc i odnosić sukcesy

  4. goandrewgo pisze:

    Jako kibic Celtics jest mi smutno i trochę straciłem szaczunku dla Doca, ale być może już był na to czas. Rivers prawdopodobnie odbył rozmowę z Piercem, Garnettem i doszli do wniosku że tutaj już nic nie ugrają.
    Mam nadzieję, że zatrudniony zostanie trener z doświadczeniem, np. mój ulubiony George Karl, a Larry Bird to fantazje ;D. Na pewno nie może to być jakiś 40 latek typu Brian Shaw bo Rajon Rondo może uznać że sam jest lepszym trenerem i nie będzie go słuchał.

  5. Cosmo pisze:

    Nie pozostaje mi nic innego, jak zyczyc powodzenia, choc dziwnie będzie go oglądać przy ławce innej drużyny. Szkoda, że nie udała się też wymiana graczy, bo to przyspieszyłoby nieco przebudowę, ale cóż, Jordan to przciętniak, do tego przepłacony.. Jeśli nie mieli innych ofert to też wolałbym zostać z Garnettem
    Ciekaw jestem kto przyjdzie na jego miejsce… Może Shaw wreszcie dostanie szansę (ubiegal sie o robote juz chyba wszędzie) albo Skiles… Sam nie wiem

  6. Szuwarek pisze:

    Rivers to coach z górnej półki. Wyrobił już sobie nazwisko. Wymaganie od niego, żeby tkwił z przeciętnym zespołem przez 2-3 lata jest niepoważne. Wielkie bożyszcze Phil Jackson nigdy tego nie zrobił. Gdy tylko skład przestawał dawać możliwości na sukces odchodził na emeryturę. Takie tuzy jak Jeff i Stun Van Gundy też nie kwapią się do trenerki w przeciętnych klubach. Jerry Sloan nie przyjął ofert Bucks i kilku innych przeciętniaków. Trener, tak samo jak zawodnicy, ma prawo grać dla swoich podopiecznych a nie dla klubu. Rivers grał dla Pierce’a i Garnetta. Ta drużyna się skończyła i pora szukać innego wyzwania, ale takiego, żeby były szanse na mistrzostwo, a nie na honorową walkę o 8 miejsce w play-off. Jako kibic Celtów nie widzę w tym nic zdrożnego. Szczególnie jak jego główny „gwiazdor” Rondo jest gościem, z którym ciężko wytrzymać. Pierce i Garnett trzymali go w ryzach, a on nie widzi sensu się z nim użerać. Podobnie Sloan zrezygnował z przeciętnych Jazz, bo D-Will był z nim w konflikcie. Dla mnie to normalne. Nie ma chemii, lepiej odejść szanując swoje zdrowie.

    • lesny(ryj) pisze:

      To po co podpisywał kontrakt na tyle lat za tyle pieniędzy? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *