Flesz dnia z Enbiej 10/02/2013: Trzy dogrywki w Bostonie, blamaż Suns i przerwana zła passa Magic

Za nami kolejna bardzo ciekawa noc na parkietach NBA. Poniżej w telegraficznym skrócie przybliżam przebieg spotkań, które nie zostaną/zostały szczegółowo opisane na naszych łamach.

flesz dnia

Denver Nuggets @ Boston Celtics

Wynik: 114-118 po 3 dogrywkach (19-29; 27-21; 24-28; 22-14; 7-7; 8-8; 7-11)

You can’t handle the Truth – tak można podsumować grę Denver Nuggets. Paul Pierce był fantastyczny notując 27 punktów, 14 zbiórek i 14 asyst w 54 minuty gry.

To był niesamowity mecz, pełny świetnych indywidualnych występów, niesamowitych zagrań i emocji do ostatnich minut trzeciej dogrywki. Jeśli NBA potrzebowała spotkania, które może pokazywać jako demonstrację tego co oferuje League Pass – to ten pojedynek nadaje się idealnie.

Dodatkowe słowa uznania należą się Kevinowi Garnettowi, który w trzeciej dogrywce zdobył 6 pierwszych punktów, a także asystował przy ostatnim trafieniu Terry’ego.

Ps. C’s bez Rondo mają już bilans 7-0.

Najlepsi na boisku: Ty Lawson (29 punktów, 6 zbiórek, 9 asyst), Kenneth Faried (14 punktów, 12 zbiórek) – Paul Pierce (27 punktów, 14 zbiórek, 14 asyst), Kevin Garnett (20 punktów, 18 zbiórek, 6 asyst), Jason Terry (26 punktów)

[youtube=http://youtu.be/6fbumZwpEXo&w=585]

New Orleans Hornets @ Toronto Raptors

Wynik: 89-102 (21-32; 26-18; 19-19; 22-33)

Eric Gordon chyba ponownie za wszelką cenę chce się wydostać z Nowego Orleanu. Wczoraj zdobył tyle samo punktów ile zaliczył strat (po 6) i był absolutnie nieefektywny (2/7 z gry).

Raptors tymczasem nawet bez Calderona grają zbilansowaną koszykówkę. Sześciu ich graczy zdobyło minimum 10 punktów, a bohaterem był John Lucas, który wchodząc z ławki uzbierał 17 oczek trafiając 5/5 z dystansu.

Najlepsi na boisku: Greivis Vasquez (17 punktów, 7 zbiórek, 6asyst), Robin Lopez (19 punktów) – Rudy Gay (20 punktów, 8 zbiórek), Kyle Lowry (14 punktów, 5 zbiorek, 10 asyst), John Lucas (17 punktów)

[youtube=http://youtu.be/URzcXUQh6R8&w=585]

Portland Trail Blazers @ Orlando Magic

Wynik: 104-110 (26-22; 23-33; 23-24; 32-31)

Bardzo dobra gra podkoszowych Orlando pozwoliła im na przerwanie serii 12 porażek. Vucevic i Ayon uzbierali w sumie 33 punkty i 30 zbiórek – w tym drugim elemencie mieli tylko o 8 mniej niż cała drużyna gości.

Trail Blazers dobiły ofensywne zbiórki Magic (aż 17) i dobitki (15 punktów z ponowowienia). Jakby tego było mało kolejne efektywne zawody zaliczył J.J. Redick (9/13 z gry) i PTB mają już 2 spotkania straty do ósmych Houston Rockets.

Na osobną wzmiankę zasługuje występ Damiana Lillarda. Pierwszoroczniak rozdał co prawdę 12 asyst, ale zaliczył najgorszy strzelecki występ młodej kariery trafiając zaledwie 1 z 16 oddanych rzutów.

Najlepsi na boisku: LaMarcus Aldridge (25 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst), Nicolas Batum (19 punktów, 8 zbiórek, 6 asyst) – Nikola Vucevic (17 punktów, 19 zbiórek), Gustavo Ayon (16 punktów, 11 zbiórek, 6 asyst), J.J. Redick (22 punkty)

[youtube=http://youtu.be/QfJRPV7m4JA&w=585]

Minnesota Timberwolves @ Memphis Grizzlies

Wynik: 88-105 (20-21; 17-26; 19-29; 32-29)

Dobra gra Rudy’ego Gay’a w Toronto chyba zmotywowała Tay’a Prince’a. Pozyskany z Detroit skrzydłowy trafił wczoraj wszystkie 8 rzutów z gry i był najlepszym strzelcem Grizzlies, którzy nie mieli problemów z uporaniem się z T’wolves.

Gospodarze zdominowali pod nieobecność Love’a, Kirilenki i Barea’i dwie bardzo ważne kategorie statystyczne. Zdobyli 50 punktów w pomalowanym przy zaledwie 32 przyjezdnych i mieli 20-4 w szybkim ataku.

Dodatkowe słowa pochwały należą się Austinowi Daye’owi. Drugi z byłych graczy Pistons w Memphis zagrał swoje najlepsze zawody od czasu zmiany klubu kończąc mecz z 16 punktami i 4 zbiórkami.

Najlepsi na boisku: Luke Ridnour (17 punktów), Ricky Rubio (17 punktów) – Mike Conley (16 punktów, 8 asyst), Tayshaun Prince (18 punktów), Zach Randolph (16 punktów, 8 asyst), Marc Gasol (9 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst)

[youtube=http://youtu.be/tPj8XmECT2E&w=585]

Oklahoma City Thunder @ Phoenix Suns

Wynik: 97-69 (27-16; 24-18; 23-14; 23-21)

Suns w drugim meczu z rzędu przeciwko Thunder zostali absolutnie rozbici. O ile w OKC zadecydowała ofensywa i aż 127 punktów ekipy Duranta i Westbrooka, o tyle wczoraj kluczem była obrona i pozwolenie Suns na zaledwie 69 oczek.

Co ciekawe na tytuł MVP spotkania nie zasłużyli ani Kevin ani Russell, a Thabo Sefolosha. Thunder mieli bilans +38 ze Szwajcarem na boisku (najwyższy spośród wszystkich graczy). Thabo nie tylko bardzo dobrze grał w obronie (3 przechwyty), ale także świetnie rzucał trafiając 7/11 z gry i 5/7 z dystansu.

Gortat watch: 6 punktów (3/8 z gry), 7 zbiórek, 2 bloki i 2 straty bardzo dobrze wpisujące się w ogólną nieskuteczność gospodarzy (33.0% z gry).

Ciekawostka: P.J. Tucker zebrał wczoraj 7 piłek, wszystkie na atakowanej tablicy.

Najlepsi na boisku: Thabo Sefolosha (20 punktów), Russell Westbrook (24 punktów, 6 asyst), Kevin Durant (18 punktów, 7 zbiórek) – Markieff Morris (12 punktów)

[youtube=http://youtu.be/VW6Cl51Ejec&w=585]

Houston Rockets @ Sacramento Kings

Wynik: 111-117 (25-28; 28-29; 33-27; 25-33)

Przed meczem mogliśmy spodziewać się wielu punktów i żaden z kibiców w Sleep Train Arena się nie rozczarował.

Prowadzeni przez Isaiaha Thomasa (17 punktów w ostatnich 12 minutach) goście zdecydowanie wygrali decydującą, czwartą kwartę i mogli się cieszyć z 19 wygranej w sezonie.

O ile wysoką produktywność zachowali Harden i Asik o tyle gościom zabrakło punktów Parsonsa (2/12 z gry) i agresji w ataku Jeremy’ego Lina, który miał ciągłe problemy z przewinieniami i grał zaledwie 29 minut.

Ciekawostka: Thomas stawał częściej na linii niż słynący z bardzo dobrego wymuszania przewinień Harden (13/13 do 8/11).

Najlepsi na boisku: James Harden (30 punktów, 6 asyst), Omer Asik (17 punktów, 12 zbiórek) – Isaiah Thomas (23 punkty, 6 asyst), DeMarcus Cousins (20 punktów, 7 zbiórek), John Salmons (23 punkty, 6 asyst)

[youtube=http://youtu.be/RkRUCrc28Ys&w=585]

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

5 komentarzy

  1. Adik pisze:

    Brawo Suns!!! To już dno dna!!!

  2. del pisze:

    i będzie tankowanko ;)
    szkoda tylko ze w drafcie 2013 superstarow raczej nie bedzi :(

  3. lesny(ryj) pisze:

    No jak tam panowie? To była wina Gentrego prawda? ;)
    I jak tam, czyżby nasz „topowy” PG nie był taki topowy za jakiego go jego fani uważają? ;)

    • woy9 pisze:

      Lakers, Clippers, Grizzlies pokonani za Huntera. OKC nie leżą Suns w ogóle i nie pamiętam by z nimi wygrali w ostatnich dwóch latach. 4-7 to bilans Huntera , ale z tym topowym PG to pojechałeś Lesny..Chyba nie na tej stronie. http://www.enbiej.pl/2013/01/13/enbiej-ranking-2013-rozgrywajacy/
      Poza tym sam chciałbym zobaczyć Huntera radzącego sobie w całym sezonie i od początku rozgrywek.

    • lesny(ryj) pisze:

      Hej woy Bez żadnego hejtu na was czy Huntera. To nie jego wina. Ja po prostu uważam że z G… bata nie ukręcisz i Red Auerbach by tu nie pomógł. Cud będzie jak urwą jeszcze dwa W do końca miesiąca. 4/7 to niewiele lepiej, a clipps bez cp3/billupsa, miśki po trejdzie. 11 spotkań to też mała próbka, może się poprawią. I tak się co do nich pomyliłem bo „u mnie” to już w zeszłym roku powinni w dno walić.
      Co do mojego (nie)ulubionego PG to bardziej mi chodziło o niektórych komentujących a nie autorów. Próbka też mała ale jak się popatrzy na bardziej zaawansowane staty to dla mnie sprawa jest jasna z ostatnich 2 lat to dla mnie sprawa jest jasna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *