Popovich zdenerwowany po meczu z Heat

800px-San_Antonio_Spurs_logo.svg

Gregg Popovich – trener San Antonio Spurs nie jest zadowolony brakiem reakcji ligi na decyzję Spoelstry o nie wypuszczeniu swoich trzech starterów w tym spotkaniu. Trener Heat zdecydował, że LeBron James, Dwyane Wade i Mario Chalmers nie wystąpią w meczu. To wzbudziło kontrowersje.

Pamiętajmy, że w poprzedniej rywalizacji obu drużyn trener Popovich wysłał do domu Ginobiliego, Parkera, Duncana i Greena, a Spurs odnieśli wtedy porażkę 100-105.

Tym razem sytuacja była troszkę inna. Trzej zawodnicy Heat są kontuzjowani i nie można zarzucić trenerowi braku rozsądku, czy czegoś podobnego w tym wypadku. Miał pełne prawo do posadzenia swoich graczy. 29 listopada, kiedy rozgrywane było pierwsze spotkanie Heat ze Spurs, zawodnicy tych drugich kontuzjowani nie byli, a trener tłumaczył się, że chciał dać swoim gwiazdom trochę odpoczynku przed najbliższymi meczami. Komisarz Stern nie był tym zachwycony i ukarał trenera grzywną w wysokości 250 tysięcy dolarów. Miami ukarane raczej nie będzie, ale Popovich pewnie się tego domaga.

„Co to ma być? Żartujecie sobie?” Mówił Pop.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=EmdACF0eXz0&ew=585]

Niektórzy zarzucali trenerowi Spo po pierwszym meczu, że jego drużyna wygrała właśnie z powodu osłabienia przeciwnej drużyny. Teraz widać, że Heat nawet bez swoich gwiazd są lepsi (nie wiadomo jak byłoby bez Bosh’a, który rzucił game-winnera).

Z jednej strony rozumiem niezadowolenie Popovicha, ale z drugiej strony mamy kompletnie inny moment sezonu. Wtedy jeszcze nic nie było pewne, a rozgrywki praktycznie dopiero się zaczynały, na dodatek Pop posadził zawodników pierwszej piątki w spotkaniu, które leciało w narodowej telewizji i każdy chciał zobaczyć wielki pojedynek gwiazd, lecz tak się nie stało i każdy był zawiedziony, za co oficjalnie Stern przepraszał fanów. Teraz i Heat i Spurs mają już zapewnione wysokie miejsca w playoffs i jeśli dobrze pójdzie to zakończą sezon regularny na pierwszych miejscach w swoich konferencjach. Nie ma się do czego przyczepić.

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że obie drużyny spotkają się w finałach i gdy najlepsi zawodnicy będą grać okaże się która drużyna jest lepsza.

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

26 komentarzy

  1. Mateusz Babiarz pisze:

    „Nie ma się do czego przyczepić.” – niestety jest. Spurs można karać bo nie są „cool”, a Heat już można.

    „Kontuzje” całej trójki są wymyślone. To samo mógł zrobić (i hej, robi teraz Pop – patrzcie na mecz z Grizzlies), ale nie – miał „jaja” i powiedział że po prostu dostają wolne. Dostał karę.

    Nie zrozumcie mnie źle. Uważam, że Heat nie powinni dostać kary – podobnie jak Spurs za poprzednie spotkanie. Skoro jednak Stern powiedział „a”, to powinien powiedzieć „b”.

    • wilt pisze:

      Niestety, ale chyba w tej lidze nie wszyscy są traktowani tak samo ;/;/

  2. hydro12 pisze:

    to jest bzdura że mvp jamesik, Wade i ten chalmers mają kontuzję. To jest skurwysy.stwo Jakoś na playoff wszyscy trzej będą juz grać. Te patałachy nie wytrzymują trudów całego sezonu regularnego.

    • Hahahaha pisze:

      No tak, największy hejterek zabrał głosik i obiektywnie ocenił, brawo :)! Skoro liga wiedziała wcześniej o ich kontuzjach „day-to-day” to nie wiem w czym Wy widzicie problem? Że Popovich został wręcz ośmieszony, bo rezerwy Heat > niemal pełne Spurs? Poza tym „mvp jamesik”? Rozumiem, że żal dupę ściska, że „nie mvp kevinek” zasłużył na to miano?

  3. Adam Wiśniewski pisze:

    Nie twierdzę, że każdy z tej trójki jest tak kontuzjiowany, że nie jest w stanie grać, ale jeśli mają drobne kontuzje, a playoffs się zbliżają to lepiej, żeby teraz odpoczeli, a na PO’s być zdrowym. To nie był mecz o wszystko, bo gdyby taki był to zapewne Wade i James by zagrali, ale jak wypracowali sobie dużą przewagę to teraz moga odpoczywać. Porównywanie tych dwóch meczów nie ma w sumie sensu, bo tak jak pisałem, odbyły się one w kompletnie innych moemntach sezonu. Podsumowując Heat nie powinni dostać kary, a co do Spurs to można jeszcze dyskutować. Sytuacja wyglądałaby kompletnie inaczej, gdyby Pop uprzedził kilka dni wcześniej, że nie zagrają, to Stern by coś wymyślił, a tak bez zapowiedzi to fani mogli być zaskoczeni, a wiadomo, że oni grają właśnie dla fanów.

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Spoelstra nie uprzedził kilka dni wcześniej – poza tym, niby jakby miał to zrobić jak zespoły grają codziennie lub co dwa dni.

      Dla przypomnienia – Spurs grali wtedy 4ty mecz w 5tym dniu. Świeżo po meczu w Orlando. Tymczasem Heat? Orlando – dzień przerwy – Chicago – dzień przerwy – Nowy Orlean – dzień przerwy – San Antonio. Co to kurwa ma być?

  4. obserwator pisze:

    No wiadomo Pop nie wystawia pierwszego składu „kara”, Erik tak zrobi „inny, moment sezonu; nie ma co dyskutować”. No logika godna gimnazjum.

  5. Sadevrian pisze:

    Wy tak serio ? Przecież Stern wtedy nie bardzo miał wybór- dostał skargę od Tv- więc musiał zareagować.

    • hydro12 pisze:

      tak to jest na serio, przecież nie prima ap… SAS dostało bardzo wysoką grzywnę, Heat za zrobienie sobie takich żartów z premedytacją powinno dostać znacznie surowszą karę.

  6. flappjack pisze:

    Nie wiem czy to są drobne kontuzje, nie wiem czy gdyby był to ważny mecz to James z Wadem by zagrali i nie ma dla mnie znaczenia czy to początek czy koniec sezonu – to tylko gdybanie – pod względem „prawnym” jest to czysta i klarowna sytuacja – ci trzej kolesie są wpisani na listę kontuzjowanych i nie sądzę żeby Stern wogóle miał jakieś przesłanki do ukarania Miami lub Spo – po prostu nie ma podstaw „prawnych”. I nie rozumiem dlaczego nie widzicie różnicy w przepisach odnośnie tych dwóch przypadków – nie wiem, ktoś myśli, że gdyby zawodnicy Spurs byli wtedy wpisani na listę kontuzjowanych to Pop dostał by kare????
    (zaznaczam że nigdy w życiu nie miałem nic wspólnego z gimnazjum)

    • Mateusz Babiarz pisze:

      No i Pop teraz też tak robi (via mecz z Grizzlies o czym mówiłem). Mnie zdenerwowało tylko mówienie, że wtedy był inny moment sezonu i hasło że 2 miesiące temu było to złe, a teraz jest dobre bo Heat mają przewagę i mogą odpoczywać (newsflash – wtedy i teraz Spurs na Zachodzie też mieli przewagę).

  7. flappjack pisze:

    Ale sam przyznaj że to było dziwne wtedy – teraz mogę sobie tłumaczyć, że przed PO wiele drużyn tak będzie robić – ale wtedy po co POP to zrobił?

  8. rzepik pisze:

    z całym szacunkiem do Waszych wszystkich wypowiedzi ale HEAT WYGRAŁO!!
    haloooo nie widziliście meczu?
    ja rozumiem można sie strzępić jakby SAS rozjechało Heat no bo bez sensu taki mecz że grają 2 składem ale moment.. przecież Heat wygrało ze Spurs a to Heat było osłabione?!

    nie rozumiem waszej logiki?! jak można być złym na zwycięski zespół że wygrał 2 składem z przegranym zespołem który grał praktycznie tylko bez Ginobiliego?

    Heat pokazało charakter i wygrało. Fakt faktem że spurs zagrali katastrofe i lepiej byłoby dla widowiska jakby chyba dali drugi skład bo możę mecz byłby bardziej zacięty i z większym pazurem..

    Nie czaje dlaczego pretensje macie do zwycięskich Heat..

    • Mateusz Musiał pisze:

      Nie o to chodzi kolego.

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Pierwsza rzecz – widziałeś mecz? Bo po wypowiedzi chyba nie ten teges.

      Druga rzecz – kto ma pretensje do Heat? W żadnym komentarzu wyżej tego nie widziałem. Pretensje są tylko i wyłącznie do władz ligi, które jedne decyzje traktują karami, a drugie milczącą aprobatą. Tyle i powtarzam imho ani Heat, ani Spurs (za wcześniej) nie powinni dostać kary.

  9. klin pisze:

    powinni dostac kare tak samo jak wtedy spurs. teraz tez miliony ludzi siadlo przed tv chcac obejrzec mecz 2 naj;lepszych druzyn w lidze. kontuzjowani? a od kiedy? ciekawe co to za kontuzje dopadly ich trzech naraz, i pewnie na jeden mecz bo w nastepnym wystapia. to jest sciema i nie wiem czemu im to uszlo na sucho. a moze i wiem, przeciez to ulubiency ligi i sedziow.

  10. D. pisze:

    @ Hydro12.
    Pisze jako osoba nizbyt lubiąca team z Miami. Człowieku jebnij sie z w łeb. Oszczędź wszystkim gimnazjalnego hejtowania, bo jesteś żałosny.
    Jak ktoś mądrze zauważył – Spo wpisał zawodników na liste KONTUZJOWANYCH ( i nic ci do tego czy byli oni kontuzjowani czy nie)dzięki czemu, nie ma podstaw do tego żeby karać Miami. Popoovich tego nie zrobił ( i choć uważam, że też nie powinno się karać za to SA) i dlatego Stern mógł, a nawet musiał ( w związku z skargami z TV) ich ukarać.
    PS. Wciąż, zadziwia mnie to jak niektóre półmózgi hejtują tu bezpodstawnie miami, mimo, że grają najlepszy basket w lidze jaki mamy okazję oglądać od paru ładnych lat.

  11. rzepik pisze:

    widziałem mecz :)

    moim zdaniem gra psychologiczna w obydwu przypadkach tylko Pop zrobił błąd bo nie dał swoich grajków Day to Day ..

    co do decyzji to nie powinni dostać kary ani jedni ani drudzy bo dlaczego trener nie może decydować kto gra w jego składzie tylko akurat Stern? ja rozumiem pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze..

    można sie teraz złościć na Popovicha który prawnie mógł załatwić sprawe wysyłając swoich graczy na liste kontuzjowanych bo wtedy nie było by opcji żeby ich ukarać 250k $ :)

    • Mateusz Babiarz pisze:

      Czyli się jednak zgadzamy. Inna sprawa – myślisz, że jakby dał ich na D2D, a tv by protestowała, to by SAS nie dostali kary?

      Ps. Na te 250 $ k też nie było zapisu w regulaminie. Wujek Stern to wymyślił ad hoc przed kamerami TV.

  12. Maro pisze:

    Zarówno heat teraz jak i spurs wtedy nie powinni dostać kary. Trener powinien mieć pełną dowolność przy dobieraniu składu i telewizja ani władze ligi nie powinny mieć na to wpływu.

    • Mateusz Babiarz pisze:

      +1 – przecież jeśli trener będzie działał na niekorzyść swojego klubu w dłuższym okresie, to go po prostu zwolnią.

    • Doteno pisze:

      100% racji. Ja nie widzę różnicy, czy to mecz w takiej czy śmakiej telewizji. Trener powinien mieć pełne prawo do ustalania składu.

  13. Wojtek Żuławiński pisze:

    Stern popełnił wielki błąd, wlepiając karę Spurs. To była głupota. Owszem, miał swoje powody, ale moim zdaniem było to zwyczajnie niesprawiedliwe. Poza tym, przy każdym podobnym przypadku ten temat zawsze będzie wracał – i dobrze. Skoro Pop i Spurs dostali karę za coś takiego, mają prawo protestować w przypadku Heat. NBA może i odzyskała 250k, ale ta sprawa szybko się nie zakończy.

    Co z tego, że Heat wygrali? Paradoksalnie wynik nie ma tu żadnego znaczenia. Rezerwy Spurs też były bardzo blisko zwycięstwa w Miami.

    Ciężko jest wydać sprawiedliwy wyrok w tej sprawie, wątpię, by liga wolała wymyślanie kontuzji od normalnego oszczędzania graczy – w obu przypadkach gwiazda nie gra i NBA na tym traci. Where $$$ happens.

    Odchodząc już od całej dyskusji – jako kibic najzwyczajniej w świecie żałuję, że w tym sezonie regularnym nie było mi dane obejrzeć starcie dwóch najlepszych drużyn NBA w pełnych składach. Po prostu.

  14. Artur pisze:

    według mnie Stern z tymi karami przesadza. Przecież to trener ustala skład w jakim jego zespół będzie grał i to jest jego suwerenna decyzja, za którą odpowiada przed władzami klubu a nie NBA czy TV. My możemy jedynie o tym podyskutować i żałować że w takim meczu nie zobaczyliśmy gwiazd tej ligi.

    Może Stern jeszcze zostanie dłużej komisarzem i sam będzie ustalał składy poszczególnych zespołów i to kto zdobędzie tytuł. W pierwszym przypadku przekroczyli granicę i w tym przypadku już nie powinni tego robić.

  15. klin pisze:

    najgorsze jest to ze tylko my sobie mozemy komentowac poczynania sterna i sie burzyc. nikt w lidze nic nie moze zrobic bo dostanie nastepna kare, patologia! stalinizm!

  16. Szerszeń pisze:

    Miami ZASŁUŻENIE nie dostała kary.Spoelstra jesli chce moze przegrac 82 mecze.Mi to by pasowalo,nie bede klamal ;p

    Spursi poprostu nie powinni byc ukarani.Trener powinien suwerennosc przy dobieraniu skladu.CO jesli Spo wymysli sobie,ze LBJ bedzie juz slabszy i wymieni go na np. na duet mysz z Bucks.Wtedy go liga powinna ukarac wedlug tych durnych standardow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *