Rozkład jazdy z C+

Canal+SportHD_2009

Mecz wieczoru: Milwaukee Bucks (25-21) – Denver Nuggets (30-18) – transmisja w Canal + Sport HD o godz. 3.00. Powtórka jutro o godz. 11.00 w tym samym kanale.   

Dzisiejszy mecz będzie jednym z tych spotkań, w którym przekroczenie granicy 100 punktów przez oba zespoły nie powinno być niczym trudnym. Zapowiada się ostre strzelanie w Denver, tym bardziej że biorąc pod uwagę tylko ostatnie 5 spotkań Bucks i Nuggets, ci pierwsi zdobywają średnio 101,7 punktów, a ci drudzy aż 111,8.

Denver są niepokonani już od 6 spotkań i jest to najdłuższa po Spurs seria w lidze. Tracą tylko pół meczu do Warriors, mecz do Grizzlies i dwa do Clippers i patrząc na ich ostatnią formę wcale nie jest powiedziane, że nie będą w stanie wskoczyć jeszcze na trzecie miejsce na Zachodzie. Tym bardziej, że nigdy nic nie wiadomo co ze zdrowiem Boguta i Curry’ego (oczywiście odpukać w niemalowane, żeby nic się im nie stało), Memphis są po dwóch transferach i muszą się jeszcze zgrywać z nowymi zawodnikami, a do tego stracili swojego najlepszego strzelca, natomiast Los Angeles grają bez Paula.

Bucks natomiast miejsce w play off powinni mieć pewne, ale wyżej niż 6 raczej nie awansują i pierwsza runda to powinno być maksimum ich możliwości nie zależnie od tego na kogo trafią. Dziś o zwycięstwo może być trudno, ponieważ przegrali cztery ostatnie mecze z rzędu z Nuggets, w całej historii spotkań z Denver wygrali tylko 9 z 45 spotkań.

Liderzy zespołów (średnie na mecz): Bukcs – Nuggets

Punkty: Brandon Jennings (18,7) – Danilo Gallinari (17)

Zbiórki: Larry Sanders (8,5) – Kenneth Faried (9,7)

Asysty: Brandon Jennings (6) – Ty Lawson (6,9)

Przechwyty: Monta Ellis (1,8) – Ty Lawson (1,6)

Bloki: Larry Sanders (3,1) – JaVale McGee (1,9)

Ostatnie 5 spotkań:

Bucks: Warriors (Z), @Pistons (Z), Bulls (P), @Knicks (P), Magic (Z)

Nuggets: @Rockets (Z), Kings (Z), Pacers (Z), Rockets (Z), Hornets (Z)

Z – zwycięstwo, P – porażka, @ – wyjazd

Pozostałe spotkania:

Atlanta Hawks (26-20) – Indiana Pacers (29-19) – godz. 1.00

Pacers są jednym najgorętszych zespołów ostatnich dni w lidze, jednak w tym sezonie już dwukrotnie przegrali z Hawks. Obie porażki miały jednak miejsce na wyjeździe, gdzie nie wygrali z Atlantą już od 11 meczów z rzędu. Dzisiaj zagrają jednak u siebie i będą mieli szansę na odniesienie 15 zwycięstwa z rzędu we własnej hali. Cos takiego udało im się ostatnim razem w sezonie 1999/2000, kiedy to wygrali aż 25 kolejnych spotkań na własnym parkiecie.

Los Angeles Lakers (22-26) – Brooklyn Nets (28-19) – godz. 1.30

W dzisiejszym spotkaniu ponownie nie zobaczymy na parkiecie Dwighta Howarda, który jeszcze w zeszłym roku mógł zawodnikiem Nets. Nic jednak z tego nie wyszło i Brooklyn musiał zadowolić się Brookiem Lopezem, ale czy patrząc na grę jednego i drugiego widać jakąś szczególnie wielką różnicę w tym sezonie?

Nets nie wygrali z Lakers 9 kolejnych spotkań od 2007, ale dziś to oni wydają się mieć lekką przewagę, szczególnie że zabraknie Howarda. Oznacza to, że po raz kolejny w pierwszej piątce ujrzymy Pau Gasola, ale Hiszpan nie ukrywa, że nie podoba mu się gra pod wodzą Mike D’Antoniego i to, że jeśli podstawowy center Los Angeles jest zdrowy, on zaczyna mecze z ławki.

Dziwi mnie to trochę, ponieważ skoro taki Amare Stoudemire również zaczyna mecze jako rezerwowy i przy tym nie marudzi, to Gasol nie potrafi?

Phoenix Suns (16-32) – Memphis Grizzlies (30-16) – godz. 2.00

W dzisiejszym spotkaniu w pierwszej piątce powinien już wystąpić Tayshaun Prince, który swój debiut w zespole Grizzlies zaczął z ławki rezerwowych, po tym jak we wcześniejszych 672 meczach wychodził jako starter w zespole Pistons.

Golden State Warriors (30-17) – Houston Rockets (26-23) – godz. 2.00

Warriors są na czwartym miejscu pod względem ilości zbieranych piłek na mecz – 44,7 i mają bilans 23-3, jeśli to oni wygrywają walkę na tablicach. Dodatkowo w ostatnich dniach ich szeregi zasilił powracający po kontuzji Andrew Bogut, więc ich frontcourt wydaje się jeszcze mocniejszy.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *