Sylwetka gwiazdy Wschodu: Paul George

all-star-2013-houstonPaul George to gracz, który przebojem stał się gwiazdą Indiana Pacers. Wobec kontuzji Danny Grangera wydawałoby się,  że gracze z Indianapolis będą mieli kłopoty zostając bez lidera. Tymczasem młody skrzydłowy bardzo szybko pokazała, że warto na niego stawiać, a sam występ w zbliżającym się All Star Game w Houston nie powinien nikogo dziwić. Pacers to jedna z czołowych drużyn w NBA, a sam gracz jest absolutnie topowym koszykarzem w swej ekipie. Zapraszam zatem do bliższemu przyjrzeniu się jego sylwetce.

Paul George trafił do NBA w 2010 roku, kiedy to z uczelni Fresno State Bulldogs został wydraftowany właśnie do Indiana Pacers z numerem dziesiątym. Pierwszy sezon upłynął młodemu graczowi na nauce zawodowej koszykówki, co wychodziło mu całkiem nieźle i w swym debiutanckim sezonie notował średnio 7,8 pkt oraz 3,8 zbiórki na mecz. Jego talent także został w pewien sposób dostrzeżony przez ekspertów NBA i pierwszoroczniak został wybrany do drugiego składu debiutantów w NBA.

Młoda ekipa Pacers będąca w przebudowie rosła w siłę, a razem z nią jej ogniwa. Jednym z nich był właśnie George, pomimo, że pozostawał w cieniu Danny Grangera w kolejnym sezonie poprawił swoje średnie i stał się także pierwszopiątkowym graczem w ekipie Franka Vogela. Zaszczycił także swoją obecnością w konkursie w wsadów w ASG 2012, co dla niego z pewnością było sporym wyróżnieniem i potwierdzeniem wzrostu kwalifikacji koszykarskich. W minionym sezonie miał także okazję posmakować rywalizacji w Play-off, gdzie jego Pacers ulegli dopiero w drugiej rundzie późniejszym mistrzom NBA – Miami Heat.

Obecny sezon to absolutnie przełomowy okres w karierze Paula George’a. Bez problemu przejął schedę lidera po kontuzjowanym Danny Grangerze. O jego ogromnej roli w obecnych Pacers może świadczyć fakt, że niedawno pojawiły się nawet plotki o tym, że jego zespół jest zainteresowany wytransferowaniem Grangera do innej drużyny. Do tej pory w obecnych rozgrywkach George zdobywa średnio 17,6 pkt oraz zbiera 7,6 piłki na mecz. Także wart odnotowania jest fakt, że zalicza niemal cztery asysty na mecz oraz 1,8 przechwytu na jedno spotkanie. Pokazuje to jak uniwersalnym graczem stał się przez czas nieobecności Grangera. Oczywiście nie można wszystkiego tłumaczyć urazem jego klubowego kolegi, ale bez wątpienia w obliczu jego urazu George dostała od coacha Vogela więcej minut na parkiecie i szansę swoją wykorzystał w stu procentach.

Jest bardzo szybkim i dynamicznym graczem Dobrze spisującym się w grze z kontry, ale również znakomicie broni. Dysponuje dobrym rzutem z dystansu (38,7% celności rzutów za trzy pkt). Potrafi także brać na siebie odpowiedzialność w ważnych momentach gry, co też jest bardzo ważnym atutem z jego strony. Należy pamiętać, że Pacers to kadra bardzo wyrównanych koszykarzy pod kątem umiejętności. Tam nie ma gwiazd pokroju LeBrona Jamesa czy Kobe Bryanta. Tutaj każdy pracuje na każdego i właśnie dlatego należy docenić postawę George;a w tym sezonie. Jest to zawodnik dopiero na swoim koszykarskim dorobku, dla którego udział w ASG w Houston będzie pierwszym tego typu wydarzeniem. Jeżeli jednak dalej będzie się rozwijał tak jak do tej pory to z pewnością stanie się częstszym uczestnikiem weekendów gwiazd.

Tak jak kiedyś występ jego klubowego kolegi – Roy’a Hibberta był troszkę wymuszony z braku lepszych kandydatów, to wybór obecnego gwiazdora Pacers nikogo nie powinien dziwić i z pewnością nie budzi żadnych kontrowersji.

[youtube=http://youtu.be/vaiqOAskVQ4&w=585]

 

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *