Koniec sezonu dla Jasona Smitha

To, że Jason Smith ryzykuje z każdym meczem swoje zdrowie i za każdym razem po groźniejszej akcji pod koszem schodzi na ławkę z grymasem na twarzy widać było już na samym początku sezonu. Jason doznał kontuzji prawego ramienia i miał prawo do wyboru – grać pomimo kontuzji i poddać się zabiegowi dopiero po sezonie lub od razu przejść operację i rehabilitację, aby na sezon 2013/2014 być już w pełni sił. 

Smith miał zamiar początkowo walczyć z kontuzją i nie opuszczać drużyny w tak ciężkim sezonie jaki niewątpliwie dla Szerszeni jest sezon 12/13. Władze, a przede wszystkim lekarze po tym jak widzieli, że za każdym razem po meczu Jason mocno cierpiał podjęli najwyraźniej decyzję o zakończeniu dla niego sezonu i przejściu szybkiej operacji prawego ramienia. Dojdzie do niej w przyszłym tygodniu, a potem silny skrzydłowy/środkowy przejdzie długą rehabilitację, która wykluczy go z gry w tym sezonie. 

New Orleans Hornets nie tracą jedynie kolejnego zawodnika z ławki. Tracą znakomitego kolegę, kogoś kto tworzył znakomitą atmosferę w szatni i wspierał swoich przyjaciół z drużyny. Monty Williams będzie musiał znaleźć również „złoty środek” na dostarczenie tych około 10 punktów na mecz i paru zbiórek, które dawał z ławki Jason Smith. Coach będzie musiał również wykombinować coś innego niż granie pick’n’pop na linii Jason-Vasquez. Będzie to bardzo trudny koniec sezonu dla Hornets.

Jestem ciekawy czy Generalny Menadżer, który poinformował o zakończeniu sezonu przez Jasona Smitha, myśli już nad potencjalnymi wzmocnieniami czy jednak zostanie przy graniu Lance’m Thomasem i Ryanem Andersonem z ławki. Jedno jest pewne – ławka Szerszeni nie będzie na pewno groźniejsza.

Jason Smith zagrał w 51 meczach z ławki. Zdobywał średnio 8.2 punktów, 3.6 zbiórek i 0.9 bloków w 17.2 minuty na parkiecie. Trafiał również na 49% skuteczności z gry. Jego najgroźniejszą bronią jest rzut z półdystansu, którym wykańczał niektóre drużyny w tym sezonie. Najwięcej rzutów oddał właśnie z okolic 15-19 stóp (89/176), skąd rzucał na 50.6% skuteczności – z lepszą skutecznością trafia tylko spod samego kosza.

Rafał Kamieński

Prawdopodobnie największy fan New Orleans Pelicans w Polsce. Uwielbia twardą obronę i shooterów urywających się jej po zasłonach. Tęskni za czasami Alexa Fergusona w Manchesterze United. Twitter - @rkamienski pelicans.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *