LeBron James po raz czwarty zdobędzie MVP sezonu.

Kolejny wspaniały sezon ma w nogach trzykrotny MVP ligi LeBron James. Podczas 67. rozgrywek najlepszej ligi świata Mistrz NBA z 2012 roku poprowadził Miami Heat do drugiej najdłuższej w historii ligi serii – 27. kolejnych wygranych. Między innymi za ten efektowny rekord czy najlepszy w histori organizacji sezon (z bilansem 66-16) oraz statystyki na poziomie 26.8pkt-8.0zb-7.3as, przy najlepszej w karierze skuteczności z pola gry – 56.5% za 2pkt oraz 40.6% za 3pkt – otrzyma on w niedzielę, czwartą w karierze statutkę MVP.

James dzięki kolejnemu wyborowi na Najbardziej Wartościowego Gracza, dołączy do elitarnego grona najlepszych koszykarzy w historii; Michaela Jordana, Billa Russella, Kareema Abdul-Jabbara oraz Wilta Chamberlaine’a – którzy jako pierwsi przed nim – co najmniej 4-krotnie zdobywali podobne wyróżnienie.

Wg jeszcze niepotwierdzonych informacji stacji ESPN, James zostawił w polu dwóch innych, wielkich kontrkandydatów – Kevina Duranta oraz Chrisa Paula. Nagrodę the King ma otrzymać na starcie drugorundowej serii spotkań z udziałem Heat (i ich rywala z pary Nets-Bulls). Przypomnijmy, że 28-letni skrzydłowy przed tygodniem uplasował się na drugim miejscu w wyścigu po nagrodę dla Najlepszego Defensora NBA, przegrywając ją z Marckiem Gasolem.

James, MVP ostatnich finałów, przegoni też Kareema Abdul-Jabbara i stanie się najmłodszym, poczwórnym MVP ligi (mimo, że legenda Lakers w wieku 30 lat miała już na koncie 5 statuetek). LeBron ma ciągle szanse przegonić Jabbara za rok i stać się pierwszym graczem z piątką w wieku 29. lat. Ponadto ma on też nadzieję, na pójście w ślady Larry’eg Birda, by zdobyć trzy statuetki pod rząd (w latach 1984-86 zdobywał je legendarny Celt).

Ostatnim, który dwa lata z rzędu dostawał statuetkę dla najbardziej wartościowego gracza ligi, był Steve Nash (lata 2005-2006). Natomiast LeBronowi w 2011 roku serii dwóch wygranych nie pozwolił przedłużyć wybór na MVP Derricka Rose’a. Gdyby nie Rose to być może dziś cieszyłby się z serii 5!;-)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

5 komentarzy

  1. Pope napisał(a):

    Po raz kolejny pragmatyka językowa: „najlepszy w historii organizacji sezon (z bilansem 66-16”. Najlepszy w historii jakiej organizacji: Miami Heat czy NBA? Chodzi o to pierwsze ale dobór słów zły. Czepiam się bo was lubię ;-)

    • woy9 napisał(a):

      Chyba zbytnio się czepiasz;-)

      prześledź cały tekst od początku i zwróć uwagę jaki klub jest wymieniony w drugim zdaniu (zaznaczę, korekt w tekście żadnych nie robiłem). Trzecie zdanie jest kontynuacją drugiego.

      „Kolejny wspaniały sezon ma w nogach trzykrotny MVP ligi LeBron James. Podczas 67. rozgrywek najlepszej ligi świata Mistrz NBA z 2012 roku poprowadził Miami Heat do drugiej najdłuższej w historii ligi serii – 27. kolejnych wygranych. Między innymi za ten efektowny rekord czy najlepszy w histori organizacji sezon (z bilansem 66-16) oraz statystyki na poziomie 26.8pkt-8.0zb-7.3as, przy najlepszej w karierze skuteczności z pola gry – 56.5% za 2pkt oraz 40.6% za 3pkt – otrzyma on w niedzielę, czwartą w karierze statutkę MVP.”

  2. GRD666 napisał(a):

    Nie trawię Jamesa, nie wiem dlaczego… Ale szacunek dla niego mam. Bo gra najlepszą koszykówkę z aktualnych graczy w NBA.Może kiedyś się przekonam do Jamesa.

  3. Furious napisał(a):

    James jak zwykle pokazuje klasę. Oby tak dalej:)

  4. Pope napisał(a):

    No jacha, że się czepiam. Bardziej mi się kojarzy określenie „organizacja” jako cała NBA niż jakiś poszczególny zespół. Ale ok. Wybór autora ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *