Play-offs 2013 – dzień czternasty

ciekawostki statystyczne

Ostatniej nocy odbyły się cztery G6, ale wszystkie przyniosły zakończenie serii. Tym sposobem w pierwszej rundzie play-offs będziemy świadkami tylko jednego Game 7 (Nets-Bulls).

NEW YORK KNICKS 88:80 BOSTON CELTICS (4-2)

– Celtics po starcie 0-3 wygrali G4 u siebie oraz G5 w Nowym Jorku i wydawało się, że doprowadzą do siódmego meczu. Knicks mieli jednak inne plany i skończyli serię dziś, w Bostonie. Od początku meczu widać było, że Nowojorczycy nie chcą się bawić w jakieś G7. Celtics stawili się trochę później (10 punktów w 1Q, 27 punktów i 23,5% FG do przerwy), ale i tak dokonali wielkiej rzeczy – zmniejszyli 26-punktową stratę do czterech. Choć w półfinałach Konferencji zobaczymy Knicks, także Celtom należą się wielkie brawa za walkę, za jeszcze jeden „last dance”.

– Knicks wygrali pierwszą serię play-offs od 13 lat. Carmelo Anthony (21 pkt, 7-23 FG) w tej serii notował 29.2 punkta na mecz, ale w serii z Pacers będzie musiał grać na jeszcze wyższym poziomie. W sześciu meczach z Bostonem trafił 38% rzutów z gry i 26,5% trójek. Świetnie spisał się Iman Shumpert, który dziś zdobył 17 punktów (6-9 FG, 6 zb), z czego aż 15 w drugiej połowie. Pablo Prigioni rozegrał tylko 23 minuty, ale zdążył zanotować 14/5/3 oraz trafić 5 z 9 rzutów, w tym 4 z 6 trójek. Raymond Felton trafił tylko 5 z 14 rzutów z gry, ale miał 11 punktów, 7 asyst oraz drugie najwyższe w meczu +13 (Shumpert +14). JR Smith dostarczył 13 punktów i 7 zbiórek, Tyson Chandler dołożył ich odpowiednio 9 i 12.

– Celtics mogliby śmiało powalczyć o Game 7, gdyby Paul Pierce zagrał trochę lepiej, niż na 1-10 z gry w pierwszej połowie i 4-18 w całym meczu. The Truth miał 14 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst, ale w całej serii trafił 36,7% rzutów oraz 27% trójek. Popełnił także 32 straty – dwa razy więcej, niż lider Knicks w tej kategorii (Anthony). Celtics w całej serii mieli 104 TO, czyli ponad 17 na mecz. W dzisiejszym meczu po pięć strat zanotowali Pierce, Kevin Garnett (15 pkt, 10 zb, 7-10 FG) i Jeff Green (21 pkt, 4-12 FG, 11-14 FT). Jason Terry zaliczył dobre wejście z ławki (14 pkt, 4-6 FG), Avery Bradley także trafił 4 z 6 rzutów i zdobył 10 punktów.

– Tylko jeden gracz Knicks miał lepszą średnią punktów na mecz w serii z Celtics od Carmelo Anthony’ego – Patrick Ewing (31.6 ppg w pierwszej rundzie 1990). Dla Paula Pierce’a to drugie najgorsze play-offs w karierze pod względem skuteczności za trzy (2005 – 25,9%). Pierce w tej serii oddał 33 rzutów w sytuacjach catch-and-shoot. Jedenaście razy był niekryty i spośród tych prób trafił.. tylko raz. Tyson Chandler statystycznie w tej serii nie błyszczał, ale Knicks z nim na parkiecie byli w całej rywalizacji +56 (-24 bez niego). Kiedy Chandler był w grze, Knicks zebrali o 28 piłek więcej (-8 bez niego).

– Knicks wygrali w TD Garden już po raz czwarty w tym sezonie (2x w regularnym, 2x w play-offs). Wcześniej tylko cztery drużyny wygrały w Bostonie cztery mecze w jednym sezonie (RS+PO) – Pacers dokonali tej sztuki w sezonach 2003/04 i 2004/05, poza tym w sezonie 1947/48 udało się to Stags i Knicks.

– 27 punktów Celtics to ich wyrównany „rekord” organizacji dla pierwszej połowy meczu play-offs. Po raz pierwszy miało to miejsce w 1951 roku, także w przegranej z Knicks kończącej sezon Celtów. Od 1955 roku tylko jedna drużyna rzuciła w meczu PO u siebie przed przerwą tak mało punktów. Mowa o Pistons 2004, którzy mimo to zdołali pokonać Pacers 69:65 i awansowali do Finałów NBA.

INDIANA PACERS 81:73 ATLANTA HAWKS (4-2)

– Pacers do wygrania serii potrzebowali tylko jednego zwycięstwa na wyjeździe – tego dzisiejszego. Dzięki tej wygranej przełamali serię 13 porażek w Atlancie, a w półfinałach Konferencji spotkają się z Knicks. Dzisiejszy mecz znacznie bardziej przypominał Game 5 z Indiany, aniżeli dwa poprzednie mecze na terenie Hawks. Jastrzębie mimo przewagi własnego parkietu trafiły zaledwie jedną trzecią rzutów, przegrywając tablice 28-51. W drugiej kwarcie gospodarze zdobyli tylko 9 punktów, trafiając 1 z 15 rzutów z gry, w tym żadnego z 13 ostatnich.

George Hill oraz David West zdobyli po 21 punktów. Pierwszy trafił 7 z 14 rzutów i zebrał siedem piłek, drugi do ośmiu zbiórek dołożył jeszcze cztery bloki. Double-double 17 punktów i 11 zbiórek zanotował Roy Hibbert. Tylko ta trójka zdobyła dla Pacers min. 10 punktów. Pod tym względem nawet Hawks byli lepsi. Lance Stephenson miał 8 punktów, 11 zbiórek i 6 asyst, Paul George spudłował 8 z 10 rzutów z gry, ale poza tym i 0-5 za trzy zanotował po 7 zbiórek i asyst.

Roy Hibbert w tej serii był naprawdę ważny. W kolejnych jego obecność także może zrobić różnicę. W starciach z Atlantą Pacers byli +58 z nim na parkiecie (-27 bez niego), trafiając 44,7% rzutów z gry (bez niego 35,4%), zatrzymując Hawks na 40% z pola (47,4%) i zdobywając o 44 punkty z pomalowanego więcej (bez niego -16).

Al Horford był najlepszym strzelcem Hawks z tylko 15 punktami, lepiej mógł spisać się Josh Smith (14 pkt, 9 zb, 5-16 FG). 14 punktów miał także Devin Harris, 12 zdobył rezerwowy Kyle Korver (0-7 3pt), a 10 – Jeff Teague (3-12 FG).

Paul George, który w pierwszych pięciu meczach serii zdobywał 21.6 punkta na mecz, dziś miał 4 oczka w 44 minuty. To druga taka sytuacja, by w meczu dającym drużynie awans ich zawodnik notujący w poprzednich meczach min. 20 ppg zdobył mniej niż 5 punktów w ponad 40 minut. Pierwszy przypadek to Magic Johnson (2 pkt, 16 ast, 15 zb!) w 1983 roku przeciwko Spurs.

LOS ANGELES CLIPPERS 105:118 MEMPHIS GRIZZLIES (2-4)

– Clippers prowadzili 2-0 i w stylu Spurs z zeszłego roku przegrali cztery kolejne mecze – dalej grają Grizzlies, którzy zmierzą się z OKC Thunder. Gospodarze wcale nie wygrali defensywą, wystarczy spojrzeć na wynik oraz na skuteczności – Clippers byli pod tym względem lepsi (52,6% do 50,7%), ale Grizzlies oddali prawie dwa razy więcej rzutów wolnych (sędziował Joey Crawford), trafiając 38 z 47 (Clippers 16-24). Koszykarze z Memphis są dziesiątą drużyną w historii, która po 0-2 wygrała cztery kolejne mecze, ale też pierwszą, która te cztery zwycięstwa odniosła różnicą dwucyfrową.  Grizzlies przed tą serią nigdy w swojej historii nie wygrali czterech kolejnych spotkań play-offs.

– Grizzlies w sezonie regularnym byli 23-1, gdy zdobywali 100 punktów. W play-offs póki co wygrali wszystkie trzy mecze tego typu. Siedmiu z dziewięciu graczy zanotowało double-digits, na ich czele stanęli Zach Randolph (23 pkt, 5 zb, 4 ast, 8-12 FG, 7-8 FT) i Mike Conley (7 ast, 12-17 FT). Bohater tej serii Tony Allen zdobył 19 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwyty (5-9 FG, 9-11 FT). To jego czas. Rezerwowy Jerryd Bayless zdobył 18 punktów, 11/6/5 miał Tayshaun Prince, po 10 punktów dostarczyli Marc Gasol (7 zb) i Quincy Pondexter.

– Tylko trzech graczy Clippers zdobyło dziś powyżej 10 punktów, od końca – Caron Butler (14 pkt), Chris Paul (28 pkt, 8 ast, 11-16 FG) i Matt Barnes (30 pkt, 10 zb, 11-14 FG, 6-7 3pt). Szczególnie ta ostatnia dwójka spisała się naprawdę świetnie w ostatnim meczu Clippers w tym sezonie. Dla Barnesa 30 punktów to oczywiście play-offowy rekord kariery. W ostatnich 27 latach tylko trzech graczy zanotowało 30/10 oraz sześć trójek w play-offs (LeBron, R. Lewis). W tym okresie Barnes jest trzecim Clipperem z 30 punktami i 10 zbiórkami (Manning 1992, Brand 2x w 2006). Ale i tak opłacało się wziąć w Drive to the Finals Chrisa Paula.

– Grizzlies to jedna z najlepszych defensyw w NBA, ale w trzech ostatnich meczach Niedźwiedzie za każdym razem przekraczały próg 100 punktów. W czteromeczowej serii Clippers-Grizzlies w sezonie regularnym tylko jedna drużyna dokonała tej sztuki, i to Clippers (101 punktów w pierwszym meczu).

– Po raz drugi w play-offowej historii Grizzlies aż siedmiu graczy zanotowało double-digits. Pierwszy taki mecz odbył się w 2005 roku, przeciwko Suns. 38 trafionych rzutów wolnych to nowy rekord organizacji w PO.

OKLAHOMA CITY THUNDER 103:94 HOUSTON ROCKETS (4-2)

– Tylko tak Thunder mogli wygrać tą serię. Kevin Durant zdobył 27 punktów (8 zb, 6 ast) i niespodziewanie był jednym z aż sześciu graczy OKC z min. 10 punktami. Co więcej, drugim strzelcem zespołu był Kevin Martin (25 pkt, 7-13 FG, 8-8 FT), 17/7/8 dodał Reggie Jackson, 11 punktów oraz +32 w 26 minut miał Derek Fisher, a po 10 punktów dostarczyli Serge Ibaka (4-13 FG, -11) i Nick Collison (9 zb, 4-8 FG, +20). Thunder grają dalej, ale Grizzlies będą znacznie bardziej wymagającym rywalem i takie mecze, jak dziś, muszą powtarzać się znacznie częściej. Thunder na pewno nie wygrają serii z Memphis, jeśli Durant będzie zmuszony grać sam.

– Rockets walczyli, odrobili dwa mecze z 0-3, ale w drugiej połowie dzisiejszego spotkania dali się zatrzymać na 40 punktach i 32% z gry. Raz jeszcze napiszę – szkoda G3 i szczęśliwej trójki Duranta..  gdyby to nie wpadło, być może czekałby nas jeszcze Game 7 tej serii lub Rockets już byliby w półfinałach. Dziś również mogli poradzić sobie lepiej, ale nie byli w stanie utrzymać przewagi 10 punktów w ostatnich 18 minutach meczu.

James Harden nie zagrał tak dobrze, jak ostatnio w Oklahomie, ale 26 punktów, 6 zbiórek i 7 asyst to także świetny wynik. Gorzej było ze skutecznością (7-22 FG, 4-11 3pt). 25 punktów (6-8 3pt) i 7 zbiórek dostarczył Chandler Parsons. 13 punktów i 13 zbiórek zanotował Omer Asik, 11/6/5 miał Francisco Garcia. Ławka rezerwowych gospodarzy przegrała starcie ze zmiennikami OKC 11 do 46.

– Durant po raz 32. z rzędu rzucił w meczu play-offs min. 20 punktów. Martin został piątym graczem w historii NBA, który w hali drużyny, którą reprezentował w poprzednim sezonie, zdobył 25 punktów i zakończył serię zwycięstwem. Nazwiska pozostałej czwórki z jednym wyjątkiem nic Wam nie powiedzą (1957 Slater Martin, 1967 Jeff Mullins, 1976 Charlie Scott, 2005 Steve Nash).

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *