Flesz dnia z Enbiej 31/03/2013: Świetny Wall i Deng, Vasquez wytrzymał przeciwko Irvingowi

Za nami kolejna bardzo ciekawa noc na parkietach NBA. Poniżej w telegraficznym skrócie przybliżam przebieg spotkań, które nie zostaną/zostały szczegółowo opisane na naszych łamach.

flesz dnia

Toronto Raptors @ Washington Wizards

Wynik: 92 – 109 (25-27; 25-33; 26-30; 16-19)

John Wall i Bradley Beal załatwili gości z Toronto. Pierwszy rozegrał świetne zawody notując 18 punktów i 10 asyst przy zaledwie 1 stracie. Drugi powrócił po pięciomeczowej przerwie spowodowanej przez kontuzję i rzucił 24 punkty wyrównując swój rekord kariery 6 celnymi trójkami.

Spotkanie rozgrywane w świątecznej atmosferze nie było wielkim widowiskiem. Choć w pierwszej połowie spotkania dystans dzielący obie ekipy nie był zbyt wielki, to cały czas miało się wrażenie, że Wizards kontrolują sytuację. W trzeciej kwarcie gospodarze dodali gazu i już było wiadomo, że będą kontynuować dobrą passę na swoim boisku.

Najlepsi na boisku: Jonas Valanciunas (18 punktów, 10 zbiórek), Kyle Lowry (15 punktów, 7 asyst) – Bradley Beal (24 punkty, 6/9 z dystansu), John Wall (18 punktów, 10 asyst, 6 zbiórek)

Cleveland Cavaliers @ New Orleans Hornets

Wynik: 92 – 112 (21-23; 28-25; 24-36; 19-28)

Tak jak John Wall we wcześniejszym meczu dyrygował poczynaniani Wizards, tak Greivis Vasquez był prawdziwym liderem New Orleans Hornets.

Rozgrywający trafił 10/14 z gry i uzbierał 25 punktów wraz z 9 asystami. Jeżeli dołożymy do tego dobrą grę Ryana Andersona (23 punkty, 5/7 z dystansu) i Anthony’ego Davisa to możemy zrozumieć dlaczego Cavs przegrali pomimo 31 punktów Kyrie Irvinga.

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Pozbawieni Diona Waitersa (kontuzja kolana) goście by mieć szansę na wygraną potrzebowaliby większej pomocy dla swojej gwiazdy. Tymczasem zawodnik, który miał być drugą strzelbą tego wieczoru – C.J. Miles – trafił tylko 1/9 z gry, a muszę mu także wypomnieć bardzo słabą obronę.

Wyznacznik spotkania: Hornets oddali ponad 2 razy więcej rzutów wolnych niż Cavs (29 do 12). Po prostu na tym meczu zależało im bardziej.

Najlepsi na boisku: Kyrie Irving (31 punktów, 6 asyst), Tristan Thompson (12 punktów, 10 zbiórek) – Greivis Vasquez (25 punktów, 9 asyst), Anthony Davis (17 punktów, 13 zbiórek)

Detroit Pistons @ Chicago Bulls

Wynik: 94 – 95 (24-20; 33-33; 17-18; 20-24)

Luol Deng poszalał przeciwko niedoświadczonej ekipie z Detroit. Choć przyjezdni prowadzili przez większość zawodów, to ekipa Toma Thibodeau utrzymywała niewielki dystans i dodała gazu gdy było to potrzebne.

Deng uzbierał 28 punktów i 9 zbiórek mogąc się pochwalić choćby zrywem 8-4 na początku czwartej kwarty, w którym zdobył wszystkie punkty swojego zespołu i z wyniku 72-74 zrobił 80-76. To także jego punkty na minutę do końca wyprowadziły Bulls na prowadzenie 94-91, którego już nie oddali do końca.

Najlepszym graczem przyjezdnych był Rodney Stuckey, który trafił 10/19 z gry w tym trójkę na zakończenie spotkania, która sugeruje że mecz kończył się na styku.

Ps. Brandon Knight powinien wylecieć z boiska za uderzenie łokciem Jimmy’ego Butlera. Liga musi się przyjrzeć nagraniu z tego spotkania.

Pss. Andre Drummond musi popracować nad rzutami wolnymi.

Najlepsi na boisku: Rodney Stuckey (25 punktów), Greg Monroe (18 punktów, 10 zbiórek) – Luol Deng (28 punktów, 9 zbiórek), Jimmy Butler (16 punktów, 5 przechwytów)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *