Parker, Spurs zniszczyli Clippers w LA

800px-San_Antonio_Spurs_logo.svgLos Angeles Clippers LogoNawet brak Kawhi’ego Leonarda (kolano) nie przeszkodził San Antonio Spurs w utrzymaniu fantastycznej passy na corocznym Rodeo Road Trip (6-1). Przyjezdni z łatwością rozbili wczoraj Clippers, a prawdziwym katem miejscowych był Tony Parker.

Francuz trafił 12/16 z gry i 7/7 z linii rzutów wolnych by zakończyć wieczór z 31 punktami, 7 asystami i 0 stratami. TP jednocześnie absolutnie przyćmił Chrisa Paula – 1/6 z gry, 4 punkty, 3 asysty i 3 straty.

Drużyna Bilans I kw. II kw. III kw. IV kw. Wynik
San Antonio Spurs 44-12 34 24 34 24 116
Los Angeles Clippers 39-18 21 22 21 26 90

Przebieg spotkania

Przerwa związana z weekendem gwiazd bardzo dobrze podziałała na oba zespoły, które od początku spotkania imponowały skutecznością. Goście z San Antonio po trafieniach Duncana, Parkera i Greena osiągnęli kilkupunktową przewagę, ale po chwili do wyrównania doprowadził duet GriffinButler. Po rzucie z półdystansu Blake’a mieliśmy wynik 17-17 i nic nie zapowiadało tego, że to miał być ostatni remis w tym spotkaniu.

W niewiele ponad minutę Spurs osiągnęli dwucyfrową przewagę. Łatwość z jaką dochodzili do bardzo dobrych pozycji strzeleckich była porażająca, ale równie ważne było to jak grali w defensywie. Po tym jak LAC na początku punktowali z pomalowanego nagle cała ich gra zaczęła koncentrować się na szczycie trumny i za linią rzutów za trzy punkty. Gdy te przestały wpadać zaczęły się spore problemy.

W drugiej kwarcie gra się wyrównała, ale przyjezdni cały czas utrzymywali bardzo bezpieczne prowadzenie. Trochę ożywienia w szeregi Clippers wniósł Matt Barnes, ale gdy wydawało się, że gospodarze zbiorą się na mały zryw, SAS byli w stanie odpowiedzieć świetną akcją i albo trójką albo punktami spod samego kosza.

Nawet gdy LAC świetnie bronili w pojedynczej akcji (jak Hill na Parkerze w połowie kwarty) to i tak któryś z jego kolegów się gubił, a naprawiając błąd popełniał kolejny błąd (blok na piłce po dotknięciu tablicy).

Do przerwy Spurs prowadzili więc w pełni zasłużenie 58-43.

Przed zmianą stron reporterka TNT donosiła, że Del Negro bardzo głośno i dobitnie tłumaczył błędy swojej drużynie w szatni. W ten sposób chciał ich pobudzić do walki w drugiej połowie.

Nie podziałało.

Tony Parker zdobył 14 punktów w odsłonie, a Spurs ostatecznie dobili rywala oscylując wokół 30 punktów przewagi. Clippers byli tak sfrustrowani przewagą gości w każdym elemencie gry, że zamiast na grze zaczęli się koncentrować na sędziowaniu.

Przed rozpoczęciem czwartej kwarty było już po meczu, a Popovich mógł znów dać odpocząć swoim liderom. To o tyle istotne, że kolejny mecz już dzisiaj na trudnym terenie w Oakland.

Przy okazji warto dodać, że to nie jest czas na przesadne reakcje. Nie można już mówić, że Spurs są faworytem Zachodu. Nie są i do końca sezonu nie będą nawet jeżeli będą mieli zdecydowanie lepszy bilans.

Wczorajsza wygrana była przyjemna, ale to tylko 1 z 82 spotkań w sezonie. Dla końcowego bilansu równie istotny jak ogranie u siebie Bobcats. Mało tego, w tym sezonie to Clippers mają w tej chwili lepszy bilans bezpośrednich starć (2-1).

Dla SAS sezon zaczyna się dopiero w Playoff.

Pozostałe notatki

  • Clippers nie prowadzili choćby przez jedno posiadanie.
  • 34 punkty zdobyte w pierwszej kwarcie przez Spurs są ich najlepszym takim osiągnięciem w tym sezonie.
  • Boris Diaw zasługuje na osobne wyróżnienie za to jak pilnował Griffina. Masa, siła i doświadczenie robią swoje.
  • Równie wielkie brawa dla Gary’ego Neala, który grał w S5 w miejsce Leonarda. Oddał tylko 2 rzuty (bardzo nietypowe dla niego), ale wraz z Parkerem miał najwyższy współczynnik +/- w drużynie (+31).
  • Popovich był bardzo uprzejmy dla debiutującej na linii reporterki. Jeszcze ją dopadnie w tym sezonie.
  • Duncan zapytany o to co jest sekretem jego dobrej gry w tym wieku: odstawiłem chipsy. Pop nie powstydziłby się takiej odpowiedzi.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://youtu.be/OoEL9DmyHRQ&w=585]

Boxscore

Spurs: Duncan 9, Splitter 10, Parker 31, Neal 5, Green 15, a także Baynes 6, Bonner 7, Jackson 5, Blair 2, Diaw 4, Mills 3, de Colo 9, Ginobili 10

Clippers: Griffin 17, Butler 11, Jordan 2, Billups 6, Paul 4, a także Odom 4, Barnes 18, Hill 0, Hollins 2, Bledsoe 5, Green 6, Crawford 15

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. woy9 pisze:

    W Staples Center minionej nocy Greg Popovich zorganizował pokaz defensywy zespołowej pod hasłem „jak grać przeciwko Clippers”. Opisany mecz pokazał, co może się stać, gdy ofensywa jest oparta na jednym graczu i prostych dwójkowych akcjach ‚pick ‚n’ roll’. Także to, co się może stać, kiedy ‚transition offence’ zostanie wyłączone przez rywala. Imponujące jest też dzielenie się piłką Spurs.’halfcourt press’ prezentowane przez Clippers mija się z celem , kiedy rywal udanie operuje podaniami. Odcięcie Clippers od ich ulubionej gry jest równoznaczne z wygranym spotkaniem. Spurs na dziś wygrywają jakąkolwiek dłuższą potyczkę z Clippers w play offs.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *