Play-offs 2013 – dzień trzydziesty pierwszy

ciekawostki statystyczne

INDIANA PACERS 97:93 MIAMI HEAT (1-1)

– Ależ mamy serię, za nami dwa fantastyczne mecze z bardzo zaciętymi końcówkami oraz remis 1-1 przed dwoma kolejnymi spotkaniami na terenie drużyny niżej notowanej. Taka sytuacja jest lepsza oczywiście dla Pacers, którym udało się wyrwać wygraną w Miami i teraz to oni mają przewagę własnego parkietu, gdzie grają przecież jeszcze lepiej – w tych play-offs w Indianie jeszcze nie przegrali. Game 3 już w nocy z niedzieli na poniedziałek, o godzinie 2:30. Wyczuwam kolejny fantastyczny mecz.

LeBron James, jak to ma w zwyczaju, demolował (36 pkt, 14-20 FG), ale tym razem nie został bohaterem Miami. W pierwszym spotkaniu zdobył najważniejsze punkty równo z syreną, natomiast dziś popełnił straty w dwóch kolejnych akcjach na 43 i 8 sekund do końca, kiedy Pacers prowadzili tylko dwoma punktami. Po raz pierwszy w 126 meczach play-offs w karierze James popełnił dwie straty w ostatniej minucie 4Q/OT. Siedem razy miał jedną stratę, 118 razy – żadnej. W całej karierze, wliczając mecze sezonu regularnego, LeBronowi zdarzyła się tylko jedna taka minuta – w meczu z Pistons w listopadzie 2008 roku.

Chris Bosh zdobył 17 punktów, ale zebrał tylko pięć piłek. Dwyane Wade dodał 14 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst. To tyle, jeśli chodzi o double-digits w drużynie mistrzów NBA.

– Bohaterem tego spotkania jest bezsprzecznie Roy Hibbert. Środkowy Pacers zdobył 29 punktów (rekord kariery w PO), trafiając 10 z 15 rzutów z gry oraz aż 9 z 10 osobistych. Zebrał także 10 piłek, i choć nie zablokował ani jednego rzutu, skutecznie odstraszał gospodarzy swoją obecnością. Kiedy Hibbert przebywał na parkiecie, Heat trafili tylko 8 z 21 rzutów z gry z wjazdów pod kosz. Bez niego, 4 z 5.

Łącznie w obu meczach Heat zdobyli 28 punktów z wjazdów w 21 minut, kiedy Hibbert odpoczywał, co daje 64 punkty w przeliczeniu na 48 minut gry. Wraz z wejściem centra Indiany liczba ta spada do 31.8 punktów per 48.

Hibbert został drugim graczem w historii organizacji, który w meczu play-offs zanotował 29 punktów i 10 zbiórek. Jermaine O’Neal dokonał tej sztuki w 2002 oraz w 2006 roku. Ostatnim startującym środkowym, który w spotkaniu PO trafił 65% rzutów z gry (min. 10 prób) oraz 90% wolnych (min. 10 prób), był Brad Daugherty w 1993 roku.

Hibbert pobił również play-offowy rekord kariery, zdobywając aż 20 punktów z pomalowanego. Pięć rzutów z gry trafił jako rolujący w PnR, z czego dwa w ostatnich pięciu minutach meczu.

– 22 punkty (9-16 FG) oraz 6 asyst dołożył Paul George. LeBron przeciwko niemu trafił dziś 10 z 14 rzutów z gry na 25 punktów, ale w ostatnich 2:43 spotkania nie był w stanie zdobyć przeciwko niemu punktu. George tymczasem w bezpośrednim starciu z Jamesem zdobył 16 punktów na 6-7 z gry, a w całej serii w tym pojedynku punktuje bardziej efektywnie – przegrywa starcie w punktach 29-45, ale przeciwko LeBronowi trafił 10 z 13 rzutów (James 18-31), popełnił jedną stratę (LBJ 8) i notuje 1.71 punkta na akcję (1.07).

George Hill zdobył 18 punktów (6-8 FG), 13 dodał David West (2-9 FG, 9-10 FT), a 10 – Lance Stephenson (8 zb, 5 ast). Ławka rezerwowych zdobyła tylko 5 punktów, co oznacza, że 94,8% punktów zdobytych przez pierwszą piątkę Indiany to drugi taki wynik w tych play-offs (Celtics 94,9% w G1 z Knicks).

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *