Stern znowu przesadza, Joakim Noah jego „ofiarą”

chicago bulls logo

Zapewne każdy wie, że w NBA obowiązuje tak zwany „Dress Code”. Dokument ten mówi o tym jak każdy zawodnik powinien być ubrany, gdy wchodzi na mecz. Strój obowiązuje także zawodników, którzy są kontuzjowani, a spotkanie oglądają z ławki. Takim właśnie zawodnikiem w poprzednim meczu Bulls z Pacers był Noah, który przez kontuzję kostki nie jest w stanie grać. Mimo to postanowił ze swoją drużyną polecieć do Indiany i wspierać kolegów.

Wszystko wyglądało w porządku, zawodnik normalnie przyglądał się grze drużyny, ale David Stern gdy zobaczył jak Noah jest ubrany, zadzwonił gdzie trzeba i Joakim został wyproszony do szatni.

Warunkiem powrotu było przebranie się. Zawodnik musiał założyć koszulę jednego z kolegów i dopiero pozwolono mu znów usiąść na ławce. Dziwi mnie tylko jedno; Joakim był normalnie ubrany, a mimo to musiał wyjść. Rozumiem, że zawodnik nie może przychodzić w szerokich spodniach, T-shirtach o kilka rozmiarów za dużych czy z pięcioma łańcuchami na szyi, ale Noah był ubrany w sweter i czarną marynarkę. Co w tym niestosownego? To jest już moim zdaniem przesada.

BCXPr4lCQAA1qfU

 

NBA nie może stać się ligą, gdzie każdy będzie miał dyktowane jak ma się ubierać. To nie są dzieci i nie trzeba im mówić co mają na siebie założyć. Prędzej wyprosiłbym Westbrooka, który już nie raz przychodził w „nietypowych” strojach i został przez ekipę TNT ogłoszony najgorzej ubranym zawodnikiem ligi.

russell-westbrook-shirt

west

Na koniec zapraszam do obejrzenia filmiku poniżej, który świetnie odzwierciedla sytuację w lidze.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=6vcW2PIgv8U&feature=player_embedded&ew=585]

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

6 komentarzy

  1. GPRbyNBA pisze:

    Pani Adamie
    Nie rozumie pan jednego.
    Póki co 90% klubów NBA znajduje sie na terytorium USA.
    A USA to bardzo ciekawy kraj.
    Przykładowo:
    „W Kalifornii ludziom bez uprawnień myśliwskich zabronione jest stawianie pułapek na myszy”

    „W Waszyngtonie absolutnie zakazany jest seks z dziewicą.”

    i mój ulubiony:
    „W Los Angeles mąż ma prawo bić żonę pasem, o ile szerokość pasa nie przekracza 3,6 cm. No, chyba że małżonka zgodzi się na ustępstwa.”
    (A tak piętnujemy Arabów).

    Czy wobec tego wymóg noszenia z góry narzuconych strojów jest taki dziwny?

  2. HowOldAreYouGirl pisze:

    I właśnie dlatego przeszedłem na FA… tutaj liczy się siła a nie zniewieściałość i mogę przychodzić w Air Maxach i spodniach o sześć rozmiarów za dużych i każdy ma to gdzieś… ważne, żebym zatrzymał 90 kg mięsa biegnących pod moją bramkę, a najlepiej żebym przeciął podanie od QB.

    I tyle w tym temacie… NBA się kończy wraz se Sternem… tylko football amerykański.

    ASG nawet nikt nie ogląda, a Super Bowl oglądali wszyscy.

    • Currose301 pisze:

      Nie ja nie oglądałem Super Bowl bo to jest nudne,a ASG oglądam z przyjemnością.

      P.S.
      „W Waszyngtonie absolutnie zakazany jest seks z dziewicą.”
      Hmm to żeby dziewczyna straciła dziewictwo musi wyjechać z Waszyngtonu? haha xD

  3. GPRbyNBA pisze:

    Generalnie im mniej regół w sporcie tym jest przyjemniejszy dla widza. Dlatego króluje piłka nożna. Futbol amerykański ma tyle reguł że jest niezrozumiały dla większości zwykłych kibiców. Za dużo w nim dziwnych zasad. Dużo więcej niż w koszykówce.
    Poza tym oglądałem bodajże przedwczoraj jakiś mecz na żywo i było w nim tyle przerw że nie szło tego oglądać.

  4. ryki tyki narkotyki pisze:

    A wg mnie oni i tak ubierają się dziś jak pedzie więc dynda mi to czy ubiorą sweterek czy bluzeczkę. Westbrook pochodzi z Compton i do 20ego roku życia wyglądał jak koszykarz, teraz jak największy pedał NBA. Ciekawe czy jak wbije na dzielnie to się tak ubierze. Osobiście rzygam ich wyglądem. 2000rok to były czasy, gdy każdy mógł się ubrać jak ich idole, bez przypominania jakiegoś nażelowanego piłkarzyka. Każdy chciał być ubrany jak Iverson, Rasheed,Damon Stoudamire czy Darius Miles. Mam 30 lat i wciąż chodzę ubrany jak oni wtedy, a nie jak bym był fanem jakiegoś polskiego serialu o nażelowanych lalusiach z duzego miasta z szaliczkami i innymi gównami…

  5. TripleeX pisze:

    A ja bym się tak nie bulwersował… Skoro Noah siedział na ławce to traktowany był jak zawodnik i zapewne był wpisany do protokołu meczowego więc obowiązuje go strój jak każdego innego na ławce… zasada jest jaka jest i nie będę jej komentował, jednak jest transparentna i znana wszystkim… Noah się nie dostosował więc został wyproszony… proste… zawsze mógł się ubrać jak tylko ma na to ochotę i siedzieć na trybunach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *