Karuzela trenerska się kręci: Sloan z niej spada, Messina wchodzi do gry a Del Negro zostanie?

W ostatnich dniach niejednokrotnie w mediach przewijało się nazwisko Jerry’ego Sloana – legendy Byków i Jazz-menów – który od ponad dwóch lat jest przymierzany przez nas wszystkich do ligowego powrotu. Osoba Sloana była brana na celownik przez Charlotte Bobcats przed 67. sezonem, ale na przyjacielskich pogawędkach z Michaelem Jordanem zakończył się cały potencjalny proces rekrutacji. Przy szybko zakończonym sezonie, przez Brooklyn Nets, nazwisko ‚koszykarskiego Alexa Fergusona’ było znów dobierane w pespektywie ponownej współpracy z Deronem Williamsem, ale i w tym przypadku bardziej skończyło się na plotkach..

Teraz Sloan miał ponownie wkroczyć do gry przy zespole Milwaukee Bucks, ale wg doniesień managera Kozłów Johna Hammonda trener nie do końca skłania się do pracy w Milwaukee. Hammond przy spotkaniu ze Sloanem, na farmie trenera w Illinois, doszedł nawet do wniosku, że nie widzi zapału w osobie zasłużonego trenera do powrotu (Sloan przyglądał się meczom koszykówki i występom potencjalnych debiutantów w NBA). Z kolei agent byłego trenera Utah – Keith Glass – zaznaczył, iż jego klient zdecydował podczas spotkania z Hammondem, że nie podejmie się wyzwania wśród Bucks. Wydaje się też, że zarówno w przypadku Jerry’ego Sloana jak i Phila Jacksona nie doczekamy się powrotu na trenerski stołek. Wydaje się, że na polu walki o posadę wśród Kozłów zostali: Nate McMillan, Steve Clifford, Kelvin Sampson i Bernie Bickerstaff.

Tymczasem, gdzieś dalej na wschodnim wybrzeżu, a konkretnie w Atlancie, nadal kręci się karuzela z doborem nowego szkoleniowca..

Hawks rozszerzają swój zakres poszukiwań następcy Larry’ego Drew do kolejnych coachów. Najpierw była mowa o Stanie Van Gundym, Nate’cie McMillanie, dalej o Quinie Snyderze (ex Lakers, dziś CSKA Moskwa), Mike’u Budenholzerze (asystent w Spurs), a teraz na celownik Jastrzębi trafił inny, były asystent Lakers oraz pierwszy szkoleniowiec CSKA Moskwa – Ettore Messina. Włoch uważany jest za największego trenera z Europy tuż obok Zelimira Obradovića i jego marzeniem jest praca z klubem NBA. Wg doniesień Adriana Wojnarowskiego Włoch może w końcu dostanie swoją pierwszą szansę prowadzenie drużyny na najwyższym światowym poziomie, właśnie w Atlancie.

Ciągle nie rozstrzygnięto też konkursów na nowych opiekunów w Detroit i Philadelphi. Wśród Pistons obok Briana Shawa (faworyt doradzającego Phila Jacksona), Mike’a Budenholzera, Kelvina Sampsona (asystent w Houston – chcą go również Sixers i Suns) i Berniego Bickerstaffa (ex Lakers) spoglądają na byłego gracza Tłoków i ex trenera Raptors oraz Wizards, Darrella Walkera (56-113 bilans jego pracy trenerskiej). Walker był też asystentem w ostatnich latach wśród New York Knicks. Sixers natomiast do swoich typów osób mających zastąpić Douga Collinsa dołożyli Jeffa Hornacka (grał dla nich i asystował ostatnio Ty’owi Corbinowi w Utah) i jednak, byłego asystenta Collinsa – Michaela Curry (pracował jako pierwszy przez rok w Detroit za czasów Allena Iversona). Patrząc na kandydatów obu drużyn to mogę stwierdzić, iż w obu metropoliach zmagają się z dylematem czy zaryzkować (Pistons robili to często w ostatnim czasie) i postawić na młodego, mało doświadczonego człowieka, bez wielkiego nazwiska, czy też wybrać weterana, z więszą dozą szacunku wśród graczy (Sixers ostatnio właśnie cenili sobie współpracę z weteranem Collinsem).

Na zachodnim wybrzeżu podobne bóle głowy mają sternicy Clippers i Suns.

Donald Sterling czyli właściciel  L.A. Clippers jest w stanie, po raz kolejny, zaufać Vinny’emu Del Negro i przedłużyć jego umowę na kolejne lata pracy z kalifornijskim zespołem. Sterling uważa, że Del Negro sprawdza się w charakterze opiekuna drużyny, a sam zespół idzie w dobrym kierunku i rozwija się, czego efektem jest rekordowy bilans zwycięstw w historii organizacji (najdłuższa seria zwycięstw również). Ostateczna decyzja odnośnie pozostania na stołku byłego coacha Byków ma zapaść do połowy czerwca.

Na koniec wiadomości z interesującej nas Arizony, gdyż coraz bardziej wypatrujemy nowego szkoleniowca dla Marcina Gortata. Ostatnie wieści z Phoenix donoszą, że nowy GM – Ryan McDonough – również będzie wybierał między wyżej wskazanymi trenerami (J.B Bickerstaff – syn Berniego, Quinn Snyder, Jeff Hornacek, Kelvin Sampson i Steve Clifford) – ale pierwsze kroki skierował na rozmowy do Chicago, z ostatnim opiekunem Suns, Lindsey’em Hunterem. Na kogo postawi nowy – młody – manager, który fachu uczył się przy Dannym Ainge’u ?

C.D.N.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. Mateusz Musiał pisze:

    Oby Del Negro jednak nie został. Będzie powtórka z rozrywki, nawet jeśli Clippers utrzymają CP3 i ściągną do siebie kogoś ciekawego. Potrzebują jakiegoś autorytetu.

  2. djlal pisze:

    Mam nadzieję, że Howard zostanie w LAL i CP3 odejdzie z Clippers. Nie łudzę się, że Jeziorowcy ściągną go do siebie, ale przynajmniej mógłby iść do lepszego zespołu. Z MDA Lakers będą mieli nadal pod górkę może będzie przynajmniej lepiej niż w tym sezonie. Jeżeli chodzi o Del Negro to wątpię, czy zatrzyma Paula nawet jak zostanie.

  3. santi pisze:

    Sloan jest teraz najlepsza opcja dla kazdego teamu, ktory poszukuje trenera oczywiscie poza Philem Jacksonem. To czlowiek, ktory po prostu jest gwarantem jakosci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *