Nuggets zatrzymali Lakers, Howard znów z problemami z linii

640px-Lakers_logoDenver NuggetsBardzo dobra gra całej drużyny Denver Nuggets sprawiła, że zwycięska seria Lakers zakończyła się na 3 spotkaniach. Tym samym ekipa z Los Angeles wciąż utrzymuje się poniżej pułapu 50% wygranych.

Najlepszymi zawodnikami gospodarzy byli Ty Lawson i Wilson Chandler, którzy między sobą podzielili 45 punktów, 8 zbiórek i 9 asyst.

Drużyna Bilans I kw. II kw. III kw. IV kw. Wynik
Los Angeles Lakers 28-30 29 25 29 25 108
Denver Nuggets 36-22 35 32 28 24 119

Przebieg spotkania

Już otwierające minuty spotkania pokazały, że czeka nas wiele emocji. Zaledwie po kilku sekundach mieliśmy pierwsze przewinienie techniczne po tym jak Metta World Peace głośno oprotestował decyzję sędziego. W połowie kwarty przy wyniku zbliżony do remisu w „dachach” był już remis po tym jak ukarany został także trener Karl.

Bardzo dobrze zawody rozpoczął Wilson Chandler, który w podstawowym składzie zastąpił Danilo Gallinariego borykającego się z niegroźnym urazem. Ill Will potrzebował zaledwie 1,5 minuty by zgromadzić 7 punktów. Mimo to wynik oscylował wokół remisu, ale po serii błędów Bryanta (złe podanie, kroki, pudło, zablokowany rzut i pudło) Nuggets odskoczyli na 6 punktów.

Po dwóch minutach drugiej kwarty przewaga wynosiła już 14 punktów. Punktował przede wszystkim aktywny Anthony Randolph, który wykorzystywał okazje do łatwych punktów przeciw słabo broniącym w transition gościom.

Do końca kwarty obraz gry się nie zmienił, ale przynajmniej dla fanów Lakers przewaga się nie powiększała w czym największy udział miał duet Nash-Bryanta (zdobył ostatnie 14 punktów przed syreną).

W drugiej połowie Lakers kilka razy zmniejszali dzielącą zespoły różnicę do jednocyfrówki, ale na więcej podopieczni George’a Karla im nie pozwolili i dlatego bez większych problemów zanotowali 36 wygraną w sezonie.

Klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu? Były dwa. Pierwszym była niezła obrona Nuggets, którą przekuwali na punkty w szybkim ataku. W kontrze zdobyli aż 33 oczka (przy zaledwie 3 Lakers), a D’Antoni musi ostro popracować nad swoją kombinowaną defensywą.

Drugim były fatalnie wykonywane przez Dwighta Howarda rzuty wolne. 3/14 w drugim meczu z rzędu nie jest wystarczająco dobre jak na zawodnika, który chce być na boisku w ostatnich minutach gry i być traktowanym jako franchise player.

To spotkanie pokazało, że choć LAL chyba powoli wracają na odpowiednie tory to jeszcze wiele im brakuje by móc skutecznie rywalizować z czołowymi zespołami ligi.

Nuggets tymczasem wciąż są mocno niedoceniani. Osobiście nie widzę w nich contendera, ale to zespół, który może sprawić niejedną niespodziankę w playoff i napędzić sporo strachu takim ekipom jak Spurs, Thunder, Clippers czy Grizzlies.

Pozostałe notatki:

  • Oglądanie Andre Millera wchodzącego pod kosz jest czystą przyjemnością. Weteran nie jest szybki i silny jak Westbrook, Rose czy Parker, ale jest niesamowicie doświadczony i uwielbia robić z obrońców wiatraki.
  • Nie podobało mi się natomiast aptekarskie sędziowanie. Na tym poziomie trzeba pozwolić na trochę fizycznej walki.
  • Poza wspomnianą, niedziałającą obroną w transition, Lakers mają też wielkie problemy z rotacją w obronie. Jeśli tylko Howard wyjdzie do wchodzącego pod kosz gracza obwodowego to praktycznie każde pudło kończyło się ofensywną zbiórką i dobitką/wsadem.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://youtu.be/pmyu3hAi-1I&w=585]

Boxscore

Lakers: World Peace 15, Clark 8, Howard 15, Nash 16, Bryant 29, a także Jamison 14, Blake 3, Meeks 8

Nuggets: Faried 12, Koufos 8, Lawson 22, Chandler 23, Iguodala 14, a także Randolph 6, Hamilton 0, Brewer 16, Mozgov 2, McGee 7, Miller 9

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

7 komentarzy

  1. Kamil pisze:

    Oglądałem ten mecz, Lakersi potwierdzają że mają wstręt do obrony. I widać rożnicę między młodą a starą drużyną, kto ma siłę biegać i rzucać się do piłek.

  2. woy9 pisze:

    Howarda osobiste to jakaś padaka (daleko do 50%). W dodatku info D’Antoniego ,że do play offs nie zagra Gasol. Punkty z kontry mówią o wieku drużyn 33-3 dla Nuggets.

    • GPRbyNBA pisze:

      Są jakieś wzmianki o tym ze on je trenuje?
      Shaq przynajmniej je trenował co pomogło mu troszkę.
      Myśle że trener powinien mu doradzić takie zagrywki po których na pewno zdobędzie kosz. Bez przepychania.
      A za taką skutecznosc powinien za karę dodatkowo trenować po treningach.

  3. Mrok pisze:

    Rzucić 3/14 to jest jakaś kompromitacja na tym poziomie. Howard chyba był tępakiem w młodości gdy go uczyli rzutów wolnych techniki i półdystansu…Przez to Lakers zawalili mecz i mają strasznie słaby punkt w końcówkach, który rywale wykorzystują bezlitośnie. Nie ma zagrania, które gwarantowałoby punkty pod koszem. Zawsze znajdzie się ktoś kto po prostu przetnie rękę Howarda przy rzucie przerywając faulem.

  4. sadevrian pisze:

    Dlaczego liczba punktów decyduję tylko o tym kto był najlepszym? Iggy był conajmniej jednym z dwóch najlepszych o ile nie najlepszym zawodnikiem tego meczu

  5. Adik pisze:

    A sędziowanie to tragedia, masa pomyłek…

  6. bartol86 pisze:

    sadevrian dodalbym jeszcze do tego grona mcgee gosc w obronie czapowal i walczyl jak lew

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *