Rozkład jazdy, dzień sto pierwszy

Los_Angeles_Lakers_Alternate_LogoBoston Celtics logo

Mecz wieczoru: Los Angeles Lakers (23-26) – Boston Celtics (25-23) – godz. 2.00

Przed sezonem fani Lakers i Celtics nie spodziewali się pewnie, że każdemu z zespołów przyjdzie dzisiejsze spotkanie rozegrać bez dwóch kluczowych zawodników w rotacji, a do tego jedni z każdym meczem walczyć będą o udział w play off, jak w przypadku Jeziorowców, lub strać się utrzymać w czołowej ósemce, jak w sytuacji Zielonych.

O tym, że w spotkaniu nie zagra Pau Gasol już pewnie wiecie. Jeśli nie, to przypomnę, że u skrzydłowego Lakers doszło do częściowego rozerwania rozcięgna podeszwowego w prawej nodze w czwartej kwarcie pojedynku z Brooklyn Nets. Kontuzja wykluczy z gry Gasola na minimum 6 tygodni, co oznacza, że na parkiecie zobaczymy go najwcześniej w drugiej połowie marca, oczywiście w przypadku jeśli nie podda się operacji. Ta spowodowałby, że okres rekonwalescencji wydłużyłby się i mógłby potrwać od 10 do 12 tygodni.

Prócz Hiszpana na parkiecie nie pojawi się również Dwight Howard, który opuści czwarty mecz z rzędu z powodu odnowienia urazu barku, jakiego nabawił się w czwartej kwarcie meczu z Phoenix Suns. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że dziś w pierwszej piątce wybiegnie pierwszoroczniak Robert Sacre.

Lakers ostatnimi czasy grają najlepszą koszykówkę w sezonie, wygrywając 6 z poprzednich 7 spotkań i mając bilans 3-1 w trakcie Grammy Trip, którą zakończy niedzielny pojedynek z Miami Heat.

Z kłopotami zdrowotnymi zmagają się również Celtics. Od momentu, kiedy kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych, wykluczającej go z gry do końca sezonu, doznał Rajon Rondo wielu postawiło krzyżyk na ekipie z Bostonu, przewidując rychły spadek w dół w tabeli Konferencji Wschodniej, tym bardziej, że operacji pleców musiał się poddać Jared Sullinger, co oznaczało, że pierwszoroczniak również w tych rozgrywkach nie wybiegnie już na parkiet.

Jednak od momentu kontuzji swojego rozgrywającego Celtics notują bilans 5-0 umacniając się na 8 miejscu na Wschodzie i mają już 4 mecze przewagi nad Philadelphia 76ers, która do końca sezonu straciła Jasona Richardsona, a do składu nie powrócił jeszcze Andrew Bynum. Ponadto Boston zrównał się bilansem z Milwaukee Bucks i mają już tylko dwa mecz starty do szóstej Atlanty Hawks, więc wcale nie jest powiedziane, że nie mogą wyprzedzić i ich, co pozwoliłoby na uniknięcie w pierwszej rundzie Miami Heat i New York Knicks.

Jeziorowcy z kolei tracą 3 mecze do ósmych Houston Rockets, ale brak Gasola przez najbliższe 6 tygodni, niesprecyzowana data powrotu Howarda i przecież już koniec sezonu Jordana Hilla może spowodować, że tak dobrze zapowiadający się sezon dla Lakers okaże się jedną z największych katastrof w historii nie tylko zespołu, ale może i całej ligi.  

Liderzy zespołów (średnie na mecz): Lakers – Celtics

Punkty: Kobe Bryant (27,6) – Paul Pierce (18,5)

Zbiórki: Dwight Howard (11,9) – Kevin Garnett (7,4)

Asysty: Steve Nash (7,8) – Rajon Rondo (11,1)

Przechwyty: Metta Word Peace (1,7) – Rajon Rondo (1,8)

Bloki: Dwight Howard (2,4) – Kevin Garnett (1)

Ostatnie 5 spotkań:

Lakers: Hornets (Z), @Suns (P), @Timberwolves (Z), @Pistons (Z), @Nets (Z)

Celtics: Heat (Z), Kings (Z), Magic (Z), Clippers (Z), Raptors (Z)

Z – zwycięstwo, P – porażka, @ – wyjazd

Pozostałe spotkania:

Chciago Bulls (29-19) – Denver Nuggets (31-18) – godz. 4.30

Dzisiejszy pojedynek obu zespołów to spotkanie drużyn z przeciwnych biegunów. Bulls to trzecia defensywa ligi, która tarci średnio 91 punktów na mecz, Denverto trzecia ofensywa ligi, która rzuca 104,2 punktów na mecz.

Nuugest są w gazie, wygrywając 13 z ostatnich 15 spotkań, w tym 7 z rzędu, co jest ich najlepszą serią od przełomu listopada i grudnia sezonu 2010/11, a dodatkowo w jej trakcie zdobywają średnio 113,1 punktów (sic!). Dziś stoją przed szansą odniesienia 8 kolejnego zwycięstwa, co ostatni raz udało im się w styczniu 2010.

Bulls natomiast są w trakcie 6-meczowej serii wyjazdowej i do tej pory notują bilans 2-2. Zmagają się jednak z plagą kontuzji i w trzech z tych spotkań nie mógli wystąpić Kirk Hinrich, Joakim Noah i Carlos Boozer. Pierwszych dwóch prawdopodobnie nie zobaczymy dziś ponownie na parkiecie, pojawi się za to Boozer, który już w ostatnim, przegranym meczu z Pacers wybiegł w pierwszej piątce, ale zdobył tylko 10 punktów i 5 zbiórek w 23 minuty na boisku. Dodatkowo prawą kostkę skręcił Marco Belinelli i jego występ też stoi dzisiaj pod znakiem zapytania.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

1 Odpowiedź

  1. Sadevrian pisze:

    Noah- gra, Howard game time call – taki update

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *