Roy Hibbert przeprasza za przegraną w Game 5

Środkowy Indiany Pacers, Roy Hibbert po czwartkowym meczu przeprosił kibiców za przegraną swojej drużyny. Ekipa z Indiany uległa Miami Heat 79:90 w meczu numer 5 Finałów Konferencji Wschodniej ligi NBA.

1242401338pacers.jp

W końcówce meczu Hibbert był dominującą postacią swojej drużyny po obu stronach parkietu. Właściwie od początku tej serii był stawiany w roli osoby, która może zrobić różnicę na korzyść Pacers. Gdy przebywa na parkiecie jego wkład w defensywę drużyny jest nieoceniony. Wtedy nawet LeBron James nie jest tak chętny do wejść pod kosz, wiedząc że czyha tam Roy i jego długie ręce.

W czwartkowym spotkaniu Hibbert zdobył 22 punkty, dołożył do tego 6 zbiórek i dwa bloki, ale jak sam przyznał nie był do końca zadowolony ze swojej postawy. Upust swoim żalom dał na Twitterze, gdzie przeprosił fanów Pacers za porażkę w Game 5.

„I’m sorry for the loss Pacer Nation. Have to force a game 7. I have to do better. We all have to do better.”

W pięciu dotychczasowych meczach przeciwko Miami Heat, Hibbert średnio notuje 22,6 punktów (przy 55% skuteczności), 10,8 zbiórek oraz 1,2 bloku na mecz. Jeśli sam zawodnik twierdzi, że to mało i może dać z siebie więcej, to w sobotę popularne „Żary” czeka ciężka przeprawa w Indianie.

Damian Suchan

Od dziecka chciał być jak Allen Iverson, ale zabrakło mu mentora w typie Larry'ego Browna. Od Iversona różni go jednak zamiłowanie do rozdawania asyst. Wychodzi z założenia, że efektowna asysta jest lepsza od każdej ilości punktów. Wielki fan Philadelphi 76ers i koszykówki totalnej w wykonaniu Miami Heat. Czasem coś napisze i ma nadzieję, że ktoś to przeczyta.

1 Odpowiedź

  1. Paweł pisze:

    Spłaca swój ogromny kontrakt. Trzeba przyznać, że gra świetnie w PO. Choć z Miami nie ma godnego siebie rywala pod koszem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *