Ciekawostki statystyczne – NBA Finals – Game 3

ciekawostki statystyczne

Bez zbędnego wstępu przechodzimy od razu do ciekawostek. Postarałem się je uporządkować tak, by całość była bardziej czytelna.

Game 3: Miami Heat 77:113 San Antonio Spurs (1-2)

Blow-out

  • Rzadko na takim etapie rywalizacji zdarzają się tak wysokie zwycięstwa. Przypomnijmy, że drugi mecz tegorocznych Finałów zakończył się wynikiem +19 dla Miami, dziś nastąpiło +36 dla San Antonio. Blow-out goni większy blow-out. To dopiero trzeci przypadek w historii Finałów, w którym w dwóch kolejnych meczach padły min. 19-punktowe zwycięstwa. Stało się to także w 1964 roku (Celtics-Warriors) i 1996 (Bulls-Sonics).
  • W historii NBA Play-offs to 34. tak wysokie zwycięstwo. Rekordem wciąż pozostaje 58-punktowy pogrom z 1956 roku (Lakers-Hawks), który został niedawno wyrównany przez Nuggets w 2009 roku z Hornets. Jeśli chodzi o fazę Finałów, jest to trzeci największy blow-out, zaraz po +42 Bulls nad Jazz w 1998 roku i +39 Celtics nad Lakers pięć lat temu.
  • Spurs tylko raz w swojej historii wygrali mecz play-offs tak wysoko, w 1983 roku przeciwko Nuggets (+40).
  • Dla Miami Heat to największa porażka w PO. Poprzedni rekord to -31 przeciwko Bulls w 1998 roku.

Danny Green, Gary Neal

  • Oto bezsprzeczni bohaterowie Game 3. Green zdobył 27 punktów, Neal dołożył 24. Obaj pobili swoje play-offowe rekordy kariery, zdobywając razem ponad dwa razy więcej punktów niż Big Three Spurs (Duncan/Parker/Ginobili) oraz więcej punktów niż cała pierwsza piątka Miami.
  • Jeszcze większe wrażenie robi efektywność obu graczy. Green w nieco ponad pół godziny gry trafił 9 z 15 rzutów z gry (7-9 3pt), Neal w 25 minut gry trafił 9-17 z gry i 6 z 10 rzutów za trzy. Ten pierwszy po trzech meczach Finałów byłby bardzo prawdopodobnym kandydatem na ich MVP – w całej serii trafił 16 z 23 trójek, z czego 12 z 14 w G2 i G3. Póki co jest najlepszym strzelcem NBA Finals 2013, o sześć punktów wyprzedza LeBrona Jamesa.
  • Siedem trafień za trzy Greena w meczu NBA Finals to drugi wynik w historii ligi. Trzy lata temu Ray Allen, obecnie gracz Heat, a wtedy jeszcze Celt, trafił w Game 2 przeciwko Lakers aż osiem trójek. Występ Greena z siedmioma celnymi rzutami zza łuku jest jednym z pięciu takich w historii Finałów (Mike Miller, Allen, Scottie Pippen, Kenny Smith)
  • Gary Neal rzucił 24 punkty w Finałach, choć nie został wybrany w Drafcie. To pierwszy taki przypadek w NBA Finals od 1994 roku (John Starks 27).
  • Green trafił 16 rzutów za trzy w ciągu swoich pierwszych trzech meczów finałowych w karierze. Co więcej, to rekord jeśli chodzi o jakąkolwiek passę trzech spotkań NBA Finals. Poprzednim właścicielem rekordu w tej kategorii był Allen, który na przełomie Finałów 2008 i 2010 trafił 15 rzutów za trzy.

Rzuty za trzy

  • Spurs dzięki 13-19 Greena i Neala trafili dziś łącznie 16 rzutów za trzy, co jest nowym rekordem Finałów. Uczynili to na 50% skuteczności!
  • Heat także mają swojego superstrzelca, Mike Miller po 3-3 w meczu drugim dziś trafił wszystkie pięć rzutów za trzy i w Finałach 2013 jest 9-10.

Wielka Trójka Spurs

  • Jak na razie za Big Three z San Antonio uważani są Tim Duncan, Tony Parker i Manu Ginobili, a nie Green, Neal i Leonard. Gwiazdorski tercet Ostróg dziś również nie błysnął, razem uzbierał 25 punktów, co jest jego najgorszym wynikiem w meczu play-offs, w którym wystąpiła cała trójka. Parker rozdał jednak 8 asyst, Ginobili miał ich 6 (7 pkt), a Tim Duncan zanotował double-double na 12 punktów i 14 zbiórek (7 w ataku).
  • Duncan, Parker i Manu wygrali swój 100. mecz PO. To drugi najlepszy wynik wśród tercetów w historii NBA, zaraz po Jeziorowcach Kareem-Magic-Cooper (110).
  • A gdybyśmy zamienili w Big Three Spurs nazwiska na Green/Neal/Leonard? Ten ostatni, o którym jeszcze nie wspominałem, także spisał się świetnie, miał 14 punktów, 12 zbiórek i 4 przechwyty w pół godziny. Taka wielka trójka miała dziś razem 65 punktów, 24-42 z gry, 15-22 za trzy i jedną stratę. Dla porównania, Big 3 Miami – 43 pkt, 18-46 FG, 1-6 3pt, 5 TO.

Spurs w Finałach

  • Dla San Antonio to piąte Finały w historii organizacji, poprzednie cztery serie zakończyły się zwycięstwem Ostróg, ale co ciekawe – choć dla Spurs był to 25. finałowy mecz w historii, w żadnej chwili NBA Finals klub ten nie przegrywał w serii. To oczywiście rekord NBA.
  • W dwunastu ostatnich meczach finałowych Spurs w San Antonio (wliczając dzisiejszy) Ostrogi traciły mniej niż 100 punktów. To także rekord NBA, choć dopiero dziś został pobity – serię jedenastu takich meczów w latach 2001 do 2010 mieli LA Lakers.

Zbiórki

  • Po raz pierwszy w tych Finałach drużyna, która wygrała tablice, zwyciężyła w całym meczu. Ostrogi wywalczyły 52-36 na deskach, zbierając aż 19 piłek w ataku, co jest ich najlepszym wynikiem w play-offs od ośmiu lat.
  • W pierwszej połowie Spurs mieli więcej zbiórek w ataku, niż w drugiej (11-8), ale przed przerwą zdobyli tylko 5 punktów drugiej szansy (2-9 FG) przy 15 takich punktach po przerwie (6-9 FG, 3-4 3pt).
  • Duncan miał siedem zbiórek w ataku, Splitter 4, Green i Leonard po trzy.

LeBron James

  • Ten punkt powinien paść tu jako pierwszy, jednak ja zostawiłem go sobie na koniec. LeBron James, po prostu.
  • James zdobył 15 punktów (7-21 FG, 0-6 w izolacjach, 2-14 spoza pomalowanego, 1-5 3pt), zebrał 11 piłek i rozdał 5 asyst. W tej serii notuje średnio 16.6 ppg na 38,8% z gry. To najgorsza skuteczność w Finałach zawodnika MVP sezonu regularnego z danego sezonu od 1958 roku (Bill Russell 34,7%, wcześniej Bob Cousy 31,8%). LeBron jest 30. graczem MVP sezonu regularnego, który w tych samych rozgrywkach gra w NBA Finals.
  • James po raz drugi w karierze został zatrzymany poniżej 20 punktów w trzech kolejnych meczach PO. Miało to miejsce w Finałach 2011 z Mavericks – jedynej serii, którą LeBron w Heat przegrał.
  • -32 LeBrona w tym meczu to jego najgorszy wynik w całej karierze, licząc nawet RS.
  • Nie mam zamiaru bardziej się nad nim znęcać.

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

1 Odpowiedź

  1. gd napisał(a):

    znęcaj sie dalej:) może to troche utrze nosa fanbojom LeBrona, którzy myślą że on sam wygra mecz mając nawet w składzie 4 Brianów Scalabrinich:D Żeby nie było mimo to, że go nie lubie to uważam go obecnie za najlepszego koszykarza na świecie, jednak koszykówka to gra zespołowa i on sie o tym w g3 przekonał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *