Noah do krytyków Rose’a: Zamknijcie się

Jeśli krytykujesz postawę Derricka Rose’a, to musisz się liczyć z tym, że narażasz się na gniew Joakima Noah. Center Chicago Bulls postanowił wziąć w obronę postawę swojego kolegi z drużyny i stwierdził, że wszyscy krytycy Rose’a powinni się po prostu zamknąć.

bulls

Po wygranym pierwszym meczu serii z Miami Heat dziennikarze zapytali Joakima Noah czy jest dumny z tego, że poprowadził Chicago Bulls do tak ważnego zwycięstwa i to bez największej gwiazdy tego zespołu, czyli Derricka Rose’a. Środkowy „Byków” nie dał się jednak podpuścić i zamiast tego wziął swojego kolegę w obronę.

– Derrick jest dla mnie jak brat. Ciężko mi jest patrzeć na to przez co teraz musi przechodzić, ale na koniec dnia to nawet jest zabawne, jak łatwo można osądzać ludzi. Ale ludzie nie wiedzą jak to jest prowadzić zespół, szczególnie po takiej kontuzji – stwierdził Noah.

To była doskonała okazja dla Noah, by zakwestionować postawę Rose’a i to, że nadal nie wrócił do gry. Mógł pochwalić kolegów za ich wielkie zaangażowanie i pracę jaką wykonali bez swojego lidera. Zamiast tego Joakim po raz kolejny urzeczywistnił koncepcję zespołu, który jest jak rodzina. Nazwał Derricka swoim bratem i zaczął atakować wszystkich jego przeciwników.

– Jeśli zerwałeś więzadło krzyżowe  i jesteś rozgrywającym dźwigającym na swoich barkach takie oczekiwania z jakimi musi radzić sobie Derrick, to możesz go osądzać. Jednak każdy kto nie był w takiej sytuacji powinien się zamknąć, bo czuję że jest to niesprawiedliwe zarówno dla niego jak i reszty zespołu – zakończył.

W środę Chicago Bulls czeka drugi mecz przeciwko Miami Heat w półfinale Konferencji Wschodniej ligi NBA. W pierwszym spotkaniu tych drużyny niespodziewanie to „Byki” wyszły zwycięsko z tego starcia.

Damian Suchan

Od dziecka chciał być jak Allen Iverson, ale zabrakło mu mentora w typie Larry'ego Browna. Od Iversona różni go jednak zamiłowanie do rozdawania asyst. Wychodzi z założenia, że efektowna asysta jest lepsza od każdej ilości punktów. Wielki fan Philadelphi 76ers i koszykówki totalnej w wykonaniu Miami Heat. Czasem coś napisze i ma nadzieję, że ktoś to przeczyta.

11 komentarzy

  1. joachim pisze:

    W ten, jakże prosty sposób zatkał mordę każdemu hejterowi :)

  2. lenin pisze:

    Nie wiemy wszytkiego ale według mnie Derrick ma problem w głowie
    ale Rubio jakoś wrócił do gry a miał chyba podobna kontuzje
    wiem wiem kontuzja kontuzji nie równa ale bez jaj ja bym go wysłał do terapeuty :D

  3. Maro pisze:

    posłużę się niezapomnianym cytatem z Rejsu : http://maclawyer.files.wordpress.com/2007/06/kazdymozeprawdakrytykoweo8.jpg?w=595 Też uważam, że to już zbyt długo trwa, nikt nie każe mu (chyba) spędzać na parkiecie od razu po powrocie ponad 30 min w meczu i grać jak w sezonie gdy był mvp.

  4. kolabejsbola pisze:

    A czy rose nie miał zerwanego więzadła krzyżowego(ACL)?…

  5. emce23 pisze:

    na nba hoop pisza ze rose wroci na game 3

    • Woy pisze:

      jest napisane ,że może wróci , a tych może w tym sezonie było ile kropli w morzu;-)
      BTW. większość źródeł sugeruje, że Derrick weźmie udział w rozgrzewce, tak jak w kilku spotkaniach regularnego sezonu.

  6. cynik pisze:

    Nie wiem czy w tym momencie wejście Rose’a byłoby dobre dla zespołu. W PO wszyscy powinni być maxymalnie sprawni i pewni.Wiem, wiem inni też mieli przerwy spowodowane kontzjami czy jakimiś chorobami, ale kontuzja Rose’a to nie jest katarek. Lepiej niech odpuści ten sezon niż miałby zakończyc karierę przez zbyt szybki powrót.

  7. d-rose pisze:

    Nie jestem w zarządzie Bullsow, ale patrzac na to co bylo rok temu, czyli jego gra w gratke, bardzo rozwalilo druzyne. Mysle ze chca być pewni ze nawet bez niego da sie grac, a jak wroci w 123% gotowy na 2013/14 to jest dobry ruch. Zobaczcie ile serca jest w ich grze, to nie przeminie. Uwazam to za b. dobry ruch. Gorzej by było gdyby dostali sweepa czy w ogole awansowali, ale tak to pokazali charakter, go bulls!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *