Jason Kidd kończy karierę, co zrobią Knicks?

kiddJeden z najlepszych podających i zbierających rozgrywających w historii NBA – Jason Kidd – ogłosił dzisiaj, że po 19-tu sezonach pora powiesić buty na kołku. 

Myślę, że to jest dobry moment. Kiedy pomyślisz o tych 19-tu latach, to była to niesamowita przygoda. (…) Teraz czas ruszyć dalej i spróbować swoich sił może w trenerce albo w komentowaniu spotkań?

Kidd odejdzie z ligi jako pewniak do dołączenia do koszykarskiej Hall of Fame. Dziesięć razy wystąpił w Meczu Gwiazd. Pięć razy był najlepszym podającym NBA i w klasyfikacji podań i przechwytów na liście wszechczasów uplasował się jedynie za plecami Johna Stocktona.

Jason zrezygnował tym samym z dwóch dodatkowych lat swojej umowy z Knicks około 6 mln $. Klub z Nowego Jorku będzie teraz musiał poszukać wzmocnień na obwodzie ponieważ poza Kiddem może również stracić Pablo Prigioniego, który myśli o powrocie do Europy.

Wczoraj decyzję o odejściu z ligi ogłosił inny weteran – Grant Hill. Co ciekawe, obu zawodników łączy nie tylko podeszły (jak na koszykarza) wiek, ale również tytuł Rookie of the Year, który podzielili między sobą w 1995 roku.

Inne osiągnięcia Jasona Kidda:

  • w swojej karierze zaliczył 107 triple-double – więcej udało się zgromadzić tylko Oscarowi Robertsonowi i Magicowi Johnsonowi
  • jego średnie z 19 lat w lidze to niesamowite 12.6 ppg, 8.7 apg, 6.3 rpg i 1.9 spg
  • 5 razy został wybrany do najlepszej piątki sezonu zasadniczego
  • 4 razy zaś trafił do składu najlepszych defensorów
  • jest dwukrotnym złotym medalistą olimpijskim (2000 i 2008)
  • Jego numer (#5) jest zastrzeżony przez Uniwersytet Kalifornii

Dzięki za te wszystkie fantastyczne wspomnienia Jason i mam nadzieję, że nie odejdziesz zbyt daleko od koszykówki!

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

8 komentarzy

  1. maciek pisze:

    Pewne epoki się kończą – tylko patrzeć kiedy skończą kariery Nash, Garnett, Bryant
    Dzięki Jason za całe serce włożone w grę i za twoje 12091 asyst dzięki którym jesteś drugi w historii pod względem ich ilości.

    Już tylko czekać na wprowadzenie do HoF.

  2. Hendrix pisze:

    Cóż wielka szkoda, gdyż bardzo lubiłem tego gracza i według mnie( a pewnie i wielu innych ) jest to jeden z najwybitniejszych rozgrywających w historii tej ligi ale z drugiej strony chyba faktycznie nadszedł już jego czas ;)

  3. Fideljo pisze:

    Bez takich nazwisk liga będzie uboższa. Zawsze tak sie dzieje gdy odchodzą takie sławy. Hill i Kidd zaczęli nakręcać świetne wyniki jeszcze w II połowie lat 90. Odchodzą wielcy gracze, którzy swoją wszechstronnością wzbogacali grę każdego wieczoru. Zwłaszcza Hill potrafił robić niesamowite wirtuozerskie rzeczy z gracją i klasą.

  4. sasoo pisze:

    Przez lata playmaker – marzenie, choć kompletnie bez rzutu. Dobrze że udało mu się wygrać pierścień. zasłużył. a co do NYK – oszczędzają na nim 3 bańki, Prigioni out – 0,5 mln, Wallace out – 1,4 mln, Thomas out 1,4 mln, Balkman out 1.7 mln. Mysle ze wystarczy kapusty dla Nate’a i po weteranach nikt w NY nie bedzie płakał. No chyba, że nie kumam założeń payrollu i faktycznie nie oszczedzają nic.

  5. simon17 pisze:

    Jeśli kończą im się kontrakty to wypadają z salary cap, jest tylko jeden problem, 5 za 1 ?

  6. Elwood pisze:

    Mój ulubiony zawodnik od czasu gdy zobaczyłem zajawkę z jego występu w Meczu Gwiazd debiutantów. Byłem wielkim kibicem Kidd’a szczególnie w okresie gry dla Phoenix Suns, gdzie dopiero kształtował się jako gwiazda ligi. Potem dwa podejścia do majstra w barwach Nets i w końcu niby emerytura spowrotem w Mavs, ale jakże pięknie okraszona mistrzostwem dwa lata temu.
    I teraz tak naprawdę żałuję, że Jason już wtedy nie odszedł na koszykarską emeryturę, czyli jeszcze w okresie gdy coś znaczył w NBA jako obrońca i jako jeden z liderów najlepszej drużyny.
    Nawet teraz w NYK miewał jeszcze momenty dobrej gry (m.in. gamewinner na koncie), ale niestety zgasł zupełnie w playoff-ach.
    Wczoraj Hill, dzisiaj Kidd. Wspólnie od tytułu najlepszego debiutanta aż do emerytury. W ciekawy sposób historia połączyła dwóch wielkich zawodników. Szkoda, że Grant odchodzi niespełniony, bo Jason chyba jednak wycisnął z kariery co się dało.

  7. bartol86 pisze:

    prawdziwy rozgrywajacy, pass first jakich coraz mniej w tej lidze bedzie mi go brakowalo

  8. djlal pisze:

    Będzie brakować Kidda w tej lidze! :). Dziękuje jako kibic Lakers mimo iż nie zagrał nigdy w barwach Jeziorowców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *