5on5: Transferowe wróżenie z fusów

Mimo tego, że najważniejsze rozstrzygnięcia sezonu dopiero przed nami, to już teraz coraz głośniej się mówi o transferach. Także my postanowiliśmy zakręcić transferową karuzelą i zapraszamy Was do dyskusji nt. przyszłości takich graczy jak Howard, Pierce, Love, Jack i Randolph.

Dzisiejszy zestaw pytań:

1) Jak myślisz, gdzie w następnym sezonie będzie grał Dwight Howard?

2) Czy Memphis Grizzlies powinni szukać partnerów do wymiany Zacha Randolpha?

3) Który klub powinien najbardziej naciskać na sprowadzenie Jarretta Jacka?

4) Czy Twoim zdaniem Danny Ainge powinien handlować Paulem Piercem?

5) Czy Kevin Love pozostanie w Timberwolves? Jeśli nie, to gdzie byś go widział?

1) Jak myślisz, gdzie w następnym sezonie będzie grał Dwight Howard?

Damian Suchan: Stawiam na Houston Rockets. Howard jest dużym dzieckiem, które musi czuć wokół się zainteresowanie. W Los Angeles zawsze będzie w cieniu Bryanta (póki ten nie zakończy kariery). Wydaje mi się, że ma on jednak ambicje, by samemu pisać legendę klubu, w którym się znajdzie. Poza tym od strony sportowej Rockets to dla niego najlepsze wyjście. Z miejsca ekipa z Houston stała by się kandydatem do mistrzostwa zachodu. Pytanie tylko czy nie przeważą pieniądze?

Krzysiek Czyż: Zaczynamy drugą część Dwightmare.To nie jest charakter, który może dać nową jakość Lakers z Bryantem w składzie. Kobe może zniszczyć jego ego jednym zdaniem, kiedy tylko będzie miał na to ochotę. Dlatego uważam, że Howardowi szybko znudziło się Hollywoodzkie życie i czas na zmiany. Najchętniej widziałbym go w Rockets, gdzie mógłby kontynować swoje wygłupy, a do tego stać się ważną częścią zespołu, inkasując przy tym przyjemną sumkę na konto. No i dodatkowo, mógłby zrzucić winę za niepowodzenia na Hardena. Jak nie Houston to Dallas, ale Cubanowi oczy chyba bardziej się świecą w kierunku Chrisa Paula i Paula Pierce’a, jednak napewno spróbuje Howarda przekonać do gry z Dirkiem. Kiedyś jego ojciec wspomniał o grze dla Hawks, co byłoby dla Atlanty krokiem milowym jeśli chodzi o sprzedaż koszulek i transmisje w TV, ale myślę, że Dwight wybierze bardziej rozrywkowe miejsce. Stawiam na Rockets i tym razem DH#12 uda się stworzyć zespół z Hardenem i Parsonsem na 4.

Woy: W Houston Rockets, bowiem Daryl Morey robi wszystko co w jego mocy, by Rakiety stały się ligowym potentatem. Właśnie podał informację, że zamierza zrobić miejsce w salary cap dla Supermana odpuszczając utalentowanego Thomasa Robinsona. W Lakers może nie zostać, zwłaszcza po słowach Phila Jacksona skierowanych w stronę Mike’a D’Antoniego, w których wyraźnie zaznaczył, że Lakers pod D’Antonim zawsze będą skoncetrowani na graniu odwodowym, a nie jak życzyłbym sobie tego Howard, na centra.

Dawid Ciepliński: Ciężko powiedzieć. Z perspektywy fana Lakers z jednej strony bym chciał, żeby został, z drugiej strony nie za bardzo. Dlaczego chciałbym oglądać go dalej w barwach Jeziorowców? Ponieważ gdy Howard jest w formie to najlepszy center w lidze i potrafi dominować wtedy pod koszami jak mało kto. Do tego, jeśli nie zostanie w LA, to Lakers będą naprawdę w kiepskiej sytuacji, tym bardziej, że nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie wróci Bryant. Wtedy chyba już nic nie będzie stało na przeszkodzie by rozpocząć przebudowę w LA. Z drugiej strony mam duże wątpliwości co do tego, czy Howard jest zawodnikiem, wokół którego można budować zespół. Pokazał w tym sezonie wielokrotnie, że nie nadaje się na lidera zespołu i w najważniejszym momencie go opuścił – 4 mecz pierwszej rundy play off ze Spurs. Do tego często zachowuje się jak dziecko w piaskownicy, któremu ktoś zabrał zabawki. Grymasi, kaprysi itp. Nie tego oczekuje się od lidera zespołu. Wiem jednak, że Lakers nikogo lepszego od Howarda nie dostaną, dlatego wolałbym, żeby został. Czy tak się stanie? Chyba jednak tak. Wiem, że Rockets będą kusić, ale wydaje mi się, że Howard połasi się na dodatkową kasę, którą mogą mu zaproponować w LA.

Mateusz Babiarz: Gdy wydawało się, że mamy już spokój z transferami Howarda, to temat powrócił jak bumerang. Duże dziecko z LA znowu jest niezadowolone, ale ciężko jest mi wyobrazić sobie sytuację, w której Kupchak oddaje go za nic. Wiem, że mocno chcą go Rockets, wciąż zainteresowani są Mavericks, a teraz do walki włączyli się jeszcze Hawks, którzy mają finansowo miejsce nawet na tandem CP3 – Howard. Gdybym miał jednak teraz stawiać, to wybrałbym że Dwight pozostanie w LA przynajmniej na jeszcze jeden sezon, a gdyby to nie zadziałało to wtedy Mitch szukałby dla niego wymiany.

2) Czy Memphis Grizzlies powinni szukać partnerów do wymiany Zacha Randolpha?

Damian Suchan: Wydaje mi się, że jeszcze za wcześnie na taki ruch. Oczywiście Z-Bo w ostatnich meczach zawiódł, ale mam przeczucie, że to nie jest jego ostatnie słowo w barwach Grizzlies. Ileż razy był już skreślany w swojej karierze?

Krzysiek Czyż: Mimo wszystko nie. Z-BO strasznie zawiódł w serii ze Spurs, ale wciąż jest jednym z najlepszych niedźwiedzi biegających pod koszem. Grizzlies potrzebują rozszerzenia ławki rezerwowych w trybie natychmiastowym. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że dopiero Spurs byli w stanie przedrzeć się przez szyki obronne graczy z Memphis (nawet z RW#0,nie uważam, że OKC przeszłoby Miśki). Randolph+Gasol+Allen tworzą bardzo mocny szyk obronny i raczej szukałbym innych wymian, poświęcając nawet dobrze rokującego Conleya. Poza tym co to za Grizzlies bez Randolpha ? :)

Woy: Dla mne tak, zwłaszcza, że Z-Bo pokazuje swoje różki i poróżnił się z trenerem Hollinsem, przy własnej słabej grze. Play offs i finały konferencji ze Spurs to nie karta przetargowa do zostania w Mieście Elvisa, przy wysokich zarobkach. Jeśli Grizzlies zechcą zatrzymać swojego trenera to uważam, iż pozbędą się właśnie Randolpha i jego 15 mln za rok.

Dawid Ciepliński: Tak, zdecydowanie. Randolph szczyt swojej formy osiągnął dwa lata temu, podczas tych niezapomnianych play off, kiedy to Grizzlies przeszli w pierwszej rundzie Spurs. Więcej już chyba nie jest w stanie z siebie dać, a nie można zapomnieć, że jest coraz starszy. Kluczem dla Memphis powinno być teraz zatrzymanie Hollinsa, z którym przecież Z-Bo się poróżnił i Tony’ego Allena. A przecież na ławce na tej samej pozycji jest Ed Davis pozyskany z Toronto Raptors w zamian za Rudy’ego Gay’a, który papiery na granie ma. Potrzebuje tylko większej ilości minut. Jeśli Grizzlies zdecydowaliby się wymienić Randolpha to powinni pozyskać w zamian zawodników, którzy przede wszystkim wzmocnią ich ławkę rezerwowych, która nie należy do najmocniejszych.

Mateusz Babiarz: Szukać partnerów powinni, bo jednak kontrakt Z-Bo jest bardzo niewygodny dla takiego klubu jak Grizzlies, który musi liczyć się z każdym dolarem. Problem jednak w tym, że ciężko mi wyobrazić sobie teraz sytuację, w której łatwo znajduje się drużyna chcąca przejąć jego 17.8 mln $ w 2013/2014 i 16.5 mln $ rok później (jako opcja zawodnika). Jeśli jednak pojawiłby się partner, a w zamian można by było uzyskać dobrych, młodych i utalentowanych graczy to byłbym za.

3) Który klub powinien najbardziej naciskać na sprowadzenie Jarretta Jacka?

Damian Suchan: Golden State Warriors. Klub z Oakland nie może sobie pozwolić na stratę Jacka. Był on świetnym uzupełnieniem Stephena Curry’ego i wchodząc z ławki rezerwowych dawał temu zespołowi wiele dobrego. Nie jest przypadkiem również to, że większość „stykowych” spotkań „Wojownicy” kończyli z Jackiem na parkiecie.

Krzysiek Czyż: Na miejscu Mitcha Kupchaka już teraz wydzwaniałbym do zawodnika Warriors. Zakładając, że duże dziecko zabierze swoje zabawki i przeniesie talenty gdzie indziej, warto by było zatrudnić kogoś bardziej sprawdzonego. Jack zaliczył bardzo dobry sezon i mógłby dać Lakers nową jakość na obwodzie i być zdrowym przez większą część sezonu. W Los Angeles o tytuł przez najbliższe kilka lat raczej nie powalczą, ale Jack+ rozsądny center mogą dać im gwarancję Playoffs, gdzie wszystko jest możliwe. Na Jacku powinno zależeć też Bucks. Po oddaniu kogoś z dwójki Jennings/Ellis lub całego duetu, doświadczony Jack byłby bardzo miłą odmianą dla fanów Bucks, a nie narzekałby na taką kolej rzeczy chociażby niewykorzystywany Ilyasova.

Woy: Utah Jazz wg mnie. Mógłby dać im dużą iskrę na obwodzie i poprowadziłby utalentownych podkoszowych – jak Favors i Kanter – do zwycięstw. Być może trafi on do Milwaukee, gdzie Bucks zrezygnują z usług Brandona Jenningsa. Wiem też, że akcjom Jacka przygląda się Mark Cuban z Dallas.

Dawid Ciepliński: Zdecydowanie Utah Jazz. Nikt, tak jak oni nie potrzebuje solidnego rozgrywającego, którego nie mają od czasu wytransferowania Derona Williamsa. Do tego Jack pokazał w tym sezonie, że potrafi prowadzić zespół i chętnie zobaczyłbym go jako startera w jakiejś drużynie. Może jeszcze Phoenix Suns byliby ciekawą opcją.

Mateusz Babiarz: Warriors powinno bardzo zależeć na jego zatrzymaniu, bo jest absolutnie kluczowym graczem w ekipie Jacksona. Problemem może być jednak to, że Jarrett stał się przez bardzo dobrą grę towarem pożądanym, a takie kluby jak Bucks czy Jazz mogą mu zaoferować zdecydowanie więcej pieniędzy, a także rolę pierwszego rozgrywającego.

4) Czy Twoim zdaniem Danny Ainge powinien handlować Paulem Piercem?

Damian Suchan: Tak. Czas weteranów w Celtics dobiegł końca. Wiele razy słyszeliśmy głosy, że Pierce, Garnett (wcześniej jeszcze Allen) będą mieli ostatnią szansę, by powalczyć o mistrzostwo. Tak też się wiele razy działo i niestety nic z tego nie wyszło. Ci zawodnicy nie będą już młodsi. Trzeba nimi handlować, póki jeszcze są coś warci. To jest biznes, niestety. Razem nic już nie wygrają, ale osobno każdy z nich może być ważnym elementem mistrzowskiej układanki.

Krzysiek Czyż: Serce mówi nie, rozum raczej tak. Szkoda, że Pierce nie może powiedzieć, że nie chce nigdzie odchodzić, a każdy to uszanuje i dalej po cichu będzie liczył, że w 1 rundzie PO, Celtics napsują krwi Heat lub Bulls. Ainge próbuje ratować zespół, żeby nie popadł w zwykły marazm. Na Pierce’a chętnych nie brakuje, jednak oglądanie go w innych barwach niż te zielone, nie będzie miłym widokiem. Świat idzie do przodu i skoro legenda futbolu, Alessandro Del Piero był zmuszony odejść z Juventusu to Pierce’a może czekać podobna przyszłość. The Truth sobie poradzi, ale napewno nie będzie dla niego łatwym momentem zaplikować trójkę sprzed nosa Kevina Garneta.

Woy: Jeśli ja byłbym GM-em Celtics to nigdy bym nie oddał tak wielkiej ikony klubu. The Truth to ciągle cenny strzelec i wartościowa postać wśród niskich skrzydłowych. Ainge widać, że po pierwszych słowach rzuconych na temat oddania lub wykupu Pierce’a powoli tonuje swoje wypowiedzi. Ostatnio stwierdził ,że cały pomysł wykreowały media..

Dawid Ciepliński: Nie. Wiem, że z punktu widzenia ekonomicznego czy też przebudowy zespołu nie ma to jakiegokolwiek logicznego wyjaśnienia, ale legend się nie sprzedaje. Koniec, kropka. Tym bardziej, że w przeszłości, kiedy Pierce zastanawiał się nad poproszeniem o transfer do innego zespołu, a Celtics grali słabo i nie mieli szans na jakiekolwiek sukcesy to jednak został. Nie powinni go zwalniać, a ni nim handlować, chyba, że Pierce by o to poprosił, żeby jeszcze raz powalczyć o mistrzostwo, ale wtedy powinni skonstruować taką transakcję, która będzie korzystna dla każdej ze stron.

Mateusz Babiarz: Nie. Kevin Garnett ogłosił już ponoć, że zostaje na kolejny sezon, a to sprawia że Celtics prawdopodobnie jeszcze na jeden sezon wstrzymają się z gruntowną przebudową. Czwórka Rondo – Pierce – Green – Garnett wciąż wygląda solidnie. Jeżeli znajdzie się jeszcze odpowiednie wzmocnienia na SG i C to Celtics wciaż będą bardzo groźni.

5) Czy Kevin Love pozostanie w Timberwolves? Jeśli nie, to gdzie byś go widział?

Damian Suchan: Pozostanie. Nikt go w tym momencie nie puści z Minnesoty. Koniec, kropka.

Krzysiek Czyż: Tak, Kevin Love zostanie w zimnej Minnesocie. Kontuzja wyłączyła go z gry przez prawie cały sezon, ale z nim na parkiecie Timberwolves stają się całkiem dobrą ekipą. W tym zespole jest duży potencjał i wielka szkoda by była, gdyby Love nie spróbował nawet podjąć się tego zadania. Czas na odejście jeszcze będzie miał, a być może stanie się w Minnesocie drugim Garnetem?

Woy: Myślę, że Love zostanie w Wolves, gdyż ostatnie dni spędził w towarzystwie Ricka Adelmana i obaj panowie omawiają potencjalną przyszłą współpracę.Wydaje się, że sezon 68. może być ostatnim ich wspólnym tańcem a dalsze lata Love’a w Minny zależeć będą od wyniku kolejnych rozgrywek. Jeśli, gdzieś miałbym widzieć Love’a to wśród Bulls lub Cavs. Cavaliers nawet oferują swój pierwszy pick w drafcie za usługi białego silnego skrzydłowego.

Dawid Ciepliński: Nie, wydaje mi się, że prędzej czy później Love odejdzie z Wolves. Wiem, że w tym sezonie mieli pecha, bo co chwilę w Minnesocie miały miejsce jakieś kontuzje, ale brak kolejnych awansów do post season może być dla Love’a frustrujący i albo poprosi o transfer albo dogra do końca kontraktu i wtedy odejdzie. W przyszłym sezonie na pewno jeszcze zobaczymy go w barwach Wolves, jednak jeśli ci po raz kolejny zakończą rozgrywki po sezonie regularnym to być może już od sezonu 2014/15 Love będzie grał w innej drużynie. Gdzie? Podobno chcą go Cavs, ale to chyba nie jest dobry pomysł. Ciekawą opcją byliby Bulls i duet z Rosem. Może Mavs, po tym jak Nowitzki skończy karierę, albo Lakers, którzy będą mieli dużo wolnych środków w puli płac latem 2014 roku.

Mateusz Babiarz: Timberwolves muszą go zatrzymać by móc w końcu zobaczyć na co stać ich drużynę. Poprzedni sezon był absolutną anomalią, a takiej ilości kontuzji najważniejszych graczy w jednej drużynie jeszcze nie widziałem. Jeżeli teraz zdrowie im dopisze to mogą być bardzo groźni.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

3 komentarze

  1. Maćko pisze:

    Szkoda, że Rockets nie mogą nic zaoferować za Kevina Love. Doskonale by tam pasował

  2. saturn pisze:

    Ja jestem wielkim zwolennikiem budowania zespołu od podstaw i przy zachowania odpowiedniej chemii w zespole. Love to lider prawie idealny. Pracowity chłopak, który stale robił postępy i pracował nad sobą, żeby osiągnąć to co osiągnął. Wcześniej wmawiali mu, że nie potrafi skakać, że jest zbyt powolny, że nie ma rzutu. Love schudł kilkanaście kg, poprawił rzut z dystansu, popracował nad formą. Teraz musi jedynie popracować nad obroną. Jeśli będzie zdrowy i poprawi obronę, to może stać się najlepszym PF w lidze. Nie efektownym jak Griffin, tylko tak efektywnym jak kiedyś Bird. Musi być tylko zdrowy, a Adelman nauczy go więcej. Laimbeer i tak zrobił już dobrą robotę, bo zmotywował go „wysokiego” do rzutów z dystansu.

    Prawda jest taka, że dla jego kariery transfer dla bardziej perspektywicznego zespołu byłby bardzo korzystny. Przykładowo w Bostonie idealnie wpisałby się w charakter zespołu i zalepił by dziurę na tablicach.
    Idealnie mógłby się wpisać w grę Chcicago, w miejsce Boozera, bo 208 cm gracza rzucającego za 3 pkt, to znacznie więcej miejsca na grę podkoszową dla Noah, czy Gibsona. Choć uważam, że Chicago powinno powalczyć raczej o Smitha z Atlanty nawet kosztem Denga i Boozera, bo potrzebują zatrzymać Bronka, żeby wejść do finałów.

  3. bulls2006 pisze:

    1) Jak myślisz, gdzie w następnym sezonie będzie grał Dwight Howard?
    pewnie w LAL, ale widziałbym go najchętniej w Houston

    2) Czy Memphis Grizzlies powinni szukać partnerów do wymiany Zacha Randolpha?
    tak, Gasol daje im pewność pod koszem, a są jeszcze Arthur i Davis, można wzmocnić inne pozycje i pozyskać strzelców

    3) Który klub powinien najbardziej naciskać na sprowadzenie Jarretta Jacka?
    w sumie mało istotne, skoro dobrze gra w GSW to niech tam zostanie

    4) Czy Twoim zdaniem Danny Ainge powinien handlować Paulem Piercem?
    nie

    5) Czy Kevin Love pozostanie w Timberwolves? Jeśli nie, to gdzie byś go widział?
    zostanie w Minnesocie, natomiast chętnie widziałbym go w Chicago

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *