Sfrustrowany Howard narzeka na D’Antoniego. Dlatego odejdzie?

Superman się skarży! Zawodnik, który miał gwarantować Lakers odpowiednio wysoki poziom, rówież dodać większą siłę pod koszem, jaką w przeszłości gwarantował Andrew Bynum, zaczyna przypominać skarżącego się dzieciaka i szukającego winnych jego niepowodzeń. Howard przemówił dzień po tym jak donosienia medialne zaczęły przymierzać nowe, klubowe koszulki na jego plecach.

Center doniósł Mitchowi Kupchakowi, że ostatni trener Lakers – Mike D’Antoni – wyraźnie forował Steve’a Nasha i Kobego Bryanta (co nie jest dla mnie zdziwinieniem patrząc na schematy gry Lakers i taktykę coacha D. oraz doświadczenie oraz osiągnięcia starszych graczy)..

Nie jest tajemnicą, że trener D’Antoni słabo współpracuje z graczami podkoszowymi i nigdy dla niego nie było priorytetem używanie – ich tak często jak chciałby Howard – w ofensywie. Wiadomo, że w Phoenix Suns stawiał na dystansowe granie czy system run’n’gun, a wśród Knicks generalnie wolał posłać piłkę w ręce obrońców i skrzydłowych. Od reguły są też drobne wyjątki, bo w końcu z Amar’e Stoudemirem w roli głównej Suns przeżywali swoje prime. Wśród Lakers numerem jeden zostawał Bryant, a tuż po nim plasował się Nash.

Howard sugeruje, że trener głównie odnośnie taktyki naradzał się tylko z obwodowymi liderami drużyny, a dodatkowe spotkania np. w restauracji i na luźne tematy odnośnie budowania strategii również nie były konsultowane z nim samym. Dwight dodaje,  że nie tak wybrażał sobie współpracę z następcą Mike’a Browna i nie sądził, że zostanie odstawiony na boczny tor, przy budowaniu strategii drużyny.

Wiadomo też, że tego lata Lakers mogą pozbyć się (albo już się pozbyli) trenerów z którymi super-gwieździe pracowało się najlepiej w Staples Center; mowa o Chucku Personie, z którego usług zrezygnowano oraz Steve’ie Cliffordzie, który trafił na celownik innych klubów jak Bobcats oraz Bucks. W dodatku Clifford to stary znajomy Dwighta z czasów współpracy ich obu w Orlando. Obaj – gracz oraz trener – trafili do Kalifornii w dzień parafowania największego dealu poprzedniego lata, wysyłającego Supermana do Lakers.

Kolejne plotki z obozu Lakers, nie wątpliwie, dają nam do myślenia i mogą sugerować, że sam Howard próbuje wymusić na Mitchu Kupchaku (zapewnił niedawno, że D’Antoni zostanie) zmianę trenera i być może stawia pewnego rodzaju ultimatum, przy potencjalnej nowej umowie z Jeziorowcami. Tak jak pisałem 24h wcześniej Dwightmare is back! ;-)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

18 komentarzy

  1. Damian Suchan pisze:

    Z dnia na dzień zachowanie Howarda staje się bardziej żenujące. Tak naprawdę nie wniósł nic wielkiego do gry Lakers w tym sezonie, a chciałby o wszystkim decydować. Niech najpierw zbuduje szacunek wśród kibiców, trenerów, kolegów z drużyny, a potem zacznie mieć wymagania. Howard to duże dziecko, które jeśli się nie zmieni, nigdy nie zapisze się w historii tej ligi, a pewnie takie ma ambicje.

  2. gratek pisze:

    Nie dziwne, że D’Antoni nie grał na niego, bo raczej ciężko budować drużynę na bezkręgowcu bez charakteru :-/

  3. lenin pisze:

    żenada kiedyś miałem DH12 za gracza który zdominuje lige jak Shaq a teraz widze że to duże dziecko które tupie i macha rękoma jak mu się coś nie podoba
    czas dorosnąc zaciśnąc zęby i zacząc poważnie trenowac grac i może pozbyc się łatki wiecznie uśmiechniętego idioty
    ehh zaczynam myślec że DH12 będzie koljenym zmarnowanym talentem przez pyche i ambicje

    • Skitour pisze:

      Wyobraz sobie, ze masz 20-pare lat, jestes wysoki, przystojny, dobrze zbudowany, zdrowy (kontuzja wyleczona), bogaty, z perspektywa bycia jeszcze bogatszym, w sumie najlepszy na swiecie na swojej pozycji, o spotkanie z Toba zabiegaja prezydenci i znani ludzie z calego swiata, wiekszosc facetow chcialaby byc na Twoim miejscu, a panienki wskakuja Ci do lozka grupkami. A wszystko to masz za to, ze wlasciwie robisz to co lubisz (kochasz juz niekoniecznie), przyszlo z wysilkiem, ale nie jakims strasznym, zdajesz sobie sprawe, ze specjalnie genialny nie jestes, masz jeszcze inne zainteresowania, cele, swiat jest pelen mozliwosci i fajnych rzeczy. I pytanie – dlaczego masz sie nie usmiechac nawet jak czasem cos nie idzie?

  4. aeaeae pisze:

    Ciekawe jak to wpłynie na inne teoretycznie chętne na pozyskanie Howarda kluby. Ja bym się dwa razy zastanowił gdybym chciał go zatrudnić.

  5. CIabas pisze:

    On potrzebuje twardej ręki. Zawsze był stawiany na piedestale, i był numero uno w lidze na swojej pozycji. Niech sciągną trenera, który poukłada mu w główce i będa sukcesy.

  6. Krzychair pisze:

    primadonna zabrała głos… facet nie ma kompletnie jaj a i w głowie pewnie poza znaczkami $$$ niewiele…

  7. tombo pisze:

    banka peknie przed sezonem, i DH zostanie w koncu liderem, musi tylko poczekac na emeryture KB24…

  8. Adams pisze:

    Niech idzie do Dallas z C.Paule’m. Tam z Nowitzkim stworzą trio zdolne powalczyć o tytuł. Griffin to dla Paula jeszcze dzieciak i z nim tytułu nie wygra.

  9. GPRbyNBA pisze:

    Zwykle napisał bym że dziecko musie sie czasem wypłakać jednak za pomocą tego art Howard wypowiada się całkiem do rzeczy. Moim zdaniem Lakers mają szanse dobrze grać tylko gdy Howard będzie bardziej wykorzystywany w ataku. Powinna być jakaś równowaga zachowana.
    Nie raz w tym sezonie narzekaliśmy na brak podań do Gortata. Podobnie chyba jest i w drużynie byłego supermena. Nash jest od podawania, nie od rzucania. Jest na czystej a howard na ewentualnej zbiórce to może próbować. Inaczej powinien szukać podania.

  10. cmg35 pisze:

    Skończył się Rose melodramat pod tytułem the return. To teraz zaczyna howard drama cz 2

  11. Apapap pisze:

    Ja rozumiem Howarda. Chciał grać w Netsach a został wytransferowany do klubu, gdzie gra 3,4 skrzypce. Nie kojarzę, żeby kiedykolwiek mówił, że podpisze długoterminową umowę z LAL. Gościu nie znalazł jeszcze swojego miejsca i możliwe, że w tym roku też mu się to nie uda – mało prawdopodobny transfer do NY. Liczę, że trafi do Houston lub Atlanty razem z CP3. Może tam się odnajdzie.

  12. pitpol pisze:

    Dla tych co porównują Shaqa do Howarda proszę przejżeć statystyki i tak naprawde jedyną róznicą która rzuca się w oczy podczas ich całej kariery jest ilość oddanych rzutów w czasie meczu przy podomnym czasie gry . Shaq oddawał prawie dwa razy więcej rzutów niz Howard różnica jest w tym właśnie że trenerzy zawodnicy z którymi grał potrafili wykorzystać jego potencjał, rozumiem jego rozgoryczenie wie ile jest wart skuteczność prawie 60% z gry a oddaje 10 rzutów w meczu bryant 20 średnio z gry 46 % jak grał z shaqkiem nie było takiej różnicy fajnie gdyby Pan redaktor napisał na ten temat i pokazał problem przy odpowiednim prowadzeniu Howard był by dominatorem ale bez odpowiedniego trenera i ludzi w wokół jest to niemożliwe.

    • lesny(ryj) pisze:

      Wg. tej logiki jeśli dałbyś 20 rzutów więcej Tysonowi Chandlerowi to mógłby być równie dominujący. Jest pewien powód dlaczego tak się nie dzieje. Jak będziesz miał godzinkę to sobie obejrzyj dlaczego Howard nigdy nie będzie Shaqiem. http://www.youtube.com/watch?v=yoYVko6PTvo

    • Jacko pisze:

      pitpol ale koszykówka to nie tylko statystyka. Shaq by wyrwał z wątrobą te wszystkie dyski z kręgosłupa moralnego Howarda :-)))) A na poważnie, sposób krycia Shaqa a sposób krycia Dwighta. Co tu mówić więcej :)

  13. Jacko pisze:

    I przepraszam za komentarz pod komentarze, ale pitpol zobacz ilu teraz gra rasowych centrów w NBA a ilu grało gdy grał przez pierwsze 10 lat kariery Shaq

  14. djlal pisze:

    Ku*wa nie mogę. Jeżeli Dwight odejdzie a do tego być może Gasol to Lakers są w ciemnej mgle. Muszą coś zrobić niech zwolnią tego patałacha MDA! Mitch do boju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *