8 z rzędu zwycięstwo Nuggets

timberwolves-mn-logo-nba2Nuggets-Logo

Nie było niespodzianki w Denver i miejscowi Nuggets pewnie pokonali zdziesiątkowanych w tym sezonie przez kontuzje Timberwolves, dla których była to już 7 porażka w ostatnich 8 meczach.

Pepsi Center to obok AmericanAirlines Arena najtrudniejsza w tych rozgrywkach hala do zdobycia. Nuggets podobnie jak Heat na własnym parkiecie przegrali tylko 3-krotnie, odnosząc przy tym aż 28 zwycięstw.

Dziś Denver do wygranej poprowadził Ty Lawson. Rozgrywający zdobył najwięcej w sezonie – 32 punkty, w tym aż 14 w czwartej kwarcie, kiedy to gospodarze z zdominowali drużynę Wolves.

Wygrana wcale nie przyszła tak łatwo, jak można się było tego spodziewać. Minnesota od początku spotkania, pomimo kontuzji swoich podstawowych zawodników, postawiła Nuggets trudne warunki i nie pozwalała gospodarzom odskoczyć na zbyt dużą ilość punktów.

Plan ten utrzymywał się jednak tylko do początku trzeciej kwarty, kiedy to po punktach Derricka Williamsa goście wyrównali stan meczu i na tablicy wyników mieliśmy remis po 57. Później Denver zanotowali run 14-2 i odskakując na 12 punktów, z każdą kolejną minutą powiększając przewagę, która w czwartej kwarcie po 7 oczkach z rzędu Lawsona wyniosła już najwyższe w meczu 23 punkty.

Rozgrywający Nuggets był najlepszym strzelcem swojego zespołu i już po raz 19 w ostatnich 26 spotkaniach zapisał na swoim koncie co najmniej 20 oczek, a dodatkowo biorąc pod uwagę poprzednie 13 meczów zdobywa średnio 24,2 punktów na 53,5 proc. skuteczności z gry, 7,7 asyst i 1,4 przechwytów. Lawson gra teraz zdecydowanie najlepsza koszykówkę w karierze.

Oprócz niego dzisiaj podwójną zdobycz punktową zanotowali jeszcze Corey Brewer, autor 15 oczek oraz Danilo Gallinari i Andre Iguodala, którzy zapisali  na swoim koncie po 11 punktów, a zwycięstwo Denver jest już 13 z rzędu wygraną na własnym parkiecie. To ich najdłuższa taką seria od 14 lat.

Dla Wolves najwięcej punktów zdobył Mickael Gelabale – 19, co jest jego drugim najwyższym wynikiem w karierze. Poprzedni – 21 – ustanowił jeszcze jako zawodnik Seattle SuperSonics w sezonie 2007/08.

29-letni skrzydłowy, który po podpisaniu z Minneostą dwóch 10-dnoiwych kontraktów, które zostały następnie przedłużone do końca sezonu z pewnością w ogóle nie pojawiłby się w tym sezonie na parkietach NBA, gdyby nie plaga kontuzji w zespole Wolves.

W ekipie Wolves z gry wyłączni są Chase Budinger (kolano), Andrei Kirilenko (łydka), Malcolm Lee (kolano), Kevin Love (ręka), Nikola Pekovic (mięśnie brzucha) i Brandon Roy (kolano).

13 punktów dla gości rzucił Williamas, 11 Ricky Rubio, a 15 z ławki dodał J.J. Barea. Wolves dali się również zdominować Nuggets w pomalowanym, zdobywając tam 36 oczek przy 54 gospodarzy, oraz w szybkich atakach 11 do 26.

Kolejny mecz Minnesota zagra dzisiaj na własnym parkiecie z Dallas Mavericks, natomiast Nuggets w poniedziałek zmierzą się na wyjeździe z Phoenix Suns.

Minnesota Timberwolves – Denver Nuggets 88:111 (24:27, 25:23, 21:33, 18:28)

[youtube=http://youtu.be/tt9JVBilw8k&w=585]

Liderzy zespołów:

Punkty: Gelabale 19 – Lawson 32

Zbiórki: Johnson 8 – Faried 11

Asysty: Rubio 6 – Gallinarim Miller 6

Prezchywty: Barea 3 – Iguodala 4

Bloki: Stiemsma, Ridnour, Johnson 2 – Iguodala 3

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

1 Odpowiedź

  1. Kubarobson pisze:

    I o to chodzi :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *