Poprzednie spotkania w play-offach – półfinały konferencji

Wiele serii już widzieliśmy w historii NBA i każda z nich ma jakieś swoje pamiętne momenty. Każda z serii półfinałów konferencji już kiedyś się odbywała. Przypomnijmy sobie zatem jak to było i co się wtedy działo.

Poprzednie spotkania w play-offach – Runda 1

Oklahoma City Thunder – Memphis Grizzlies

Z Thunder lub Supersonics Grizzlies grali tylko jedną serię. Dwa lata temu obie ekipy mierzyły się w półfinale konferencji. Była to pamiętna 7-meczowa seria. Obie ekipy były wtedy objawieniem play-offów. Memphis zaskoczyli i wyeliminowali Spurs w pierwszej rundzie, a znakomitą serię zanotował Zach Randolph. Z-Bo wcale słabiej nie grał przeciwko Thunder. Odnotował w tej serii występy na poziomie 34 punktów (dwukrotnie), double-double 20-20 (21 punktów, 21 zbiórek) i zbieranie w 6 z 7 meczów tej serii ponad 10 piłek. Jednocześnie notował wtedy double-double.

Jednak to nie wystarczyło na Thunder. Ich gracze również notowali wybitne występy. 39 punktów Kevina Duranta w Game 7, triple-double Westbrooka w tamtym meczu czy też jego 40 punktów w Game 4.

Pierwsze 2 mecze rozgrywane w Oklahoma City zespoły podzieliły między siebie. W Game 3 po dogrywce zwyciężyli Grizzlies, którzy nadrobili 16 punktów straty. W Game 4 mieliśmy, aż 3 dogrywki, skończyło się wtedy zwycięstwem Thunder. Oklahoma zanotowała w Game 5 27-punktowy blowout, ale Memphis wyrównało w Game 6. Decydujący mecz to już świetne występy Westbrooka i Duranta, które zapewniły Thunder awans do finału konferencji. Jak wiemy, tam Oklahoma przegrała 4-1 z Dallas Mavericks.

2011 – Thunder 4-3 – półfinały konferencji – 4 Thunder – 8 Memphis

San Antonio Spurs – Golden State Warriors

Seria między tymi zespołami odbyła się tylko raz. W 1991 rozstawieni z siódemką Warriors, zaskakująco pokonali w 1 rundzie Spurs 3-1. W San Antonio grali wtedy min. David Robinson, Terry Cummings i Sean Elliott. Warriors mieli Chrisa Mullina, Mitcha Richmonda i Tima Hardawaya. I to właśnie ta trójka była w tej serii kluczowa.

Game 1 w San Antonio wygrali gospodarze 130-122. Aż trzech graczy Spurs zdobyło ponad 30 punktów w tamtym meczu – 38 Willie Anderson, 30 Rob Strickland i 30 David Robinson. Stricklandowi zabrakło wtedy 1 zbiórki do triple-double.

W Game 2 Warriors wyrównali stan serii. Chris Mullin miał 27 punktów w tamtym zwycięstwie i wykorzystał 14 z 15 osobistych. Spurs nie uratowali Cummings (26 punktów, 12 zbiórek) i Robinson (28 punktów, 15 zbiórek). Warriors wygrali wyraźnie 111-98.

Seria przeniosła się do Oakland na mecze nr 3 i 4. Game 3 po zaciętej końcówce wygrali Warriors, a kluczową rolę w tym wszystkim miał Mitch Richmond (27 punktów).

Ostatni mecz nr 4 w tej serii Golden State wygrało 110-97. 32 punkty i 9 asyst zanotował Tim Hardaway, Warriors nie dali pozbierać w ataku Davidowi Robinsonowi i Spurs odpowiedzi na rywali nie mieli. W kolejnej rundzie Warriors grali z Lakers, ale przegrali 4-1.

1991 – Warriors 3-1 – 1 runda – 2 Spurs – 7 Warriors

Miami Heat – Chicago Bulls

Obie drużyny mierzyły się w play-offs 6 razy, 4-krotnie zwycięsko wychodziło Chicago. Bilans meczów między tymi dwoma ekipami wynosi 17-9 dla Bulls. Pierwsze 3 starcia miały miejsce w latach dominacji Michaela Jordana, gdzie Byki nie miały problemów z Heat prowadzonymi wtedy min. przez Alonzo Mourninga i Tima Hardawaya.

Obie ekipy później mierzyły się ze sobą w 2006 roku. Bulls przegrali wówczas w 1 rundzie z mistrzowskimi później Heat, prowadzonymi przez Dwyane’a Wade’a i Shaqa. Po roku totalną niespodziankę sprawili Bulls, odprawiając z kwitkiem mistrzów w 1 rundzie. Ekipa ta nie miała wielkiej gwiazdy – prowadzili ją Ben Gordon, Luol Deng i Kirk Hinrich.

Ponownie obie drużyny spotkały się 2 lata temu w finale konferencji. Bulls po świetnym sezonie regularnym, byli faworytami serii, ale ostatecznie odpadli 4-1. Game 1 okazało się zwycięskie, ale w kolejnych meczach zawodził Derrick Rose, grając na fatalnej skuteczności – w przegranych meczach 32.6% z gry. Był liderem tego zespołu i głównie na nim miała opierać się ofensywa Bulls w tamtej serii.

2011 – Miami 4-1 – finały konferencji – 1 Chicago – 2 Miami
2007 – Chicago 4-0 – 1 runda – 4 Miami – 5 Chicago
2006 – Miami 4-2 – 1 runda – 2 Miami – 7 Chicago
1997 – Chicago 4-1 – finały konferencji – 1 Chicago – 2 Miami
1996 – Chicago 3-0 – 1 runda – 1 Chicago – 8 Miami
1992 – Chicago 3-0 – 1 runda – 1 Chicago – 8 Miami

New York Knicks – Indiana Pacers

Podobnie jak Heat i Bulls, Knicks i Pacers spotykali się w play-offach 6-krotnie. Zwycięstwami w seriach obie ekipy się podzieliły. Bezpośredni bilans: 18-17 dla Pacers. Serie między tymi zespołami odbywały się w latach 90’tych, a mierzyli się ze sobą tacy gracze jak Reggie Miller, Rik Smits, Jalen Rose po stronie Pacers, a także po stronie Knicks – Patrick Ewing, John Starks czy Charles Oakley.

Wiele było pamiętnych momentów z tamtych serii, słynne gesty Reggiego Millera do Spike’a Lee, 8 punktów w w 9 sekund czy 25 oczek w 4 kwarcie Millera. Ogólnie rzecz ujmując ta seria ma najwięcej podtekstów spośród wszystkich w półfinałach konferencji.

Pierwsza seria między tymi zespołami odbyła się w 1993 roku. Knicks wygrali po wyrównanej serii 3-1. Rok później seria była już bardziej wyrównana. Knicks prowadzili 2-0, jednak Pacers wyszli na prowadzenie 3-2, żeby ostatecznie przegrać 3-4. W Game 5 legendarny już występ zanotował Reggie Miller, notując 25 punktów w 4 kwarcie meczu, co pozwoliło Pacers na odrobienie 12 punktów straty. W Game 7 losy meczu ważyły się do końca, ale zadecydował wsad Patricka Ewinga, wyprowadzają Knicks na 1 punkt przewagi. Przewagi, której już do końca meczu nie oddali.

Seria w 1995 roku była równie wyrównana i ostra co poprzednie. Już w Game 1, w ciągu 18 sekund Pacers odrobili 6 punktów przewagi, a 8 oczek w 9 sekund zaliczył Reggie Miller. W Game 3 skończyło się dogrywką. Game 5 i game-winner Patricka Ewinga. W Game 7 losy serii również rozstrzygały się w końcówce, a Ewing spudłował wyrównującego lay-upa. Pacers zrewanżowali się i wygrali 4-3.

Późniejsze 3 rywalizacje już tak wielkiej historii nie miały. Nie było, aż tak wyrównanych meczów, ani wielu pamiętnych momentów. Warto jednak odnotować, że w 1999 roku Knicks jako jedyni w historii NBA weszli z 8 seedu do Finałów. Po drodze, w finale konferencji, pokonali właśnie Pacers.

2000 – Indiana 4-2 – finały konferencji – 1 Indiana – 3 New York
1999 – New York 4-2 – finały konferencji – 2 Indiana – 8 New York
1998 – Indiana 4-1 – półfinały konferencji – 3 Indiana – 7 New York
1995 – Indiana 4-3 – półfinały konferencji – 2 Indiana – 3 New York
1994 – New York 4-3 – finał konferencji – 2 New York – 5 Indiana
1993 – New York 3-1 – 1 runda – 1 New York – 8 Indiana

10 komentarzy

  1. sasoo napisał(a):

    Macie jakąś wiedzę czy będzie dzisiaj na Canal + jakiś mecz? zazwyczaj były w niedziele, a teraz w programie cisza. Sorry za Off-temat

    • Łukasz Siemański napisał(a):

      O 21:30 na Canal+ Family 2 ma być transmitowany mecz Knicks – Pacers.

  2. sasoo napisał(a):

    Dzięki…no to dzisiaj święto :)

  3. Sheed napisał(a):

    @ Łukasz Siemański

    Jesteś pewien? Ja teraz włączyłem i pisze, że jakiś koncert Beyonce o 21

    Moje typy na półfinały

    4-2 dla Memphis

    4-2 dla Knicks

    4-2 dla GSW

    4-2 dla Heat

    może coś trafie :D

    • Łukasz Siemański napisał(a):

      Na Facebooku Canal+ Sport pojawiła się informacja, że ten mecz będzie pokazany, tylko nie ma go w ramówce podanego.

    • Sheed napisał(a):

      Dzięki za info

  4. Macias napisał(a):

    4-2 Memphis
    4-3 Pacers
    4-1 Suprs
    4-1 Heat

    • Sheed napisał(a):

      Nie lekceważyłbym GSW. Nie wiem czy Parker i Manu nadążą za szybkimi Currym i Thompsonem. Do tego Lee ma grać. Będzie ciekawie

    • Macias napisał(a):

      obawiam się, że to może jednak nie wystarczyć. Duncan jest świetny w tym sezonie a skoro poradził sobie z duetem Gasol-Howard to i poradzi sobie z Lee-Bogut. Między Spurs a Nuggets jest kilka dużych różnic mianowicie: Trener, Defense i Doświadczenie a co do ataku to też potrafią szybko grać. Obstawiałem, że Warriors mogą namieszać i w parze z Denver ale nie czuję tego przed meczami ze Spurs.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *