Holiday i Turner zatrzymali Warriors

golden_state_warriors_logosixers-300x300Sixers potrzebowali bardzo wiele by przerwać serię 7 kolejnych porażek. Wydaje się jednak, że właśnie takiej reakcji swoich zawodników oczekiwał Doug Collins po niedawnej konferencji prasowej.

Bohaterami spotkania byli Jrue Holiday (27 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst, 4 przechwyty) i Evan Turner, który otarł się o pierwsze w karierze triple-double (22 punkty, 10 zbiórek, 9 asyst).

Drużyna Bilans I kw. II kw. III kw. IV kw. Wynik
Golden State Warriors 33-27 31 23 27 16 97
Philadelphia 76ers 23-34 20 31 31 22 104

Przebieg spotkania

Kolejny raz zmieniona przez Collinsa podstawowa piątka w końcu zaskoczyła. Zastąpienie kontuzjowanego Nicka Younga (kostka) przez Royala Ivey’a okazało się być strzałem w dziesiątkę.

Doświadczony, 31-letni obrońca trafił wszystkie 6 rzutów z gry (z czego 4 z dystansu) i zgromadził bardzo potrzebne gospodarzom 17 punktów.

Jego wkład punktowy był potrzebny o tyle, że ponownie z formą faluje Spencer Hawes. Wczoraj center Sixers nie trafił żadnego z 9 rzutów i jako jedyny gracz Collinsa nie zdobył wczoraj punktu.

Swoje problemy mają też w Golden State. Drużyna Marka Jacksona przegrał 10 z ostatnich 13 spotkań. Na ich szczęście, zgromadzone wcześniej wygrane pozwalają im wciąż na utrzymanie się na wysokim, szóstym miejscu gwarantującym udział w Playoff. Drużyna z Oakland nie może się jednak rozluźnić, bo na ich potknięcia czekają Jazz (0.5 spotkania straty), Rockets (1) i Lakers (3.5).

Grę Warriors prowadził wczoraj wybuchowy duet CurryThompson, który w sumie zdobył aż 59 punktów. Gościom zabrakło jednak produktywności Jarreta Jacka, który po 1/9 z gry przeciwko Celtics, wczoraj miał tylko 3/13.

Zły po spotkaniu Jackson skrytykował obronę swojego zespołu. Wcale mu się nie dziwię. 104 punkty stracone przeciwko grającym bardzo prostą koszykówkę Sixers jest bardzo słabym wynikiem.

Co ciekawe, Warriors dwukrotnie (w pierwszej i w trzeciej kwarcie) wychodzili na dwucyfrowe prowadzenie (odpowiednio 16 i 11 punktow) i za każdym razem nie byli w stanie go utrzymać. Sixers wyrównali w czwartej kwarcie, a na dobre odskoczyli przy mniej niż 3 minutach do końca po punktach Younga

12/18 z dystansu na nic by się jednak nie zdało, gdyby nie indywidualne akcje Turnera i Holiday’a, którzy przypieczętowali 23 wygraną gospodarzy.

Pozostałe notatki:

  • Evan Turner trafił pierwszą trójkę od ponad miesiąca.
  • Mający przeszłość w zespole Warriors Dorrell Wright nazwał po meczu Royala Ivey’a prawdziwym profesjonalistą.
  • Fani w Wells Fargo Center otrzymali zabawki przedstawiające Wilta Chamberlaina, który 51 lat temu w barwach Sixers osiągnął historzyczne 100 punktów w meczu przeciwko Knicks.
  • Warriors zakończyli 5-meczowe turnee z wynikiem 1-4.
  • Steph Curry rzucił minimum 25 punktów w każdym z tych spotkań.
  • Kolejne 7 pojedynków GSW rozegrają na swoim parkiecie.
  • Sixers zdobyli ponad 100 punktów po raz pierwszy od 7 spotkań.

Filmowe podsumowanie spotkania

Boxscore

Warriors: Lee 13, Barnes 5, Ezeli 2, Curry 30, Thompson 29, a także Landry 12, Green 0, Jefferson 0, Jack 6, Bazemore 0

Sixers: T. Young 14, Turner 22, Hawes 0, Ivey 17, Holiday 27, a także Allen 4, Moultrie 4, Wright 12, Pargo 3

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *