Kobe wyprzedza Wilta!

kobe1209

Kobe Bryant, w drugiej kwarcie wygranego meczu z Sacramento Kings na około 8 minut do przerwy wykonał celny rzut, który dał mu 4 miejsce na liście zdobytych punktów w całej historii NBA. Tym samym wyprzedził Wilta Chamberlaina, który w swojej karierze zdobył 31,419 punktów.

Przed Bryantem znajdują się teraz trzy historyczne nazwiska: Michael Jordan z 32,292 punktami, Karl Malone (36,928) i na pierwszym miejscu Kareem Abdul-Jabbar (38,387). Gdyby Kobe grał na podobnym poziomie co w tym roku, to  szacując można powiedzieć, że gdzieś w okolicy połowy następnego sezonu może dogonić MJ’a.

W dzisiejszym meczu Kobe zanotował 19 punktów i 14 asyst i 9 zbiórek. Jego Lakers pokonali Kings 103-98 i są mają identyczny bilans co Utah Jazz na 8 miejscu w konferencji zachodniej.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_979672&feature=iv&src_vid=x1eKMMifEEQ&v=iRLzerr_aXM&ew=585]

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

9 komentarzy

  1. Fideljo pisze:

    Jordan będzie wściekły, że go Kobas wyprzedzi. Do tego stopnia wściekły, że będzie chciał wrócić znowu i „pomóc” Rysiom w dostaniu się do PlayOff :)

    • d-rose pisze:

      masz racje MJ sie tak w*urwi ze wroci i bedzie gonil a kobem

  2. Marcin 23 pisze:

    Coś czuje, że jakby się Mike naprawdę wściekł, to i Kareem też byłby zagrożony ;)

  3. Szuwarek pisze:

    Ludzie, wszyscy wiemy, że te porównania nie mają sensu. Jordan byłby dzisiaj daleko przed Jabbarem, gdyby tylko mu na tym zależało. Opuścił 2 prawie całe sezony w swoim prime (to około 4,5 tysiące punktów). Potem opuścił 3 kolejne, w których też pewnie miałby jeszcze średnią około 25 punktów w meczu (czyli dalsze 6 tysięcy punktów). MJ miał w zasięgu 40000 jako jedyny zawodnik w historii. Jednak nie zrobił tego i kropka. Teraz Kobas może stać mu ością w gardle, bo przed nim jeszcze 3-4 sezony na jako takim poziomie (1,5-2 tys). Myślę, że jeżeli będzie miał determinację może dogonić Jabbara. Jego osiągnięcia będą trudne do poprawienia dla LeBrona czy Duranta, bo znacznie mniej zależy w swojej grze od fizjologii. LeBron i Durant mogą w połowie 30tki mogą notować znacznie niższe średnie. Po prostu jest dobry. Trzeba mu oddać szacunek za to, że tyle lat gra na takim poziomie.

    • Fideljo pisze:

      Rzeczywiście Mike stracił mnóstwo czasu w karierze. Przede wszystkim tą przerwą na granie w baseball, ale była to w jakiś sposób emocjonalna decyzja po śmierci ojca i chciał zniknąć ludziom z oczu. Trzeba to brać pod uwagę. Stracił przez to sporo punktów i dziś pewnie tego żałuje, bo nie mógł przewidzieć, że Kobas będzie aż tak dobry. A dobry jest. Umiejętnościami nie ustępuje wcale Jordanowi. Potrafi wszystko w koszykówce, tylko ten jego charakter…i momentami banalne decyzje na boisku rażą w oczy.

  4. Sadevrian pisze:

    Durant to lekko powinien 40 pyknąć- średnie ma niesamowite na razie. A Durant atletyczne może i jest ale rekę ma tak ułożoną że w wieku 50 lat spokojnie jeszcze może pełnić rolę Nowaka i te trójki będą zagrożeniem

  5. twkarol pisze:

    Punkty punktami, ale gdyby ktoś osiągnął liczby na poziomie 30 tyś punktów , 10 tyś zbiórek i 10 tyś asyst to byłby pierwszym zawodnikiem w historii z takimi statystykami. LeBron będzie blisko ale osiągnięcie takiego rezultatu wymaga jeszcze sporo „zdrowych” sezonów do rozegrania.

    • Misiek pisze:

      Kobe będzie miał na koniec 38-7-7 około…Wyprzedzi Jabbara i bedzie mial ponad 38k pkt, 7k zbiorek i 7 k asyst…

  6. Zero22 pisze:

    Kobe nie wyprzedzi Jabbara niemal na pewno, bo nie będzie już grał tak długo. Malone też pozostanie pewnie na swoim miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *