Z kamery phantom: Game winner LeBrona Jamesa

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

10 komentarzy

  1. kajah napisał(a):

    Bleeeeeeee… już o tym kur*a chyba gdzieś czytałem.

  2. stt4 napisał(a):

    To były ordynarne kroki! Znowu się k..wa Jamesowi upiekło i sędziowie go puścili. Z takimi krokami to nie jest już koszykówka. Obrońca nie był przygotowany na taką ściemę…

  3. gd napisał(a):

    fap fap fap Lebron… to już nudne

  4. Szerszeń napisał(a):

    chyba nawet 3krokow nie zrobil ;p

  5. Mike napisał(a):

    Ładnie. Koleś zrobił 2 kroki, kozioł i trzy kroki. Sędziowie widzieli powtórkę i zaliczyli…

  6. Klosos napisał(a):

    kurwa spuszczają sie nad tym game winnerem , a on nie byl jakis swietny , wybitny .. mowie jako fan Heat

  7. Bloniek napisał(a):

    Game winner nie był wybitny ale mecz znakomity :). Kroki były, ale nikt by się nie odważył takich odgwizdać, nie ważne czy rzucałby James czy kto inny (może wyjątek przy McGee by był aby śmieszniej było). Wygrana tak czy inaczej sprawiedliwa, chwilę wcześniej Wade nie faulował- skończyło się tak jak powinno

  8. fan napisał(a):

    Ja tam żadnych kroków nie widzę.

  9. kajah napisał(a):

    Dwa razy kroki w jednej akcji. Game winner…słaby jak mało który a Wy piszecie o tym jak porąbani. Rozumie ze napisalibyscie 7 artykułów o tym jak gosc w koszykówce robi 12 kroków i rzuca a sędziowie nic. Skandal.

  10. 2utakt napisał(a):

    czyste jaja, że tego nie odgwizdali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *