Poprzednie spotkania w play-offach – finały konferencji

Już po raz trzeci przypomnę wam dawniejsze serie między drużynami, które zmierzą się w tegorocznych play-offs. Tym razem bierzemy pod uwagę serie Spurs – Grizzlies i Heat – Pacers.

Poprzednie spotkania w play-offach – półfinały konferencji

Poprzednie spotkania w play-offach – runda 1

San Antonio Spurs – Memphis Grizzlies

Dotychczas mieliśmy 2 serie między tymi drużynami. W 2004 roku Spurs gładko pokonali rywali 4-0. Pierwsze dwa mecze w SBC Center Spurs wygrali 24 i 17 punktami. W Game 3, drużyna Tima Duncana miała problem, ale zwyciężyła 95-93. W końcówce przegrywała 10 punktami, ale stratę udało się odrobić i dwa osobiste Manu Ginobiliego załatwiły sprawę. W Game 4 Spurs dopełnili dzieła i wygrali 13 punktami, kończąc serię i notując sweep. W ekipie Grizzlies grali wtedy min. Pau Gasol, James Posey, Mike Miller i Shane Battier.

W 2011 mieliśmy już dużo ciekawszą serię i wielką sensację. Grizzlies stali się 4 drużyną, która będąc rozstawioną jako „ósemka” pokonali „jedynkę”. Do tego grali bez swojego lidera Rudy’ego Gaya. Serię życia zanotował jednak Zach Randolph. Ale po kolei.

Game 1 w San Antonio skończyło się wielką sensacją i 3 punktowym zwycięstwem Grizzlies. 25 punktów i 14 zbiórek zanotował Z-Bo. Fani Spurs mogli uważać, że był to wypadek przy pracy, bo Game 2 już wygrali gospodarze.
Jednak wyjazd do Memphis przesądził o losach tej serii. Z-Bo znowu grał świetne mecze, swoje dołożyła też reszta drużyny. Game 3 ponownie rozstrzygnęła się w końcówce, Grizzlies wygrali 3 punktami. W Game 4 jednak Miśki wygrały wysoko i mogło się wydawać, że do San Antonio jadą po zakończenie tej serii.

Plany jednak popsuł im Gary Neal trafiając rzut na dogrywkę, którą Spurs wygrali. Nie pomógł wtedy fenomenalny Randolph (25 punktów, 11 zbiórek, 6 asyst). Co innego w meczu numer 6. Co ja będę o tym pisał, zobaczcie jak Z-Bo załatwił Spurs w 4 kwarcie.
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=h08di_yyifU]
Grizzlies awansowali, jednak odpadli w kolejnej rundzie przeciwko Oklahomie City Thunder. Pisałem o tym w poprzedniej części przypominającej play-offowe rywalizacje.

2011 – 1 runda – Memphis 4-2 – 1 San Antonio – 8 Memphis
2004 – 1 runda – San Antonio 4-0 – 3 San Antonio – 6 Memphis

Miami Heat – Indiana Pacers

Tak jak w przypadku Grizzlies i Spurs mamy dwa spotkania między tymi ekipami, dwukrotnie na tym samym szczeblu play-offów. Obie ekipy wygrały te serie takim samym stosunkiem, czyli 4-2.

Pierwszy raz obie drużyny spotkały się w 2004 roku. Jednak rookie Dwyane Wade, Eddie Jones, Caron Butler i Lamar Odom nie poradzili sobie z Pacers, prowadzonymi przez Jermaine’a O’Neala, Rona Artesta i Reggiego Millera.

Dwa pierwsze mecze w Conseco Fieldhouse wygrali Pacers. Jednak w American Airlines Arena, Heat dzięki świetnym występom całej drużyny doprowadzili do remisu. W Game 4 jedynymi, którzy coś grali w ekipie Pacers byli O’Neal (37 punktów) i Artest (28 oczek). Dało to 65 punktów z 88 całej drużyny i przez ten brak wsparcia Indiana przegrała mecz na 2-2.

Pacers udało się jednak wygrać mecz nr 5 u siebie i zakończyć serię w Miami. Ojcem tamtego sukcesu był Artest (27 punktów). Sama końcówka była bardzo ciekawa, bo Heat tracili tylko dwa punkty, ale sfaulowali Anthony’ego Johnsona, a jego dwa trafione osobiste załatwiły sprawę. Pacers wygrali 73-70 i awansowali do finału konferencji, w którym musieli uznać wyższość Pistons.

Rok temu seria była równie ciekawa. Heat musieli sobie radzić bez Chrisa Bosha, który doznał kontuzji pod koniec Game 1. Dwyane Wade miał spore problemy z grą i to LBJ musiał ciągnąć ekipę. Game 1 Heat bez większych problemów wygrali.

Jednak mecz nr 2 wygrali Pacers, mimo strasznie nieskutecznej końcówki. Tylko Wade z Jamesem zaprezentowali się dobrze. W Game 3 Pacers rozjechali Heat, zwyciężając 19 punktami i zatrzymując D-Wade’a na 5 punktach.
W kolejnych 3 meczach tej serii triumfowali jednak Heat, dzięki świetnej postawie duetu James – Wade. Game 4 i niesamowity występ LeBrona – 40 punktów, 18 zbiórek, 9 asyst. Wade dorzucił do tego 30 oczek i mimo marnej postawy reszty drużyny to Miami mogło cieszyć się ze zwycięstwa.

Game 5 skończyło się 32 punktowym blowoutem, James miał 30, a Wade 28 punktów. Duet dał ponownie swój popis w Game 6, Flash zdobył 41, a LBJ 28 oczek. Świetna obrona Pacers nie dała rady i dopuściła do skuteczności 53.6% rywali. Jak wiemy, Heat po tym zwycięstwie i dwóch kolejnych seriach zdobyli tytuł.

2012 – półfinały konferencji – Miami 4-2 – 2 Miami – 3 Indiana
2004 – półfinały konferencji – Indiana 4-2 – 1 Indiana – 4 Miami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *