Rozstrzelani-pokonani 2013: New York Knicks

Za nami świetny sezon zasadniczy w wykonaniu N.Y. Knicks – bodajże najlepszy od połowy lat ’90-tych i ery Patricka Ewinga. Niestety również dużo gorsze play offs w zespole Mike’a Woodsona. Trener drużyny miał niewielki wpływ na losy i formę JR Smitha oraz Jasona Kidda, a na pewno nie na Amar’e Stoudemire’a, i nie znalazł recepty na ostatnich rywali. Zespół, który w regular season miał najmniejszą liczbę strat i forsował większość defensyw NBA swoim mega-dystansowym graniem, został zastopowany przez bardziej zbilansowaną ekipę Pacers. Można  zaryzykować stwierdzenie, że bilans sezonu oraz efektowna, oparta na formie strzelców koszykówka, rozpaliła apetyty w sercach fanów teamu z Madison Square Garden. Play offs natomiast wywołał potężnego kaca, zwłaszcza przy osobie JR Smitha..

Części zawodników kończą  się kontrakty, innych z kolei można by było za chwilę wymienić. Jak myślicie jaki plan powinni wdrożyć sternicy klubu by za rok znaleźć się w finale Wschodu?

1. Od którego z Knicksów wymagałeś więcej aniżeli dał on w serii z Pacers?

2. W jakim elemencie najbardziej NY ustępował Indianie?

3. Czy Knicks są w stanie , z tymi samymi graczami wygrać więcej spotkań i wejść do finałów konferencji czy potrzebny będzie dopływ świeżej krwi? Ewentualnie kogo potrzebują NY – jakich zmian należy dokonać?

4. Mike Woodson to dobry trener, mogący zapewnić sukcesy w MSG czy raczej skończy tak jak w Atlancie, z drugą rundą P.O. i swoim maksimum?

5. W erze Carmelo Anthony’ego Knicks nie odniosą sukcesu!? Prawda czy Fałsz?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

10 komentarzy

  1. Kamil pisze:

    1. JR Smith, fatalna skuteczność nie przekraczająca nawet 30%, bez jaj taki zawodnik jak on, porażka
    2. Zdecydowanie zbiórki
    3. W tym składzie max. to finał konferencji. Przydałby się jeszcze dobry SG, wymiana Stoudemire’a na kilku zadaniowców, amnestia badź trade Jasona Kidda (jednak to już nie ta sama osoba co kilka lat temu, dobitnie pokazały to Playoffy)
    4. Mike Woodson to dobry trener, wystarczy spojrzeć na wyniki z porzedniego roku, wyniósł drużynę na wyższy poziom. Jest o niebo lepszy od swojego poprzednika (D’Antoniego)
    5. Fałsz

  2. brooklynite pisze:

    Szkoda mi Knicks. Zdecydownie zasluzyli na final konferencji. Swietny regular season, dobra ekipa i nowy trener. Za rok beda mocniejsi

  3. Broman pisze:

    Stat powinien obniżyć sobie płace. Niech weźmie przykład z Nowitzkiego. Poza tym w chwili obecnej różnica jakośco między nimi jest kolosalna. Ale Stat-owi pewnie zależy tylko na kasie.

  4. Qcin pisze:

    1. JR Smith w tych PO pokazał dlaczego ma kontrakt na niecałe 3 mln a nie 13.
    Kidd w ostatnich 9 meczach PO zdobył tyle samo punktów co Derrick Rose;)
    2. Gra zespołowa, Synstefana, Hibbert, Dżordż i Hill byli bohaterami poszczególnych spotkań w serii. NYKi grały albo izolację, albo trójkę, trochę mały wachlarz rozwiązań w ataku jak a drużynę aspirującą do mistrzostwa.
    3. W zasadzie, w przyszłym roku, lista płac w Knicksach będzie identyczna jak w tym. Jedynie Kurt i Wallace nie są podpisani, no i JR ma opcję zawodnika- nie orientuję się czy jeżeli z niej zrezygnuje(a pewnie tak zrobi) to może podpisać nowy kontrakt z NYKami, czy musi z inną drużyną?
    Zakładając, że jednak zostanie w Nowym Jorku i dostanie ~7mln za sezon, niewielkie pole manewru będzie miał Grunwald w tym roku. Problemem NYKów jest kontrakt Stata.
    Na ich miejscu zastanowiłbym się nad amnestią, a w jego miejsce ściągnął Westa z Indiany i J.J. Hicksona, o ile będą dostępni na rynku wolnych agentów, jeden Chandler pod koszem to za mało jeśli się myśli poważnie o mistrzostwie.
    Uśmiechnąłbym się też do LAC i spróbował pozyskać Bledsoe, a dał sobie spokój z Prigionim i Kiddem.
    4.Woodson się pogubił w tych PO, słabo reagował na wydarzenia na parkiecie, mimo żenujących występów Smitha, ciągle na niego stawiał, pozwalał rzucać za 3 Shumpertowi i za mało grał Copelandem. Mimo to i tak osiągnął z Nykami więcej niż się spodziewałem przed sezonem.
    5. Jeszcze rok temu należałem do największych hejterów Melo, w tym roku w wielu meczach mi imponował, mimo to, póki nie nauczy się dzielić piłką to pierścień zobaczy co najwyżej u Tiffanyego.

    • Kamil pisze:

      Pozwalał rzucać Shumpertowi a ten się odpłacał, trafiał sporo 3. Wczoraj miał 5-6 to zajebista skuteczność nie czepiaj się go. Co do JR Smitha zgadzam się w 100 %

  5. Qcin pisze:

    @Kamil
    1/4,1/3,0/1,0/5, 1/4- łącznie 3/17 nie licząc ostatniego meczu. Trochę marnie jak na rzucającego obrońcę.

  6. Szuwarek pisze:

    1. Kluczowym Knicks nie był dla mnie wcale Smith, który grał padakę już w serii z Celtami. Knicks wygrali z Celtics dzięki fantastycznej grze Raya Feltona. Oczekiwałem od niego więcej, że będzie wjazdami rozciągał defensywę i będzie więcej dobrych pozycji rzutowych na obwodzie. Właśnie to jest kwintesencja sukcesu Knicks. Przy braku Feltona pozostawała tylko jedna opcja = Melo, a to za mało, choćby rzucał po 40 punktów w meczu. O ile słabość Feltona była w pewnym sensie spowodowana przez świetnie rozrysowaną i zorganizowaną obronę Pacers, to bezradność TYSONA CHANDLERA WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA (przecież to w końcu DPOY do diaska!). Po co momentami robił z nim Hibbert było jakbym oglądał Olajuwona przeciw Robinsonowi (też przecież DPOY). Tylko Hibbert ma z Olajuwana chyba tylko kolor skóry… Poza tym, że matka natura obdarowała go dużym wzrostem i nauczył się trzymać ręce wyprostowane w górze, żeby unikać faulowania, wirtuozem to on nie jest.
    2. Na desce i tutaj komentarz już był w punkcie 1. Oprócz tego Woodson nie potrafił wymyślić żadnego skutecznego schematu ofensywnego, gdy wyłączony z gry był Felton, a padakę grał Smith. Jedyna realna zmiana w grach 5 i 6 było większe wykorzystanie Copelanda, który zagrał świetnie. Poza tym wszystko na jedno kopyto. Podać do Melo i może jakoś będzie.
    3. Patrząc realnie na ich salary cup to dużych zmian już być nie może. Z tego co pamiętam nawet nie mogą wykorzystać amnestii na Stacie. W sezonie regularnym może być lepiej. Tylko w play offach faktycznie czegoś brak. Defensywnie jest ok. Brakuje możliwości w ataku. Może O.J. Mayo?
    4. To dobry trener. Przede wszystkim ma twardą rękę i dla takich „niepokornych” graczy jak Knicks jest w sam raz. Potrafił ich zmusić do defensywy. Ich koszykówka jest na zdecydowanie wyższym poziomie. Obawiam się jednak, że tutaj jest potrzebny jeszcze jeden All-Star w primie, a przy tym salary cup to mogą sobie o tym jedynie pomarzyć. Trzeba doczekać z kontraktem Stata jeszcze rok, potem zrezygnować z ostatniego roku kontraktu (jest opcja Early Termination) i wtedy zaatakować ciekawego gracza. Woodson jednak pasuje mi do takich pyskatych zawodników co Melo, Felton, Smith.
    5. To zależy. Przede wszystkim era Melo, to również era Stata. To Stat nie wypalił, a nie Melo. 20 mln w salary cup, które każdego sezonu jest rosnącym wrzodem na tyłku. Sorry, ale jeszcze w tym roku będzie maks 2 runda. Za to od sezonu 2014/2015 sukcesy mogą przyjść. Nie wiadomo czy Heat przetrwają tak długo (za dwa lata D-Wade może się już kompletnie rozsypać). Poza Bykami i naciskającymi Nets, Knicks są trzecią siłą na wschodzie.

  7. saturn pisze:

    1. Oprócz jr Smitha (skuteczność) ja wskazałbym jeszcze T. Chandlera, który kompletnie nie stanowił zagrożenia dla Pacers. Nie wynika to wyłącznie z jego postawy, ale także z osamotnienia w walce podkoszowej. Niemniej jego statystyki jako czołowego centra ligi są fatalne = 5,7 pkt i 7,3 zb oraz 1,2 blk.

    2. Obrona i walka na tablicach. Indiana ma dobrze zbilansowany, dość wysoki skład. Jak się policzy zawodników walczących na tablicach w Indianie: Hibbert, West, Hansbrough, Mahinmi, Plumlee, czy nawet George, który ma średnio 8,3 zbiórki na mecz, a niby wychodzi jako gracz obwodowy, to łatwo zrozumieć, jak mocną obronę tablic posiadają. A Camby, Barron to starsi panowie, już mocno wyeksploatowani, nie wspominając o schorowanym Stat-cie.

    3. Sam Melo nie wygra, musi mieć wsparcie. Moim zdaniem amnestia na Amare (jeśli jest wogóle możliwa) i zakontraktowanie twardych defensywnych graczy na tablice jest konieczne. W sezonie regularnym obecny skład jest wystarczający by w następnym sezonie odnieść jeszcze 3-5 zwycięstw więcej. Ale na PO to za mało fizyczny skład.

    4. Trener powinien pozostać i kontynuować dobry kierunek, który wytyczył NY. Moim zdaniem w przyszłym roku może osiągnąć więcej. jeden wysoki, twardy i broniący zawodnik (jak kiedyś zdrowy Stat) mógłby odmienić grę Niksów, ale zmiana trenera niepotrzebna.

    5. Fałsz. Melo pokazał kawał dobrej koszykówki, choć podobnie ja wielu czołowych graczy ma problem z grą zespołową. Myślę, że z sezonu na sezon może dojrzeć i wyniki całego zespołu na tym skorzystają.

  8. Woy pisze:

    @Kamil i @Saturn amnestia była użyta na Billupsa i odbija się czkawką do dziś, bo Stoudemire’a dziś chyba nikt nie weźmie. Chyba , że Bobcats..

  9. saturn pisze:

    to katastrofa dla NY. Oby Stat był zdrowszy, bo na razie to go nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *