Knicks przed meczem nr 5 wybierali się na pogrzeb…

To miał być pogrzeb drużyny Celtics. Wszyscy zawodnicy Knicks przed 5 meczem z Celtics przyjechali do hali ubrani na czarno. Na pytanie, czy coś to oznacza Kenyon Martin powiedział: „czarny kolor zakłada się idąc na pogrzeb”.

Koniec tej serii w pięciu spotkaniach byłoby symbolicznym końcem starej i zasłużonej drużyny z Bostonu. Tymczasem Celitcs uciekli spod topora i pokazali, że jeszcze żyją.

Knicks-Black

Co ciekawe spotkało się to ze zdecydowaną reakcją ich coacha Mike’a Woodsona.

Jestem nieco zdenerwowany tym zdarzeniem i powiedziałem im o tym. Takie rzeczy zwyczajnie muszą się zdarzyć, ale wydarzenia spoza boiska trzeba trzymać z dala od gry i skoncentrować się na koszykówce. Odnosząc się do tego wydarzenia powiedziałem chłopakom – „musicie trzymać się z dala od gazet i tylko koncentrować się na grze. To w co się ubieracie nie może się wiązać z tym jak gracie na parkiecie.”

Woodson przyznał, że gdyby wiedział o zamiarach swoich graczy zakazałby tego. Niestety dowiedział się dopiero post factum.

Raymond Felton zaś powiedział, że nie wiedział, co miał symbolizować czarny kolor ubrań:

Gdybym wiedział, że chodzi o to, powiedziałbym – nie róbmy tego. Wyjdźmy ubrani normalnie, jak zawsze i po prostu grajmy w kosza. Nie powinniśmy tego robić. Koniec z tym. Teraz jest czas, aby grać w koszykówkę.

Tyson Chandler skomentował to nieco inaczej:

To nie było przeciw Celtics. To było coś, co zrobiliśmy jako drużyna. Nie mieliśmy zamiaru kogokolwiek obrazić. Zrobiliśmy to, aby zmotywować chłopaków w szatni.”

Marek Miłuński

Z racji swojego wzrostu typowy point guard, choć już na emeryturze. Po burzliwej karierze zdecydował się osiąść. Ma żonę i dwójkę synów, których już teraz wychowuje na przyszłego Chrisa Paula i Rajona Rondo (niestety przekazany materiał genetyczny nie rokuje na wyższy wzrost).

3 komentarze

  1. Szuwarek pisze:

    Niezły team building. Ale bubki. Tym bardziej bym się cieszył, jakby dostali w tej serii. Go Celtics!

  2. brooklynite pisze:

    Zbyt duza proznosc i pewnosc siebie juz nie raz pograzyla Knicksbockersow… Wiecej pokory Panowie!

  3. mikrusik pisze:

    Najgorzej to tak wygłupić się a potem przegrać. Martin po meczu jak dziennikarz pytał się o czarne stroje mało nie pobił go. Był wściekły. Obie drużyny za sobą nie przepadają. Crawford też się przecież nie popisał. Nie zdziwię się jak dojdzie do jakiejś bójki w następnych meczach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *