Thunder pozyskali Brewera z Knicks i oddali Maynora do Blazers

250px-Oklahoma_City_Thunder.svgPodczas kończącego się wczoraj okienka transferowego nie próżnował również zespół Oklahomy City Thunder. Grzmoty dokonały dwóch wymian. W pierwszej pozyskali Ronniego Brewera w New York Knicks, natomiast w drugiej oddali do Portland Trail Blazers Erica Maynora.

Zadowolenie z pozyskania Ronniego Brewera wyraził GM Thunder Sam Presti. – Jest on bardzo wszechstronnym obrońcą z doświadczeniem w play off i poszerzy naszą rotację – powiedział Presti.

Brewer ma za sobą 7 sezonów w lidze, podczas których wystąpił w 464 spotkaniach, z czego w 301 jako starter. Został wybrany z 14 numerem w Drafcie z 2006 roku przez Utah Jazz. Później reprezentował barwy Memphis Grizzlies, Chicago Bulls, a latem poprzedniego roku podpisał minimalny kontrakt z New York Knicks.

W dotychczasowej karierze notuje średnio 8,4 punktów, 3 zbiórki, 1,7 asyst i 1,3 przechwytu w 24,2 minuty, jakie spędza na parkiecie. Natomiast w 46 meczach w play off rzuca średnio 5,7 oczek, zbiera 2,6 piłek, rozdaje 1,3 asysty w 18,4 minut na mecz.

W tym sezonie w barwach Knicks wystąpił w 46 spotkaniach, a w 34 wychodząc w pierwszej piątce. Zdobywał średnio 3,6 punktów i 2,2 zbiórki w 15,5 minuty. Trafiał do tego 31 proc. rzutów za trzy.

Na początku sezonu był ważny elementem rotacji w zespole Mike’a Woodsona, później jednak jego rola z każdym kolejnym meczem zaczęła się zmniejszać, a w ostatnich 10 spotkaniach jego minuty ograniczyły się do średnio 2,5.

Thunder oddali za niego pick w drugiej rundzie Draftu 2014 oraz gotówkę i za niewielką cenę pozyskali solidnego obrońcę, który może stanowić ważny element rotacji. No właśnie może, ale nie musi, ponieważ rolę bardzo podobną do Brewera pełni już w Oklahomie Thabo Sefolosha, który oprócz tego, że jest jeszcze lepszym obrońcą, to zdobywa także więcej punktów i ma lepszą skuteczność zza łuku – 41 proc.

Drugim transferem, jakiego dokonali wczoraj Thunder było oddanie Erica Maynora do Portland Trail Blazers w zamian za trade exception (2,5 mln dol.) i prawa do wybranego z 58 numerem w Drafcie z 2007 roku Giorgosa Printezisa. Grek jest obecnie zawodnikiem Olimpakosu Pireus i raczej nie zanosi się, byśmy prędko zobaczyli go na parkietach NBA.

– Możliwość zdobycia wyjątku od wymiany była dla nas bardzo ważna, ponieważ daje nam dużą elastyczność, jeśli chodzi o dalsze zmiany w składzie – dodał Presti.

Maynor wybrany został w pierwszej rundzie Draftu 2009 z 20 numerem przez Utah Jazz. Jeszcze tego samego roku trafił w wymianie do Thunder w zamian za Matta Harpringa. W ubiegłych rozgrywkach doznał jednak poważnej kontuzji prawego kolana (zerwał więzadła krzyżowe) w spotkaniu z Houston Rockets i opuścił resztę sezonu. W tym nie wrócił jednak już do formy sprzed kontuzji i wypadł z łask Scotta Brooksa, a jego minuty w rotacji przejął Reggie Jackson.

Maynor w tym sezonie wystąpił w 37 spotkaniach i w średnio 10,6 minut na parkiecie zdobywał 2,8 punktów i rozdawał 2 asysty. W Blazers powinien grać więcej i być wzmocnieniem najsłabszej w lidze ławki rezerwowych oraz stanowić back up dla pierwszego rozgrywającego – debiutanta Damiana Lillarda.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *