Lakers awansują na 7 pozycję na Zachodzie

houston-rockets-logo           Los_Angeles_Lakers_Alternate_Logo

Nie zbrakło emocji w ostatnim meczu sezonu zasadniczego w Staples Center, gdzie Los Angeles Lakers pokonali po dogrywce Houston Rockets. Dzięki tej wygranej Jeziorowcy wyprzedzili w tabeli Rakiety i zakończyli rozgrywki na 7 miejscu i w pierwszej rundzie play off zagrają z San Antonio Spurs, natomiast Rockets z Thudner.

Było 16,7 sekund do końca spotkania, kiedy dwa rzuty wolne wykorzystał Jodie Meeks zapewniając Lakers 3 punkty przewagi. O czas poprosił trener Kevin McHale. Piłkę dostał James Harden, który próbował wszedł pod kosz, a następnie chciał znaleźć w rogu Jeremy’ego Lina, ale dobra pomoc w obronie Dwighta Howarda wymusiła stratę obrońcy gości. Piłka toczyła się w gąszczu zawodników obu drużyn i w końcu trafiła do Chandlera Parsonsa, ten jednak nie umiał znaleźć dogodnej pozycji do rzutu oddał ją do Lina, do którego od razu ruszyli dwaj zawodnicy Jeziorowców. Sensacja ubiegłorocznych rozgrywek widząc, że jest podwajany podał do pozostawionego samego na wprost kosza Parsonsa, a ten rzutem za trzy równo z końcową syreną doprowadził do dogrywki.

Już przed meczem było wiadomo, że Lakers zagrają w play off, ponieważ Jazz zagrali z Grizzlies jeden z najsłabszych meczów w sezonie, a ich porażka oznaczał automatyczny awans Jeziorowców do post season. Nie oznacza to, że gospodarze nie mieli o co grać. Wygrana z Rockets oznaczała, że awansują na 7 miejsce i zmierzą się San Antonio Spurs, co na pewno jest dla nich wygodniejsze, biorąc pod uwagę, że ostatnio Ostrogi obniżyły loty i ich forma trochę spadła w końcówce sezonu.

O zwycięstwo nie było jednak łatwo, tym bardziej, że dla gości ten pojedynek też nie był bez znaczenia. Miejsce w play off mieli już gwarantowane, ale mogli awansować na 6 miejsce. Musieli wygrać z drużyną z Los Angeles i liczyć na porażkę Warriors. Ci ostatni pokonali jednak wcześniej Portland Trail Blazers, więc chodziło wtedy już tylko o uniknięcie 8 miejsca na Zachodzie.

Houston postawiło twarde warunki i prowadziło przez 3 i pół kwarty. Zawodnicy gości rzucali z dużo lepszą skutecznością i przede wszystkim wykorzystywali największą piętę achillesową Lakers, czyli transition defence. Rockets biegali do kontr aż miło było patrzeć i wypunktowali Jeziorowców w szybkim ataku 19-0 w całym spotkaniu. Do tego w pierwszej połowie dobrze grał Harden, który może nie imponował skutecznością, ale za to dobrze wymuszał rzuty wolne, co przełożyło się na 18 punktów po 24 minutach gry i prowadzeniu Houston 50-44.

Goście wyszli nawet po rozpoczęciu drugiej połowy na najwyższe w meczu 11-punktowe prowadzenie po trójce Hardena. Wtedy jednak Lakers się obudzili. Wzmocnili defensywę i udało im się zejść na 5 oczek przed rozpoczęciem ostatniej części spotkania.

Czwartą ćwiartkę zaczęli od runu 15-8 i po rzucie za trzy Steve’a Blake’a objęli pierwsze prowadzenie od pierwszej kwarty, utrzymując niewielką przewagę prawie do końca meczu, aż do wyrównującej trójki Parsonsa.

W dogrywce Jeziorowcy utrzymywali dobrą defensywę, ale kontynuowali swoją fatalną postawę w ataku i w końcówce czwartej kwarty oraz na początku dodatkowego czasu gry spudłowali 9 kolejnych rzutów z gry. Przełamanie nastąpiło w połowie dogrywki, kiedy Pau Gasol zdobył punkty dla Lakers. Chwilę później Hiszpan zablokował Parsonsa, następnie podał pod kosz Howarda, który hakiem wyprowadził gospodarzy na 3-punktowe prowadzenie.

Straty do jednego oczka zmniejszył Harden, ale Jeziorowcy ponownie zwiększyli dystans po świetnym wejściu pod kosz i dunku Jodiego Meeksa, co było dopiero jego drugim celnym rzutem w tym meczu. To oraz celne rzuty wolne przypieczętowało wygraną Lakers, dla których po raz drugi w ostatnich 3 meczach triple-double zanotował Gasol. Podkoszowy rzucił 17 oczek, zebrał najwięcej w sezonie 20 piłek i rozdał 11 asyst.

Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Blake – 24, co jest jego nowym rekordem sezonu. 16 oczek i 18 zbiórek dodał Howard, który świetnie chronił pomalowane i robił największą różnicę po bronionej stronie parkietu często pomagając swoim kolegom z zespołu w obronie. 16 punktów z ławki dodał Antawn Jamison, a 12 Metta World Peace.

W szeregach Rockets najlepszym strzelcem był Harden, autor 30 punktów, oczek, ale trafił tylko 8 z 25 rzutów z gry. 23 dołożył Parsons, a 12 Lin.

Houston Rockets – Los Angeles Lakers 95-99 OT (24:21, 26:23, 21:22, 19:24, 5:9)

[youtube=http://youtu.be/vIi7EwkXxPc&w=720]

Liderzy zespołów:

Punkty: Harden 30 – Blake 24

Zbiórki: ASik 12 – Gasol 20

Asysty: Lin 8 – Gasol 11

Przechwyty: 6 graczy po 1 – Howard 3

Bloki: Smith 4 – Howard 4

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

25 komentarzy

  1. Marek pisze:

    „Nie zbrakło emocji w ostatnim meczu sezonu zasadniczego w Staples Center, gdzie Los Angeles Lakers pokonali po zwycięstwie Houston Rockets.”

    Chyba po dogrywce? :)

  2. Woy9 pisze:

    emocje:-) fana Lakers.

  3. hydro12 pisze:

    z jednej strony szkoda, że nie będzie w fazie 1/8 meczy Lakers-Thunder (najbogatszy z najbiedniejszym), ale z drugiej strony james, a z drugiej Oklahoma. A dalej dwa kluby w ostatnich latach, które odnosiły największe sukcesy. Szkoda tylko że bez Bryanta…

    • hydro12 pisze:

      z jednej strony szkoda, że nie będzie w fazie 1/8 meczy Lakers-Thunder (najbogatszy z najbiedniejszym), ale z drugiej strony james, a przeciwnikiem Oklahoma*. A dalej dwa kluby w ostatnich latach, które odnosiły największe sukcesy. Szkoda tylko że bez Bryanta…

  4. Fideljo pisze:

    Duncan będzie miał koszmar grac przeciwko najlepszej parze podkoszowej w lidze, która potrafi dominować tak jak w ostatnich meczach. Jeżeli Lakers uda się spowolnić Parker na obwodzie, to mogą wygrać serię. Wtedy Pop straciłby chyba definitywnie robotę w Spurs :)Te 11 asyst Gasola i umiejętność podawania piłek robi wrażenie. Kolejne jego triple double. Szkoda natomiast Bryanta, który doprowadził Lakers pod same drzwi PlayOff, a sam już nie może ich przekroczyć. Łzy KB24 są tutaj jak najbardziej zrozumiałe.

  5. Mateusz Babiarz pisze:

    „Jeżeli Lakers uda się spowolnić Parker na obwodzie, to mogą wygrać serię. Wtedy Pop straciłby chyba definitywnie robotę w Spurs”

    Lol.

    ad 1) Kto ma spowolnić Parkera w LAL?
    ad 2) Spurs mieliby zwolnić Gregga? To nie LA.

    • Szuwarek pisze:

      Parker może spowolnić się sam. Nie wrócił do dobrej formy po kontuzji. Popa za to na pewno nie zwolnią. Nie stawiałbym LAL od razu po przegranej stronie.

    • Misiek pisze:

      Kto miałby spowolnić Parkera? Chociażby Darius Morris, przy którym Harden sobie nie pograł zbytnio i ceglił aż miło..

  6. sasoo pisze:

    no i zobaczycie ze SAS odpadną w 1 rundzie tak jak mowilem pare dni temu. Lakersi natomiast w półfinale konferencji trafią na Denver lub Clippers co skończy się szybkim 4-0 no moze 4-1 i wakacjami. No ale Playoffy rządzą się swoimi prawami więc zobaczymy jak będzie. Mi szkoda bardzo Rakiet, przewidywałem niedawno 6 miejsce a skonczylo sie na 8. w Meczach z OKC więcej jak 2 wygrane im nie grożą, ale to dla nich i tak perferkcyjny sezon, kto by przypuszczał tydzien przed rozpoczęciem RS ze tak to sie potoczy? Teraz tylko spróbować wyszarpać dobrą 4 za mlodziaków lub centra za Asika i za rok będzie jeszcze lepiej.

  7. Woy9 pisze:

    @Saso, @Bob, @Fideljo Jestem za Lakers i ich nowym graniem z Blake’iem, wszechstronnym Gasolem (2 triple double w trzecim meczu) i oddradzającym się Dwightem.

    Na pewno wróci już Nash i będzie ciekawie, bo jak @Bob powinieneś wiedzieć Parker nie jest do końca zdrowy i powinien nieco ostawać od swojej najlepszej formy. To może być problemem Spurs. Poza tym jakoś w pomalowanym akcje Splittera czy Blaira nie wyglądają najwyżej.

    Stawiam na sensacyjną wygraną L.A. w sześciu. Ponadto wydaje mi się, że gdy trafią na Clippers lub Nuggets będą grać całkiem inaczej niż Kobem. Wygodniej na dziś byłoby spotkać się z Denver.

    BTW. Pamiętajmy, że George Karl jest mistrzem porażek po świetnym R.S. w pierwszych rundach play offs.

  8. santi pisze:

    Pop jest najlepszym trenerem w nba wiec na bank go nie zwolnia, zreszta watpie, zeby la wygralo bez Bryanta.

  9. Macias pisze:

    Jeżeli Pop miał wylecieć ze Spurs to biorę go w ciemno do Lakers :D a na poważnie to jestem wielkim fanem Lakers jak i samego Bryanta. Szkoda, że chłopak nie może grać ale i gratuluję wszystkim pozostałym graczom za wytrzymanie presji i wywalczenie nawet 7 miejsca. Stać Lakers na półfinał gdzie w zależności na kogo trafią mogą przejść dalej. Gasol w końcu gra tak jak powinien (może to zasługa odpoczynku jaki miał a może MDA z braku laku w końcu zaczął go wykorzystywać tak jak powinien od samego początku). Lakers mają najsilniejszą strefą podkoszową dlatego to jest ich atut na te PO. Kontuzja Bryanta pokazała ile warci są pozostali zawodnicy oraz jak wielkim idiotą jest MDA. Brawo Panowie i liczę na finał konferencji! :)

  10. Sadevrian pisze:

    Lakers są na 7 więc z Clippersami graliby dopiero w Finale- OKC odpadnie wg was z Clippersami ?
    Pytanie do Woya i Sasoo

    • Misiek pisze:

      Jasne, że nie. Maks to 4-2 dla OKC, a według mnie byloby 4-1..

  11. Raxaf23 pisze:

    A wie ktoś może kiedy wraca Nash?

  12. sasoo pisze:

    @ Sadevrian wg mnie OKC awansują do finałów i stawią tam większy opór Miami, Russell nadal bywa Westbrick i rzuca cegły ale dojrzał wyrażnie, Durant też jest pewnym świadomym liderem drużyny, Russell nie będzie odstawał od CP3 Ibaka wyłączy Blake’a Durant poradzi sobie z Barnesem i Hillem także więcej szans daje liderom Thunder a drugi unit myśle nie będzie decydujący, Sefolosha wyłączy Jamala, Perkins ograniczy Jordana, w Butlera nie wierzę, Reggie Jackson mi osobiście ostatnio imponuje nie mniej niż Bledsoe, Odom nie gra lepiej od Collisona a o reszcie nie ma co wspominać. w mojej opinii OKC – LAC 4-1 wogóle abstrahując od tego, że LAC raczej sie z nimi nie zdążą zmierzyć. A Ty Woy co myślisz?

    • hydro12 pisze:

      Finał będzie OKC/SAS-IND/NYK.

    • woy9 pisze:

      @Sasoo i @Sadevrian – na dziś nie wiem, serio. To nieco wróżenie z fusów. Musimy zobaczyć pierwszą rundę ale w mojej opinii Clippers są klasę lepszą drużyną niż przed rokiem, lepiej bronią i są bardziej zbilansowani w ataku. Natomiast niestety Thunder mimo świetnych wyników sporo stracili na odejściu Hardena, zarówno w ataku jak i w obronie. Dziś daję 50/50. Więcej powiem po I rundzie P.O. pozdro i dzięki Wszystkim za rozwnięcie wątku.

  13. sasoo pisze:

    troszkę nieskładnie odpowiedziałem tymi dwoma postami, już to porządkuje…wydaje mi się ze Clippers nie przejdą miśków, jeśli przejdą to wtedy będzie w mojej opinii tak jak napisałem powyżej. Natomiast odnosnie pierwszego mojego postu uwazam ze LAL przejda spurs i znikną 4-0, 4-1 z Denver

  14. Sadevrian pisze:

    Ibaka wyłączy Blake’a? Przez te bloki to wszyscy mają go za jakiegoś Boga obrony.
    Blake – Ibaka tutaj moim zdaniem Blake będzie mimo wszystko dominował, Cp3 będzie się wyróżniał na tle Russa bo teraz się zaczyna czas Cp3. Clippersi z Okc by powalczyli 7 meczy bym obstawiał nawet. Ale z Memphis clippersom będzie ciężko bo z Okc przewagę pod koszem mają jednak CLippers moim zdaniem , a z memphis to już nie jest ich atut.

    • sasoo pisze:

      Ibaka to nie tylko bloki, jest mobilny a za plecami ma jeszcze niedocenianego Perka…gdzie Ty widzisz przewage LAC pod koszem? Blake nie ma przewagi nad Ibaką Jordan nie ma nad Jordanem, pozatym czesto gra Collison, twardziel wymuszajacy ofensywne kogo maja LAC? Odoma? Hollinsa? troszkę chyba sie mylisz

  15. sasoo pisze:

    Jordan nie ma nad Perkinsem miało być :)

  16. Szerszeń pisze:

    Powie mi ktos dlaczego Miski sa faworytem w parze z Clippers?

    3-1 w sezonie regularnym dla Clippersow z czego 1 mecz wygrali bez Paula.
    4-3 w tamtym sezonie w PO,choc to Miski mialy przewage parkietu.

    Ta para jest swietna i bardzo wyrownana.Nieznacznym faworytem jest LAC o czym swiadczy podana przez ze mnie statystyka wynikow.Osobiscie stawiam na 4-3 dla Clippers.

    Lakersi ugraja 2 mecze ze Spurs.Kibice LAL sie zapominaja.Skoro tam ‚poza Bryantem wszyscy sa slabi'(‚tak bylo mowione jeszcze w lipcu gdy SMith,Paul koniecznie w lecie musza przyjsc do Lakers’) a trener jest fatalny(jakos niektorym fanom Lakers,nie przeszkadzalo smianie sie z NYK od Mike’a)

  17. Sadevrian pisze:

    Przewagą widzę w tym że Perkins jest graczem tylko obrony- a Jordan ciągle się rozwija w ataku już 1/1 gra i wygrywa często. A w obronie też nie jest pachołkiem . Blake jest lepszy ofensywnie od Ibaki a w w obronie Ibaka nieznacznie lepiej wygląda- choć Ibaka się często gęsto podpala na te bloki i biegnie do pomocy a rywale mogą to wykorzystywać.

    Wrócił Blillups poza tym- ławka wygląda dużo lepiej – szczególnie że Martin się się opuścił. Zobaczy jak to będzie ale ja podobnie jak Woy myślę że byłoby wyrównanie choć jednak moim zdaniem Thunder wiele nie ugrają w tym sezonie.

  18. sasoo pisze:

    @ Szerszeń
    porównując pierwsze piątki i to że w PO gra się rzadziej drugim Unitem uważam że Miśki maja przewagę.
    Conley zrobił postępy i CP3 nie będzie go mijał w 1 kroku jak dzieciaka
    Allen mimo ograniczeń w ofensywie jest zdecydowanie bardziej przydatny dla Memphis niz Billups dla LAC dodatkowo przeciez będzie stoperem na Crawforda
    Ty Prince to równiez solidny defensor który wyłączy z gry Butlera
    Z-Bo i Blake to jak dla mnie podobny poziom. Zach jest bestią na tablicach po obu stronach mimo stosunkowo niewysokiej skuteczności a Blake w tym sezonie poza atletyzmem i mobilnościa nie pokazuje jakichś szczególnych postępów ani w grze tyłem do kosza nie mówiąc już o post-up, niby coś tam rzuca z 5-6 metrów ale gdzie mu tam np do arnetta czy choćby Westa. Marc Gasol to kandydat do ALL-Defensive w tym roku więc Jordan pogra sobie conajwyżej w bierki. Lawkę owszem lepszą mają LAC ale tacy zawodnicy jak młody Davis czy Bayless dobrze zastępują starterów. Memphis ma czołową defensywę w lidze a w PO gra się z jeszcze większym zaangazówaniem w obronie i w tym wszystkim widzę przewagę Miskow. Moj Typ 4-3 MEM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *