Stan Van Gundy nie wróci na ławkę trenerską w przyszłym sezonie

Stan Van Gundy potwierdził, że nie zamierza w przyszłym sezonie wrócić na ławkę trenerską, mimo że w ostatnim czasie jego usługami było zainteresowanych kilka ekip, z Atlanta Hawks i Milwaukee Bucks na czele.

Van Gundy udzielił ciekawego wywiadu w porannym programie radiowym Davida Baumanna, w którym pokrótce tłumaczy swoją decyzję.

– Im dłużej jesteś poza tą pracą, tym trudniej jest wrócić. To z pewnością chodziło mi po głowie, kiedy podejmowałem tę decyzję. Czujesz, że czegoś Ci brakuje i nie chcesz zamknąć tych drzwi na resztę swojego życia. To jednak nie jest najlepszy czas na powrót, biorąc pod uwagę interesy mojej rodziny. Tak więc na pewno nie zdarzy się to w przyszłym sezonie – stwierdził Van Gundy.

Doświadczony trener przyznał, że nie rozmawiał z żadną z drużyn jakie w ostatnim czasie pojawiały się w prasowych spekulacjach. Chodzi tutaj przede wszystkim o ekipy Atlanty Hawks i Milwaukee Bucks.

– Dla mnie było to trochę śmieszne. Nie wiem na jakie źródła powoływały się media, ale na pewno z nikim nie rozmawiałem na temat pracy – skomentował całą sprawę.

Radiowy dziennikarz nie omieszkał również poprosić o komentarz do ostatnich słów Dwighta Howarda, któremu nie po drodze ze szkoleniowcem Los Angeles Lakers, Mikem D’Antonim. We wtorek do mediów wyciekły informacje jakoby na prywatnym spotkaniu z GM Lakers, Mitchem Kupchakiem popularny „Superman” narzekał na współpracę z obecnym trenerem „Jeziorowców”.

– Kiedy dochodzi do prywatnego spotkania na linii Kupchak – Howard to nie wiem kto miałby być źródłem tych przecieków? – Domyślam się, że ani Mitch, ani Dwight nie jest tym źródłem. Wiem z własnego doświadczenie, że wiele tych historii pisanych w mediach tak naprawdę nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Przykro mi to mówić, ale nie mam innego wytłumaczenia – zakończył.

Van Gundy pracując w Orlando Magic mógł na własnej skórze przekonać się jak wygląda praca z niezadowolonym Dwightem Howardem. Media wielokrotnie podawały, że „Superman” domagał się u władz klubu jego zwolnienia, grożąc że opuści klub. Jak się później okazało zmiana trenera nie powstrzymała go przed wywalczeniem sobie transferu do Los Angeles Lakers. Teraz podobna historia zaczyna się tworzyć w LA.

Damian Suchan

Od dziecka chciał być jak Allen Iverson, ale zabrakło mu mentora w typie Larry'ego Browna. Od Iversona różni go jednak zamiłowanie do rozdawania asyst. Wychodzi z założenia, że efektowna asysta jest lepsza od każdej ilości punktów. Wielki fan Philadelphi 76ers i koszykówki totalnej w wykonaniu Miami Heat. Czasem coś napisze i ma nadzieję, że ktoś to przeczyta.

1 Odpowiedź

  1. Barzay napisał(a):

    van gundy wpasnie powiedzial ze wiele tych historii to wymysły mediów, no bo jak naprwde howard rozmawia z kupchakiem albo jak howard rozmawiał z gm w orlando to kto pózniej miał interes to zdradzac?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *